12/13.03.2015 – DŁUGI POWRÓT DO DOMU

.

PO BARDZO WYCZERPUJĄCYM TYGODNIU DZISIAJ W NOCY OPUŚCILIŚMY GOŚCINNĄ AUSTRALIĘ.
ZNOWU TRZEBA BYŁO WSTAWAĆ O IDIOTYCZNEJ PORZE. O 3:15 BYLIŚMY JUŻ NA NOGACH. NIESTETY OSŁABIONY CHOROBĄ NASZ PRZYJACIEL MARIO NIE BYŁ W STANIE NAS ODWIEŹĆ NA LOTNISKO, WIĘC SKORZYSTALIŚMY Z PROPOZYCJI INNEGO PRZYJACIELA – KYSIA.
NA LOTNISKU BYLIŚMY KWADRANS PO CZWARTEJ. ODPRAWA BAGAŻOWA POSZŁA MIGIEM. KONTROLA BAGAŻU PODRĘCZNEGO JUŻ TROCHĘ WOLNIEJ. (więcej…)


11.02.2015 – ZNOWU KUALA

.

TYM RAZEM, O DZIWO SAMOLOT NIE WYLATUJE O JAKIEJŚ OKROPNEJ GODZINIE, CHOCIAŻ RANNE PODRÓŻOWANIE NIE ROBI JUŻ NA NAS WRAŻENIA. TAKSÓWKA DOWOZI NAS NA LOTNISKO W RANGUNIE. CENA DOJAZDU 8000 KAYATÓW.

PO UPŁYWIE PARU GODZIN, OKOŁO GODZ. 12.30 JESTEŚMY W KUALA LUMPUR, SKĄD O godz. 23.55 WYLATUJEMY DO AUSTRALII. MAMY PRZED SOBĄ WIĘCEJ NIŻ PÓŁ DNIA. DOJEŻDŻAMY AUTOBUSEM DO MIASTA. W PRZECHOWALNI BAGAŻU ZNAJDUJĄCEJ SIĘ NA DWORCU KL SENTRAL WYNAJMUJEMY SKRYTKĘ BAGAŻOWĄ GDZIE DEPONUJEMY NASZ BAGAŻ. WYNAJEM SKRYTEK BAGAŻOWYCH TUTAJ JEST CHYBA NAJTAŃSZĄ OPCJĄ. CENA ZALEŻY OD WIELKOŚCI SKRYTKI. PŁACIMY ZA MAŁĄ SKRYTKĘ 20 RM. (więcej…)


11.02.2015 – RANGUN – KL – PERTH

.

LOTY AIRASIA Z RANGUNU DO KL NA CAŁE SZCZĘŚCIE NIE SĄ BARDZO WCZESNE. WSTALIŚMY PRZYNAJMNIEJ RAZ W MIARĘ NORMALNIE I ZEBRAWSZY SIĘ MIGIEM WYSZLIŚMY NA DWÓR.

300 m. OD HOTELU ZACZEPIŁ NAS TUK-TUKO TAKSÓWKARZ, PYTAJĄC CZY CHCEMY JECHAĆ NA LOTNISKO. UZGODNIWSZY CENĘ NA US$ 8, WSKOCZYLIŚMY DO POJAZDU I PO 20 min. BYLIŚMY NA MIEJSCU.

ODPRAWA POSZŁA BŁYSKAWICZNIE. LOT MINĄŁ MIŁO – NA DOSYPIANIU. O 12:30 WYLĄDOWALIŚMY JAK ZWYKLE NA KLIA2. (więcej…)


26.01.2015 – ZWIEDZAMY KUALA LUMPUR

.

JESZCZE PRZED WYJAZDEM NA BORNEO WYKUPILIŚMY NA OSTATNI DZIEŃ NASZEGO POBYTU W STOLICY OBJAZDOWĄ WYCIECZKĘ PO KUALA LUMPUR. BILET JEST WAŻNY 24 GODZINY. MOŻESZ WYSIĄŚĆ I WSIĄŚĆ NA DOWOLNYM PRZYSTANKU, OBEJRZEĆ CO CHCESZ I JECHAĆ DALEJ. ZAZNACZANY JEST TYLKO PIERWSZY PRZYSTANEK, NA KTÓRYM WSIADASZ. CENA BILETU 45 RM. (więcej…)


26.01.2015 – KUALA LUMPUR

.

WYSPANI I TROCHĘ WYPOCZĘCI POJECHALIŚMY DO MIASTA ZROBIĆ ROZPOZNANIE STRATEGICZNE DOTYCZĄCE NASZEGO KOLEJNEGO POWROTU I PRAWIE NATYCHMIASTOWEGO WYLOTU DO AUSTRALII. NIE CHCE NAM SIĘ TARGAĆ ZE SOBĄ BAGAŻY Z LOTNISKA. MUSIMY JEDNAK WRÓCIĆ DO HOTELU ODEBRAĆ NASZ ZDEPONOWANY DOBYTEK. SPRAWDZAMY CENY W PRZECHOWALNI BAGAŻU NA DWORCU CENTRALNYM W KL. SĄ TU CZTERY WYMIARY SCHOWKÓW. OD 5, 10, 15, DO 20 RM. WYNAJMOWAĆ MOŻNA OD 4:00 DO 24. PŁACISZ ZA KAŻDE OTWARCIE (W RAMACH JEDNEGO DNIA OCZYWIŚCIE). JEŻELI CHCESZ WYNAJĄĆ NA DŁUŻEJ, TO MUSISZ SIĘ POROZUMIEĆ Z ZARZĄDCĄ. PRZY OKAZJI UDAŁO NAM SIĘ OGLĄDNĄĆ PRZEDSTAWIENIE Z OKAZJI ZBLIŻAJĄCEGO SIĘ CHIŃSKIEGO NOWEGO ROKU. (więcej…)


25.01.2015 – KUALA LUMPUR

 

JAK ZWYKLE PRZELOT ZMUSIŁ NAS DO BARDZO WCZESNEGO WSTAWANIA. TYM RAZEM MUSIELIŚMY SKORZYSTAĆ Z TAXI, NIESTETY. CENA TAKSÓWKI Z KOTA KINABALU NA LOTNISKO TO NIEPOROZUMIENIE. 7 min JAZDY KOSZTUJE 30 RM, CZYLI PONAD US$ 8. CHCIAŁEM UMÓWIĆ SIĘ WCZEŚNIEJ Z JAKIMŚ TAKSÓWKARZEM. NIE CHCIELI JECHAĆ ZA MNIEJ.

PO PRZYLOCIE DO KL POWTÓRZYLIŚMY PRZETARTĄ WCZEŚNIEJ DROGĘ DO HOTELU. AUTOBUSEM DO CENTRUM MIASTA. TAM BARDZO PÓŹNE ŚNIADANIE U HINDUSÓW W NASI KANDAR RESTORAN. (TUŻ OBOK WEJŚCIA DO STACJI MONORAIL NA KL SENTRAL) I POTEM METRO-POCIĄGIEM DO HOTELU. (więcej…)


24.01.2015 – KUNDASANG, PARK NARODOWY MOUNT KINABALU, KOTA KINABALU

.

DZIEŃ ZACZĄŁ SIĘ NIEZBYT PRZYJEMNIE. TRZEBA BYŁO ZERWAĆ GNATY Z WYRKA JUŻ O 7:00.
NA DWORCU AUTOBUSOWO-TAKSÓWKARSKIM KIEROWCA DO SWOJEGO BUSIKA ZBIERAŁ CHĘTNYCH NA PODRÓŻ W STRONĘ RANAU, GŁOSEM IMAMA WZYWAJĄCEGO WIERNYCH NA MODLITWĘ. PODESZLIŚMY, ZAJĘLIŚMY MIEJSCA, A PONIEWAŻ BYŁO JESZCZE PONAD 20 min DO  ODJAZDU, POINFORMOWALIŚMY BUSIKOWCA, GDZIE IDZIEMY NA ŚNIADANIE.
POCZĄTKOWO PLANOWALIŚMY ŚNIADANIE W HINDUSKIEJ, 24/7 CZYNNEJ GARKUCHNI OBOK NASZEGO HOTELU. OKAZAŁO SIĘ JEDNAK, ŻE WYBÓR BYŁ TAM ŻADEN I MUSIELIŚMY UDAĆ SIĘ DO CHIŃCZYKA ZNANEGO NAM JUŻ Z SERWOWANYCH POSIŁKÓW.
TYM RAZEM NIE POPEŁNILIŚMY BŁĘDU Z POPRZEDNIEGO RAZU I SPOKOJNIE CZEKALIŚMY AŻ WIĘCEJ DÓBR JEDZENIOWYCH POJAWI SIĘ W WITRYNIE. WYBRALIŚMY TROCHĘ INNE DANIA. WOMBAT, PODEJRZANY MAKARON, CHYBA SPECJALNOŚĆ ZAKŁADU – U NAS ZNANY POD NAZWĄ TAGLIATELLE. JA, PONOWNIE TOFU Z JAKĄŚ KULKĄ I DUŻY KAWAŁEK CZEGOŚ, CO WYGLĄDAŁO JAK MIĘSKO, A PRZY PŁACENIU OKAZAŁO SIĘ BYĆ CIASTECZKIEM RYBNYM !!! (TU UKŁON W KIERUNKU NASZEJ PRZYJACIÓŁKI, URSZULKI. CIEKAWE, KIEDY BY SIĘ ZORIENTOWAŁA CO JE … JA NIGDY BYM NIE POWIEDZIAŁ, ŻE JEM RYBKĘ) 🙂

PUNKTUALNIE O 8:30 RUSZYLIŚMY. JAZDA DO PARKU PAMIĘCI W KUNDASANG, LEŻĄCEGO KILKA KILOMETRÓW PRZED RANAU ZAJĘŁA KOŁO 2 godz. (więcej…)


23.01.2015 – Z LONGHOUSÓW DO KOTA KINABALU

.

RANO DOSTALIŚMY NA ŚNIADANIE MAKARON I SMAŻONE BANANY. JEDZĄC, KOLEJNY RAZ PODZIWIALIŚMY ŻYWE KOLORY BUSZU NA BORNEO. NIE ŚPIESZYLIŚMY SIĘ, BO AUTOBUS MIAŁ BYĆ O 14.

OBOK NASZEGO DOMU ZACZĄŁ SIĘ JAKIŚ RUCH. JEŹDZIŁY MOTORYNKI, SAMOCHÓD. WŁAŚCICIELE PRZYNIEŚLI NAM KSIĘGĘ PAMIĄTKOWĄ I ZACZĘLIŚMY SIĘ ŻEGNAĆ. OKAZAŁO SIĘ, ŻE ZMARŁ ICH KREWNY I ROZPOCZYNAJĄ SIĘ PRZYGOTOWANIA DO POGRZEBU. MY MOGLIŚMY ZOSTAĆ JAK DŁUGO CHCEMY. PIETRUSZKA NA ODCHODNYM POWIEDZIAŁ WŁAŚCICIELCE, ŻE POWINNA ZMIENIĆ SYSTEM INFORMACJI KLIENTÓW O CENIE I MOŻLIWOŚCIACH DOTARCIA DO LONGHOUSU. (więcej…)


22.01.2015 – BORNEO. KOTA KINABALU & KUDAT (LONGHOUSE)

.

RANO O 7.30 BYLIŚMY NA DWORCU.

U UŚMIECHNIĘTEGO, CAŁKOWICIE BEZZĘBNEGO I LEKKO POMARSZCZONEGO KIEROWCY AUTOBUSU KUPILIŚMY BILETY I ZAREZERWOWALIŚMY PRZEDNIE SIEDZENIA, DOKONUJĄC TEGO ZA POMOCĄ JĘZYKA MIGOWEGO, PO CZYM, ZA JEGO ZGODĄ POSZLIŚMY DO JEDNEGO Z DWÓCH ZNAKOMICIE PROSPERUJĄCYCH BARÓW DWORCOWYCH NA ŚNIADANKO.

(więcej…)


21.01.2015 – KOTA KINABALU

.

JAK ZWYKLE, WCZESNYM RANKIEM BYŁ NASZ KOLEJNY LOT.
BEZ ŻALU OPUŚCILIŚMY OCEAN HOTEL I NA PIECHOTĘ W 10 min. DOTARLIŚMY DO “MIĘDZYNARODOWEGO PORTU LOTNICZEGO LAHAD DATU“. CHWILĘ PÓŹNIEJ LECIELIŚMY DO NAJWIĘKSZEGO MALEZYJSKIEGO MIASTA NA BORNEO – KOTA KINABALU. (więcej…)


20.01.2015 – W LAHAD DATU

.

WYJEŻDŻALIŚMY Z SUKAU OKOŁO 8.30.W EFEKCIE ZA DWIE NOCE, CAŁODZIENNE UTRZYMANIE, CZTERY WYCIECZKI, DODATKOWE ŚNIADANIE W DNIU WYJAZDU, TRANSPORTY DO SKRZYŻOWANIA ZAPŁACILIŚMY 662 RM.
KOGO PYTALIŚMY O GODZINĘ ODJAZDU AUTOBUSU DO LAHAD DATU MÓWIŁ, ŻE JEST O godz. 10.30 A NASTĘPNY O 15-tej.

AUTOBUSIK DOWIÓZŁ NAS NA SKRZYŻOWANIE O 9:54. OD KIEROWCY STOJĄCEGO TAM SAMOCHODU, KTÓRY POPSUŁ SIĘ I CZEKAŁ NA ZAMIENNE CZĘŚCI DOWIEDZIELIŚMY SIĘ, ŻE AUTOBUS ODJECHAŁ …

ZAMARLIŚMY, ALE NIE MIELIŚMY WYJŚCIA JAK TYLKO CZEKAĆ NA NASTĘPNY. NA SZCZĘŚCIE NIE CZEKALIŚMY DŁUGO. ZATRZYMAŁ SIĘ MINIVAN Z CZTEREMA OSOBAMI I ZABRAŁ NAS, PO UPRZEDNIM USTALENIU, ŻE PŁACIMY PO 10 RM OD OSOBY.
JECHAŁ TROCHĘ OKRĘŻNĄ DROGĄ ZABIERAJĄC I WYSADZAJĄC WIELE OSÓB. KIEDY PŁACILIŚMY PRZY WYSIADANIU KIEROWCA ZAŻYCZYŁ SOBIE PO 20 RM OD OSOBY.  TU SIĘ ZDENERWOWALIŚMY, BO USTALONA CENA BYŁA INNA. ROZPOCZĘŁA SIĘ DYSKUSJA, PODCZAS KTÓREJ, KIEROWCA USIŁOWAŁ NAS PRZEKONAĆ, ŻE NIE ROZUMIAŁ CO DO NIEGO MÓWIMY, BO NIE ZNA ANGIELSKIEGO. NIE ZAPŁACILIŚMY BO KIEROWCA USIŁOWAŁ NAS EWIDENTNIE OSZUKAĆ.
(więcej…)


20.01.2015 – Z SUKAU DO LAHAD DATU; W LD

.

RANKIEM WYSPANI STAWILIŚMY SIĘ O 8:00 NA POŻEGNALNYM GRUPOWYM ŚNIADANIU.

PO ZJEDZENIU NADSZEDŁ CZAS NA ZAŁATWIENIE FORMALNOŚCI PŁATNICZYCH. DZIEŃ WCZEŚNIEJ USTALIŁEM W RECEPCJI, ŻE NASZ POBYT KOSZTUJE 630 RM + US$ 40, KTÓRE ZAPŁACIŁEM PODWOŻĄCEMU NAS Z KRZYŻÓWKI KIEROWCY. WSZYSTKO BYŁOBY OK GDYBYM MIAŁ W KIESZENI RM-y. MIELIŚMY NIESTETY TYLKO US$ I €. ALE DOKONUJĄC REZERWACJI, ZOSTALIŚMY POINFORMOWANI, ŻE MOŻEMY PŁACIĆ KARTĄ. TERAZ OKAZAŁO SIĘ TO NIEMOŻLIWE, A DO TEGO KURS, JAKI NAM PROPONOWANO BYŁ NIE DO PRZYJĘCIA. ZACZĘLIŚMY DYSKUSJĘ Z ODDELEGOWANĄ DO OBSŁUŻENIA NAS KOBITKĄ.  BEZSKUTECZNIE. WŚCIEKŁY MUSIAŁEM SIĘ POGODZIĆ Z NISKIM KURSEM, BO NASZ AUTOBUS ODJEŻDŻAŁ Z KRZYŻÓWKI ODDALONEJ O 50 km, NA KTÓRĄ Z KOLEI MUSIAŁ NAS DOSTARCZYĆ BUSIK NASZEGO tzw. “HOTELU-RESORTU”. NIE CHCIELIŚMY POWTÓRKI Z ROZRYWKI SPRZED DWÓCH DNI.
MIMO WSZYSTKO W RAMACH REKOMPENSATY ZA NIEODEBRANIE NAS Z PRZYSTANKU AUTOBUSOWEGO DOSTALIŚMY JEDNĄ WYCIECZKĘ DO DŻUNGLI I JEDEN POSIŁEK DLA NAS OBOJE, ORAZ KILKA NAPOI GRATIS. DO TEGO MALUTKI DODATKOWY BONUSIK FINANSOWY…

TUŻ PO 8:40 WPADLIŚMY DO BUSIKA, KTÓRY ODWIÓZŁ NAS NA PRZYSTANEK AUTOBUSU KOŁO KRZYŻÓWKI. BYLIŚMY 20 min. PRZED CZASEM, ALE TO O NICZYM NIE ŚWIADCZYŁO. (więcej…)


19.01.2015 – SUKAU – W DŻUNGLI

.

WCZESNYM RANKIEM, KIEDY DŻUNGLA OTWIERAŁA ZASPANE OCZĘTA BYLIŚMY NA NOGACH. O 6:00 SIEDZIELIŚMY W ŁODZI Z PRZEWODNIKIEM I STERNIKIEM. PORANNA WYPRAWA MA NA CELU POKAZANIE BUDZĄCEJ SIĘ BORNEAŃSKIEJ FAUNY. OGLĄDAĆ MOŻNA OCZYWIŚCIE TO, NA CO TRAFIMY. A WŁAŚCIWIE TO, CO NAM POKAŻE NASZ PRZEWODNIK. IM LEPSZY,  TYM WIĘCEJ ZOBACZYMY.
NASZ UMOŻLIWIŁ NAM OGLĄDNIĘCIE KILKU RODZAI MAŁP I KILKANAŚCIE GATUNKÓW PTAKÓW, W TYM KILKA ORŁÓW. WYPRAWA TRWAŁA PONAD 90 min.

WRÓCIWSZY TROCHĘ SIĘ OPORZĄDZILIŚMY I POSZLIŚMY NA ŚNIADANIE. PRZEZ CHWILĘ USIŁOWALIŚMY POŁĄCZYĆ SIĘ ZE ŚWIATEM. NIESTETY NET BYŁ NIEDOSTĘPNY.

O 10:00 MIELIŚMY KOLEJNĄ WYPRAWĘ DO TUTEJSZEGO LASU. TYM RAZEM PRZEDZIERALIŚMY SIĘ PRZEZ GĄSZCZ I LEKKO BAGIENNE PODŁOŻE, POZNAJĄC KILKA TAJNIKÓW DŻUNGLI. OKOŁO 45 min

TA WYCIECZKA DLA MNIE BYŁA NAJMNIEJ CIEKAWA. MOŻE DLATEGO, ŻE SPOTKALIŚMY JEDYNIE CIEŃ DZIKIEJ ŚWINI PRZEMYKAJĄCEJ GDZIEŚ W KRZAKACH. PRZEWODNIK POKAZAŁ NAM TEŻ KILKA CIEKAWYCH ROŚLIN. (więcej…)


19.01.2015 – BORNEO – SŁONIE

.

O 5.30 ROZPOCZĘLIŚMY DZIEŃ NA NAJDŁUŻSZEJ RZECE REGIONU SABAH. JADALNIA HOSTELU OCZYWIŚCIE ZWRÓCONA BYŁA W STRONĘ RZEKI. KAWA I HERBATA STAŁY PRZYGOTOWANE. POPIJAJĄC HERBATĘ PATRZYLIŚMY NA RZEKĘ. POZA NAMI CZEKALI JESZCZE AMERYKANIE. (więcej…)


18.01.2015 – NA BORNEO

.

ODLOT SAMOLOTU MAMY JAK ZWYKLE W NOCY. TYM RAZEM NASZ TAKSÓWKARZ NIE ZAPOMNIAŁ O NAS. PRZYSŁAŁ KOLEGĘ, KTÓRY SPÓŹNIŁ SIĘ 20 MINUT. PO 2,5 GODZINNYM LOCIE ZNALEŹLIŚMY SIĘ NA BORNEO. TO BYŁ PIĘKNY WIDOK – PŁYTA LOTNISKA, PALMY I W DALI MORZE.
O GODZ. 12-tej W POŁUDNIE MIELIŚMY SAMOLOT DO LAHAD DATU. LOTNISKO W KOTA KINABALU MA DWA, ODDALONE OD SIEBIE TERMINALE. KOMUNIKACJĘ ZAPEWNIA AUTOBUS JEŻDŻĄCY MIĘDZY TERMINALAMI ZA 5 RM.

TERMINAL, NA JAKI SIĘ PRZENIEŚLIŚMY BYŁ PRZESTRONNY, MIAŁ BISTRO GDZIE MOŻNA BYŁO ZJEŚĆ ŚNIADANIE (KANAPKĘ, WRAPA) I ZUPEŁNIE NIESPODZIEWANIE SKLEP Z…. RYBAMI, KREWETKAMI, OGÓRKAMI MORSKIMI. KTO KUPUJE RYBĘ CZY TEŻ OGÓRKA MORSKIEGO PRZED WEJŚCIEM DO SAMOLOTU? ?? (więcej…)