05.11.2016 Z POLSKI DO IRANU

.

WSTAWANIE O 3:00 W NOCY NIGDY NIE BĘDZIE ŁATWE. A JUŻ SZCZEGÓLNIE, GDY IDZIESZ SPAĆ O 2:00. ALE CZASEM ŻYCIE JEST BRUTALNE I TRZEBA.

DO DWORCA, Z KTÓREGO BUSIK FIRMY MATUSZEK MA NAS ZAWIEŹĆ NA LOTNISKO JEST NIEDALEKO. O 3:30 SPOTYKAMY SIĘ Z UMÓWIONĄ WCZEŚNIEJ PRZEMIŁĄ UKRAINKĄ WYSYŁAJĄCĄ DO KIJOWA SWOJĄ BABCIĘ. BĘDZIE RAŹNIEJ PODRÓŻOWAĆ RAZEM…
BUSIK RUSZA PUNKTUALNIE I ZGODNIE Z ROZKŁADEM WYRZUCA NAS W PYRZOWICACH. MAMY ZE SOBĄ TYLKO 2 WALIZECZKI – ZGODNE Z WIZZ-AIROWSKIM STANDARDEM DUŻEGO BAGAŻU PODRĘCZNEGO. WOMBACIK JAK ZWYKLE WYKONAŁ SUPER ROBOTĘ PAKUJĄC WSZYSTKO, ŁĄCZNIE Z APARATAMI DO TYCH DWÓCH WALIZEK. POWINNA ROBIĆ SZKOLENIA Z PAKOWANIA BAGAŻY. CHĘTNYCH PROSZĘ O ZAPISYWANIE SIĘ NA NASZEJ STRONIE FB (zwiedzacze.pl) …

BEZPROBLEMOWO I SZYBKO PRZECHODZIMY W TRÓJKĘ WSZYSTKIE BRAMKI.

W KIJOWIE LĄDUJEMY PRZED CZASEM, CO NAS NIEZMIERNIE CIESZY. POWÓD JEST PROSTY. KILKA DNI WCZEŚNIEJ ZADZWONIŁY DO NAS AZERSKIE LINIE LOTNICZE Z PYTANIEM, CZY MOŻEMY PRZEŁOŻYĆ NASZ LOT Z 6 NA 5 LISTOPADA. ZGODZILIŚMY SIĘ, BO POZWALAŁO TO NA PRZEDŁUŻENIE POBYTU W IRANIE O JEDEN DZIEŃ. TYLE, ŻE MIĘDZY PRZYLOTEM I WYLOTEM Z KIJOWA MIELIŚMY TYLKO 4 godz., A MUSIELIŚMY ZMIENIĆ LOTNISKO. ODLEGŁOŚĆ MIĘDZY NIMI NIE JEST DUŻA – 39 km. JEDNAK NIE ZNAJĄC MIASTA I NIE MAJĄC W RĘKU KART POKŁADOWYCH NA KOLEJNY LOT (NIE DAŁO SIĘ ZROBIĆ ODPRAWY PRZEZ INTERNET), LEPIEJ BYĆ OSTROŻNYM.
NA LOTNISKU ŻULIANY CZEKAŁA UŚMIECHNIĘTA MAMA NASZEJ ZNAJOMEJ UKRAINKI Z ZAMÓWIONĄ TAKSÓWKĄ, KTÓRA ZA 282 HR DOWIOZŁA NAS BŁYSKAWICZNIE (30 min – ALE BYŁA SOBOTA I NIEDUŻY RUCH) NA LOTNISKO BORYSPOL.
DOTARLIŚMY GRUBO PRZED CZASEM. DO ROZPOCZĘCIA ODPRAWY DALEKO. NADSZEDŁ CZAS NA TRADYCYJNEGO, POŻEGNALNEGO DRINKA – GIN Z TONIKIEM …

ODBIÓR KART POKŁADOWYCH NIE NALEŻAŁ DO NAJPROSTSZYCH …

ZACZĘŁO SIĘ TO, O CZYM PISZĄ PRZEWODNIKI I BLOGI. CZASAMI MOŻNA MIEĆ PROBLEM Z WEJŚCIEM DO SAMOLOTU BEZ WIZY KRAJU DOCELOWEGO. PANIENKA Z AZERBEJDŻAŃSKICH LINII LOTNICZYCH NIE WIEDZIAŁA NIC O TYM, BY MOŻNA BYŁO DOSTAĆ WIZĘ WJAZDOWĄ NA LOTNISKU W TEHERANIE. CHWILĘ TRWAŁO NIM TO SPRAWDZIŁA DZWONIĄC DO KILKU MIEJSC, OD CZASU DO CZASU PYTAJĄC NAS CZY PRZEZ PRZYPADEK NIE MAMY CHOĆBY POTWIERDZENIA MAILOWEGO, ŻE OTRZYMAMY WIZY. NA CAŁE SZCZĘŚCIE W RÓWNOLEGŁEJ KOLEJCE KTOŚ MIAŁ PODOBNY PROBLEM I TAKIE SAMO TŁUMACZENIE. TO ZDECYDOWANIE PRZYSPIESZYŁO SPRAWĘ. WRESZCIE PO 20 MINUTOWYM WSTRZYMYWANIA KOLEJKI, DOSTALIŚMY KARTY POKŁADOWE NA DWA KOLEJNE PRZELOTY.

LOT DO BAKU – NAJDŁUŻSZY Z TRZECH – MINĄŁ SZYBKO. JEDZENIE BEZ REWELACJI.

W STOLICY AZERBEJDŻANU ZNOWU BYLIŚMY PUNKTUALNIE, ALE TYM RAZEM CAŁY CZAS OCZEKIWANIA tzn. PONAD 150 min, MOGLIŚMY SPOKO SPĘDZIĆ ROZKOSZUJĄC SIĘ PO RAZ OSTATNI NA DŁUGIE 24 DNI, WIEPRZOWYMI KABANOSAMI POPIJANYMI BUTELKĄ DOBREGO AUSTRALIJSKIEGO SHIRAZA W PIĘKNEJ PRZESTRZENI TUTEJSZEGO LOTNISKA.

NA TERMINALU W BAKU NAWET ZA BUTELKĘ WODY MINERALNEJ W KAWIARNI MOŻNA PŁACIĆ KARTĄ. MUSIELIŚMY KUPIĆ JEDNĄ, BY DOSTAĆ SZKLANKI POTRZEBNE DO WYPICIA NABYTEGO W D… FREE WINA, KTÓRE JEST 4 RAZY TAŃSZE OD TEGO SPRZEDAWANEGO W LOTNISKOWYCH MINI RESTAURACYJKO-BARACH.

WYSTARTOWALIŚMY O CZASIE. KRÓTKI LOT UPRZYJEMNIŁA ZUPEŁNIE DOBRA KANAPKA Z JAKIMŚ ZIELSKIEM.

NA TEHERAŃSKIM LOTNISKU ZNALEZIENIE MIEJSCA WYDAJĄCEGO WIZY NIE JEST TRUDNE. TUŻ PRZED BRAMKAMI KONTROLI PASZPORTOWEJ STOI NA ŚRODKU BUDKA Z CHŁOPKIEM OPERUJĄCYM ANGIELSKIM I PILNUJĄCYM BY WSZYSCY BEZ WYJĄTKU TURYŚCI WSPARLI IRAŃSKI BUSINESS DODATKOWĄ KWOTĄ W WYSOKOŚCI 14€00 UBEZPIECZAJĄC SIĘ W LOKALNEJ AGENCJI… NA NIC TŁUMACZENIA, ŻE PRZECIEŻ NA PRZEDSTAWIONYM CERBEROWI DOKUMENCIE JEST WYRAŹNIE NAPISANE, IŻ TWOJE WYKUPIONE W KRAJU UBEZPIECZENIE OBEJMUJE CAŁY ŚWIAT. GOSTEK MA NA TO PROSTĄ ODPOWIEDŹ: IRAN TO NIE CAŁY ŚWIAT, TO IRAN …
JEŚLI NA PAPIERZE NIE STOI CZARNO NA BIAŁYM – IRAN, TRZEBA PŁACIĆ. W OJCZYŹNIE NIESTETY PZU NIE CHCE WPISAĆ – IRAN, CO ROZWIĄZAŁOBY PROBLEM.
GDYBYM WCZEŚNIEJ WIEDZIAŁ JAK WYGLĄDA SYTUACJA, TO BYM ZROBIŁ SOBIE KOPIĘ TEGO DOKUMENTU; WYMAZAŁ Z KARTKI “CAŁY ŚWIAT” A WSTAWIŁ TYLKO SŁOWO “IRAN”. TA PROSTA OPERACJA POZOSTAWIA W KIESZENI 14€00 POMNOŻONE PRZEZ ILOŚĆ PODRÓŻUJĄCYCH OSÓB.

ZAŁATWIWSZY SPRAWĘ UBEZPIECZENIA DOSTAJESZ FORMULARZ WIZOWY, KTÓRY PO WYPEŁNIENIU ODDAJESZ W OKIENKU OTRZYMUJĄC W ZAMIAN KARTECZKĘ Z KWOTĄ DO ZAPŁACENIA W KASIE OBOK. TERAZ JEST TO 75€00 / os. PRAWDĘ MÓWIĄC ZASKOCZYLI NAS. MIELIŚMY W MIARĘ ŚWIEŻUTKIE INFO NA TEMAT IRAŃSKICH CEN (Z 2015). WIZA MIAŁA KOSZTOWAĆ US$ 60. PONIEWAŻ MIELIŚMY ZA MAŁO €, PŁACILIŚMY W US$ PO ICHNIM KURSIE. WYSZŁO US$ 170.
JESZCZE MAŁE 20 min I MIELIŚMY PASKI Z WIZAMI W RĘKACH. CAŁA OPERACJA ZAJĘŁA OKOŁO 60 min.

UWAGA: NIE POTRZEBUJESZ WOZIĆ Z SOBĄ ZDJĘĆ PASZPORTOWYCH. WKLEJONA WIZA MA FOTKĘ SKOPIOWANĄ Z PASZPORTU.

PO PRZEJŚCIU KONTROLI PASZPORTOWEJ WYMIENILIŚMY W GÓRNYM HOLU GŁÓWNYM BAKSIORY PO NIEZŁYM, ALE NIE NAJLEPSZYM KURSIE. UWAGA: NIE WYMIENIAJ PIENIĘDZY W BANKACH. PRZYKŁADOWY KURS ZA $ 1 W DNIU NASZEGO PRZYLOTU: KANTOR LOTNISKOWY 3,6 TOMANA; BANK 3,13 TOMANA, A KANTOR W MIEŚCIE 3,64.

WYSZLIŚMY PRZED TERMINAL MAJĄC NADZIEJĘ, ŻE ZJAWI SIĘ NATYCHMIAST GRUPA TAKSÓWKARZY CHĘTNYCH DO NEGOCJACJI. NIESTETY PODSZEDŁ TYLKO JEDEN I PO USŁYSZENIU, DO KTÓREGO HOTELU CHCEMY JECHAĆ ZAPROPONOWAŁ PODRÓŻ ZA 80 TOMKÓW (TOMANÓW). Wg NASZYCH INFO CENA NIEZŁA. NA WSZELKI WYPADEK POPRAWIŁEM NA 70, ZAAKCEPTOWANE NATYCHMIAST I RUSZYLIŚMY.

DROGA Z LOTNISKA DO CENTRUM JEST DŁUGA. NAWET O TEJ PORZE – BYŁY OKOLICE 1:00 W NOCY – ZAJĘŁA PRAWIE GODZINĘ. PISZĘ PRAWIE, BO NIESTETY TAKSÓWKARZ POMYLIŁ HOTEL I ZROBILIŚMY NIEPOTRZEBNIE KILKA KILOMETRÓW WIĘCEJ. POTEM JESZCZE RAZ BYŁ MAŁY PROBLEM ZE ZNALEZIENIEM MIEJSCA, W KTÓRYM MIAŁO STAĆ NASZE DORMITORIUM. DALIŚMY KIEROWCY NUMER TELEFONU I INSTRUKCJA JAKĄ OTRZYMAŁ OD PORTIERA NAPROWADZIŁA GO NA WŁAŚCIWĄ ULICZKĘ.

JEST 2-ga W NOCY. WCHODZIMY DO HOTELU HAFEZ. RECEPCJONISTA WITA NAS WYLEWNIE, INFORMUJĄC PO CHWILI, ŻE NIESTETY NIE MA DLA NAS POKOJU, BO KTOŚ ZDECYDOWAŁ SIĘ POZOSTAĆ DŁUŻEJ…

PROPONUJE UŁOŻYĆ SIĘ NA KILKUGODZINNĄ DRZEMKĘ NA WYGODNIE WYGLĄDAJĄCYCH SOFACH W LOBBY. RANO GOŚCIU WYJEDZIE I DOSTANIEMY POKÓJ…

BAKU – INTERNATIONAL AIRPORT

.

LEKKO W…….. OCZYWIŚCIE NATYCHMIAST ODMÓWILIŚMY. ZAPROPONOWANO NAM DARMOWY NOCLEG W NIEDALEKIM HOTELU Z DARMOWYM DO NIEGO DOJAZDEM, TWIERDZĄC, ŻE JUŻ O 9 RANO BĘDZIEMY MOGLI SIĘ WPROWADZAĆ…

MAJĄC ZA SOBĄ PRAWIE 24-godz. PODRÓŻ NIE PROTESTOWALIŚMY MARZĄC O WYGODNYM WYRKU.  POBLISKI HOTEL MEHR ZAOFEROWAŁ POKÓJ Z ŁAZIENKĄ W STANDARDZIE GORSZEGO HOSTELU. TYLE, ŻE BYŁO W MIARĘ CZYSTO.

PADLIŚMY JAK SZNITKI …

.

► ZOBACZ FOTY ◀︎

.

                        .

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *