25.01.2015 – KUALA LUMPUR

 

JAK ZWYKLE PRZELOT ZMUSIŁ NAS DO BARDZO WCZESNEGO WSTAWANIA. TYM RAZEM MUSIELIŚMY SKORZYSTAĆ Z TAXI, NIESTETY. CENA TAKSÓWKI Z KOTA KINABALU NA LOTNISKO TO NIEPOROZUMIENIE. 7 min JAZDY KOSZTUJE 30 RM, CZYLI PONAD US$ 8. CHCIAŁEM UMÓWIĆ SIĘ WCZEŚNIEJ Z JAKIMŚ TAKSÓWKARZEM. NIE CHCIELI JECHAĆ ZA MNIEJ.

PO PRZYLOCIE DO KL POWTÓRZYLIŚMY PRZETARTĄ WCZEŚNIEJ DROGĘ DO HOTELU. AUTOBUSEM DO CENTRUM MIASTA. TAM BARDZO PÓŹNE ŚNIADANIE U HINDUSÓW W NASI KANDAR RESTORAN. (TUŻ OBOK WEJŚCIA DO STACJI MONORAIL NA KL SENTRAL) I POTEM METRO-POCIĄGIEM DO HOTELU.

HINDUSKA RESTAURACJA NASI KANDAR

HINDUSKA RESTAURACJA NASI KANDAR

 

POKÓJ DLA NAS JUŻ CZEKAŁ. INNY TYM RAZEM. PONOĆ O PODWYŻSZONYM STANDARDZIE…
WOMBAT NIE BYŁ ZADOWOLONY. POKÓJ MIEŚCIŁ SIĘ NA TRZECIM PIĘTRZE, BYŁ BARDZO MAŁY I NIE MIAŁ ZNOWU ŻADNEJ SZAFKI. DO TEGO MAŁE OKNO WYCHODZĄCE NA KORYTARZ BIEGNĄCY WOKÓŁ DOŚĆ CIEMNEGO PATIO. PONOĆ WYCIECZKA Z HONG KONGU ZAJĘŁA CAŁY HOTEL…
LAŁO, A TRZEBA BYŁO PRAĆ. IDĄC DO PRALNI POSTANOWILIŚMY, ŻE DZISIAJ ZJEMY KOLACJĘ W RESTAURACJI YENG KEE ZNAJDUJĄCEJ SIĘ ZA ROGIEM, TUŻ KOŁO HOTELU.

W RESTAURACJI YENG KEE

W RESTAURACJI YENG KEE

 

JUŻ WCZEŚNIEJ BARDZO NAM SIĘ PODOBALI DWAJ JEJ KUCHARZE, PICHCĄCY STRAWĘ W OGROMNYCH WOKACH.

KUCHARZE W RESTAURACJI YENG KEE BARDZO NAM SIĘ PODOBALI ...

KUCHARZE W RESTAURACJI YENG KEE BARDZO NAM SIĘ PODOBALI …

.

NASZE PRANIE BYŁO WIĘKSZE NIĄ POPRZEDNIO I POSTANOWILIŚMY SKORZYSTAĆ Z SUSZARKI. DWA WSADY PRANIA I SUSZENIE KOSZTOWAŁO 12 RM. 4 + 4 + 4. CENA ZALEŻY OD TEMPERATURY.
WRACAJĄC WSTĄPILIŚMY DO ULUBIONEGO SKLEPIKU “KEDAI UBAT CHARDON”. U CHINKI NABYWAMY WSZYSTKIE POTRZEBNE NAM NAPOJE.
CIĄGLE Z PRZERWAMI LAŁO…

DOŚĆ WCZEŚNIE POSZLIŚMY JEŚĆ. ZAMÓWILIŚMY TILAPIĘ I PONOĆ SMAŻONE WARZYWA. @ 43 RM. CAŁOŚĆ PRZECIĘTNA.

 

RESTAURACJA YENG KEE - TILAPIA Z JARZYNAMI, BYŁA DOBRA, ALE JEJ WIELKOŚĆ ROZCZAROWAŁA NAS ...

RESTAURACJA YENG KEE – TILAPIA Z JARZYNAMI, BYŁA DOBRA, ALE JEJ WIELKOŚĆ ROZCZAROWAŁA NAS …

 

ROZCZAROWANI WRÓCILIŚMY DO HOTELU …

.

>     ZOBACZ FOTY     <

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *