01.01.2017 – NOWY ROK Z FAJERWERKAMI, KULTURALNIE, CHOCIAŻ ZIMNO

.

W NOWY ROK OKOŁO POŁUDNIA POJECHALIŚMY DO CENTRUM. ZIMNO BYŁO PIEKIELNE, ALE NIE PRZESZKADZAŁO TO TŁUMOM TURYSTÓW, MIMO SZALEŃSTW UBIEGŁEJ NOCY, SPACEROWAĆ PO MIEŚCIE I WZNOSIĆ NOWOROCZNE TOASTY GRZANYM WINEM. TAK JAKBY NIGDY NIKT W TYM MIEŚCIE NIE SPAŁ, TYLKO WSZYSCY PRZEZ CAŁY CZAS PRZEMIESZCZALI SIĘ MIĘDZY PLACAMI, ULICAMI, BULWARAMI KORZYSTAJĄC Z USŁUG LICZNYCH PUNKTÓW GASTRONOMICZNYCH.

NA STAROMIEJSKIM PLACU KOLEJNY JARMARK NOWOROCZNY. BUDKI Z PAMIĄTKAMI, OLBRZYMIE GRILLE Z MIĘSEM, KIEŁBASKA. W WEJŚCIU DO JEDNEJ Z KAMIENIC OTACZAJĄCYCH PLAC DOSTRZEGAMY PLAKAT. WYSTAWA ANDY WARHOLA, ALFONSA MUCHY I SALVADORA DALÍ. CZYNNA DO 20-tej. WSTĘPUJEMY DO POBLISKIEJ KAWIARNI NA HERBATĘ I ROZGRZANI IDZIEMY OBEJRZEĆ PRACE MISTRZÓW. WSTĘP KOSZTUJE 350 KORON ZA CAŁOŚĆ, ALE MOŻNA OGLĄDAĆ TYLKO JEDNĄ LUB DWIE WYSTAWY.
ZACZYNAMY OD A.WARHOLA. BARDZO WIELE ZDJĘĆ CAŁEJ RODZINY, LISTÓW, DOKUMENTÓW, KOMENTARZY RODZEŃSTWA, NO I OCZYWIŚCIE SŁYNNE KOLAŻE.
NIE ZAWODZI TAKŻE MUCHA, KTÓREGO STYL JEST TAK CHARAKTERYSTYCZNY I ROZPOZNAWALNY. MOŻNA ZOBACZYĆ NAJBARDZIEJ ZNANE PLAKATY PRZEDSTAWIEŃ SARY BERNARD, OPAKOWANIA ARTYKUŁÓW SPOŻYWCZYCH, PLAKATY REKLAMOWE. OPISY UJAWNIAJĄ CIEKAWE KOLEJE JEGO LOSU.
NA NAJNIŻSZYM PIĘTRZE SALVADORE DALÍ. TUTAJ MAŁE RZEŹBY, TEŻ PLAKATY, GRAFIKI, LITOGRAFIE. CAŁOŚĆ BARDZO INTERESUJĄCA.WYSTAWA, KTÓRĄ TRZEBA KONIECZNIE ZOBACZYĆ.

WYSZLIŚMY OKOŁO 18, W SAM RAZ, ABY TRAFIĆ NA POKAZ SZTUCZNYCH OGNI. BODAJ NAJBARDZIEJ SPEKTAKULARNEJ ATRAKCJI PRAGI W NOWY ROK. WRAZ ZE WSZYSTKIMI IDĄC SZEROKĄ ULICĄ OD STAROMIEJSKIEGO PLACU W STRONĘ WEŁTAWY OGLĄDALIŚMY WYBUCHAJĄCE RAZ PO RAZ KOLOROWE FAJERWERKI.

NAJGORSZY BYŁ MOMENT ZAKOŃCZENIA WIDOWISKA. RUSZYŁA LAWINA LUDZI. PANOWAŁ STRASZNY TŁOK. TŁUM STALI W KOLEJCE, ABY WEJŚCIA DO METRA. POLICJA REGULOWAŁA RUCH, OD CZASU DO CZASU PRZEPUSZCZAJĄC SAMOCHODY. STAŁY TRAMWAJE, A NA PRZYSTANKACH SETKI OSÓB CZEKAŁY AŻ WRESZCIE RUSZĄ. TEŻ CZEKALIŚMY, ALE W KOŃCU PO 20 MINUTACH STANIA NA ZIMNIE ZDECYDOWALIŚMY SIĘ NA WEJŚCIE DO METRA. KOLEJKA TROCHĘ SIĘ PRZERZEDZIŁA. Z PRZESIADKĄ DOJECHALIŚMY DO NASZEJ DZIELNICY KOBYLISY.

PRAGA – STACJA METRA KOBYLISY

.

POCZULIŚMY GŁÓD, ALE NIE ZA BARDZO CHCIAŁO NAM SIĘ SZUKAĆ CZYNNYCH W NOWY ROK RESTAURACJI, WIĘC PONOWNIE POSZLIŚMY DO BUŁGARÓW. DOSTALIŚMY, CO PRAWA ZUPEŁNIE COŚ INNEGO NIŻ ZAMAWIALIŚMY, ALE BYŁ NOWY ROK A JEDZENIE DOBRE.

.

► ZOBACZ FOTY ◀︎

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *