15.11.2016 – KESZM. PRZYRODA I NIE TYLKO

.

O 9 RANO WYRUSZYLIŚMY NA OBJAZD WYSPY. PRZEWODNIKI OSTRZEGAJĄ – I SŁUSZNIE – ABY WYNAJMOWAĆ KIEROWCĘ ZNAJĄCEGO TEREN WYSPY. INACZEJ KOŃCZY SIĘ TO SZUKANIEM, BEZSENSOWNĄ JAZDĄ TAM I POWROTEM LUB NARZUCANIEM PRZEZ KIEROWCĘ MIEJSC, DO KTÓRYCH ON POTRAFI DOTRZEĆ.

NIESTETY NASZ KIEROWCA  MIAŁ NIEWIELE W SOBIE Z PRZEWODNIKA. NIE POTRAFIŁ ZNALEŹĆ RZECZY, KTÓRĄ CHCIELIŚMY OBEJRZEĆ. SZUKANIE TRWAŁO TAK DŁUGO, ŻE ZREZYGNOWALIŚMY. ALE OBEJRZELIŚMY POZOSTAŁE ZAPLANOWANE MIEJSCA.

LAFT – OKOLICA ZAMKU NADERI

.

WIOSKA LAFT WYGLĄDA NA OPUSZCZONĄ, BIEDNĄ. WIDAĆ CUMUJĄCE PRZY BRZEGU KUTRY. WSZĘDZIE SĄ NAPRAWIANE.

NAJWIĘKSZE WRAŻENIE ZROBIŁA NA MNIE “DOLINA GWIAZD“. KRAJOBRAZ ŻYWCEM WZIĘTY Z OBCYCH GALAKTYK, KSIĘŻYCA. WEJŚCIE POPRZEDZA EKSPOZYCJA DOTYCZĄCA GEOPARKU.

WIDZIELIŚMY TAKŻE JASKINIE KHOURBAS WYKUTE W MASYWIE SKALNYM I OPUSZCZONY MECZET (SHAH SHAHID PILGRIMAGE). JASKINIE SĄ INTERESUJĄCE Z PIĘKNYM WIDOKIEM.

WYSPA NAS NIE ZACHWYCIŁA. MOŻE WIEDZIELIŚMY ZA MAŁO ELEMENTÓW W RAMACH CAŁEGO GEOPARKU. Np. JASKIŃ SOLNYCH CZY WĄWOZU. MIMO TEGO, ŻE MIELIŚMY ZAPAS CZASOWY NIE ZDECYDOWALIŚMY SIĘ NA DŁUŻSZY POBYT.

PLAŻOWANIE I MORSKIE KĄPIELE NIE ZA BARDZO SĄ MOŻLIWE Z RACJI BRAKU INFRASTRUKTURY. PO POŁUDNIU SKORZYSTALIŚMY Z ZAPROSZENIA PRZYGODNIE POZNANEGO IRAŃCZYKA DO JEGO “RESORTU” I RESTAURACJI. MIELIŚMY CZAS DO WIECZORNEGO AUTOBUSU DO KERMANU. ZNALEŹLIŚMY SIĘ W “LEPSZEJ” CZĘŚCI MIASTA. SZEROKIE ULICE, DROGIE HOTELE, WIELE MIĘDZYNARODOWYCH SKLEPÓW DUTY FREE. KESZM JEST PRZECIEŻ STREFĄ WOLNOCŁOWĄ.

TO CO MIAŁ IRAŃCZYK TRUDNO NAZWAĆ RESORTEM. BYŁA TO PO PROSTU RESTAURACJA SHABHAYE TALAI Z WIDOKIEM NA ZATOKĘ.

NIESTETY UTKNĘLIŚMY W TEJ RESTAURACJI. ZAMIENILIŚMY PARĘ ZDAŃ Z WŁAŚCICIELEM. POZNALIŚMY TAM I ZJEDLIŚMY WSPÓLNĄ KOLACJĘ Z MŁODYMI CHŁOPAKAMI Z NIEMIEC GADAJĄC O PODRÓŻACH. TO BYŁO PRZYJEMNE, ALE STRATĄ CZASU BYŁO ZBYT DŁUGIE CZEKANIE NA PRZYJĘCIE I REALIZACJĘ ZAMÓWIENIA, BO CZEKALIŚMY AŻ RESTAURACJA SIĘ URUCHOMI. JEDLIŚMY RYBĘ Z SAŁATĄ, FRYTKAMI – 35  TUMANÓW. TAKSÓWKĄ DOTARLIŚMY PO NASZ BAGAŻ. PROMY Z WYSPY NA LĄD I ODWROTNIE KURSUJĄ CO 30 MINUT. PRZY WYJŚCIU Z TERMINALU W BANDAR-E ABBAS CZYHAJĄ NA CHĘTNYCH TAKSÓWKI.

TAKSÓWKĄ ZA 5 TOMANÓW DOJECHALIŚMY NA DWORZEC AUTOBUSOWY. AUTOBUS DO KERMANU MIELIŚMY O 22:00.

.

► ZOBACZ FOTY ◀︎

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *