21.01.2015 – KOTA KINABALU

.

JAK ZWYKLE, WCZESNYM RANKIEM BYŁ NASZ KOLEJNY LOT.
BEZ ŻALU OPUŚCILIŚMY OCEAN HOTEL I NA PIECHOTĘ W 10 min. DOTARLIŚMY DO “MIĘDZYNARODOWEGO PORTU LOTNICZEGO LAHAD DATU“. CHWILĘ PÓŹNIEJ LECIELIŚMY DO NAJWIĘKSZEGO MALEZYJSKIEGO MIASTA NA BORNEO – KOTA KINABALU.

ZNOWU W KOTA KINABALU

ZNOWU W KOTA KINABALU

.

JAK JUŻ WSPOMNIAŁEM, LOTNISKO W KK MA DWA TERMINALE: STARY I NOWY – MOŻNA SIĘ WYDOSTAĆ DO MIASTA W TANI SPOSÓB, NIE PADAJĄC OFIARĄ CZYJEGOŚ ZDZIERSTWA, tzn. NIE PŁACĄC ASTRONOMICZNYCH CEN ZA TAKSÓWKĘ CZY  TEŻ INNE MEDIUM. WYSTARCZY KUPIĆ BILET DO AUTOBUSU AIRASIA, KTÓRY JEŹDZI W KOŁO POMIĘDZY MIASTEM A DWOMA LOTNISKAMI. UWAGA !!! NIESTETY OSTATNI AUTOBUS JEDZIE DOSYĆ WCZEŚNIE, BO O 19:00, PIERWSZY NATOMIAST ZACZYNA PÓŹNO SWOJĄ SZYCHTĘ -7:30.
BEZ PROBLEMU, PŁACĄC 5 RM OD ŁBA DOSTALIŚMY SIĘ AUTOBUSEM DO CENTRUM MIASTA.

TRZEBA BYŁO POSZUKAĆ NOCLEGU I JAKIEGOŚ BIURA PODRÓŻY, KTÓRE BY NAM POMOGŁO W ZORGANIZOWANIU WYCIECZKI DO tzw. LONGHOUSEÓW. ZOSTAWIŁEM WOMBATA NA SKWERKU W ŚRODKU MIASTA I POSZEDŁEM NA ZWIADY. PO KILKUNASTU MINUTACH TRAFIŁEM NA OTWARTE, PROWADZONE PRZEZ DWÓCH MŁODYCH CHŁOPAKÓW BIURO I ZACZĄŁEM Z NIMI ROZMAWIAĆ.
INTERESOWAŁA MNIE WYCIECZKA DO LONGHOUSÓW. PARK NARODOWY KINABALU I RANAU NIE WYMAGAŁY POŚREDNICTWA BIURA PODRÓŻY. ZAPROPONOWALI 2 DNIOWY WYPAD DO LONGHOUSÓW ZA 1100 RM / 2 OSOBY (PRZEJAZD, ZWIEDZANIE, WYŻYWIENIE, NOCLEG, WYSTĘPY LUDOWYCH ARTYSTÓW).
UZGODNIŁEM, ŻE PRZEMYŚLĘ SPRAWĘ, OBGADAM Z ZAŁOGĄ, I DAM ZNAĆ. NA RAZIE MUSZĘ SZUKAĆ NOCLEGOWNI. WSKAZALI MI JEDNĄ TUŻ ZA ROGIEM (HOTEL TOURIST – 70 RM; LUCKY 11 HOTEL – 118 RM; HIGH STREET INN – 80 RM)
NIE SKORZYSTAŁEM. SĄ TAŃSZE …  ZWIEDZIŁEM SPORĄ CZĘŚĆ CENTRUM MIASTA WCHODZĄC DO OKOŁO DZIESIĘCIU NOCLEGOWNI. CENY RÓŻNE. OD 80 DO 118 RM ZA POKÓJ Z ŁAZIENKĄ. TYLE, ŻE CZASAMI BEZ OKNA… PO NARADZIE Z WOMBATEM POSTANOWILIŚMY ZWIĄZAĆ SIĘ Z PLAZA HOTEL @ 80 RM/NOC. JEDYNYM JEGO MINUSEM BYŁO POŁOŻENIE PRZY BARDZO RUCHLIWYM SKRZYŻOWANIU.

TERAZ NADSZEDŁ CZAS NA POSZUKANIE CZEGOŚ DO JEDZENIA I NASZEGO ULUBIONEGO NAPOJU W AZJI – WODY Z BĄBELKAMI. OBOJĘTNIE CZY MINERALNA CZY NIE. WODĘ ZNALEŹLIŚMY TUŻ PRZY HOTELU W MAŁYM SKLEPIKU NA LORONG SEGAMA. JEDZENIE NATOMIAST 20 m DALEJ. JEST TU HINDUSKA (CHYBA) RESTAURACJA MAIMUNAH OTWARTA NA OKRĄGŁO.

NAJEDZENI I NAPOJENI WŁÓCZYLIŚMY SIĘ PO TEJ CZĘŚCI MIASTA SZUKAJĄC ODPOWIEDZI NA PYTANIE: JAK TANIO ZWIEDZIĆ NAJBARDZIEJ INTERESUJĄCE NAS MIEJSCA.
BARDZO SZYBKO DOTARLIŚMY DO PUNKTU INFORMACJI TURYSTYCZNEJ, KTÓREGO ZAŁOGA UDZIELIŁA NAM BEZCENNYCH RAD. JAK DOJECHAĆ SAMEMU DO LONGHOUSÓW, PARKU NARODOWEGO CZY TEŻ INTERESUJĄCEGO MNIE MIEJSCA UPAMIĘTNIAJĄCEGO WYDARZENIA Z OKRESU II WŚ.
DZIĘKI OTRZYMANYM TU WSKAZÓWKOM NIE MUSIELIŚMY SIĘ Z NIKIM WIĄZAĆ, I CO WAŻNIEJSZE TYLKO NA ZWIEDZANIU LONGHOUSÓW ZAOSZCZĘDZILIŚMY PONAD 800 RM.

 

PUNKTU INFORMACJI TURYSTYCZNEJ, KTÓREGO ZAŁOGA UDZIELIŁA NAM BEZCENNYCH RAD ...

PUNKTU INFORMACJI TURYSTYCZNEJ, KTÓREGO ZAŁOGA UDZIELIŁA NAM BEZCENNYCH RAD …

.

BUDYNEK TEJ INFORMACJI ZNAJDZIECIE NA 51 JALAN GAYA. OBSŁUGUJĄCY NAS CZŁOWIEK TO NAJBARDZIEJ KOMPETENTNA OSOBA JAKĄ SPOTKAŁEM W SWOICH PODRÓŻACH. KOPALNIA WIEDZY N/T BORNEO. SĄDZĄC PO WPISACH DO KSIĘGI GOŚCI, KTÓRA LEŻY NA STOLIKU W TYM MIEJSCU RADY TUTAJ OTRZYMANE BYŁY BEZCENNE DLA WIELU. :-bd  NIE ZAPOMNIJCIE TU ZAJRZEĆ !!!! 🙂

NATYCHMIAST PO WYJŚCIU SKIEROWALIŚMY KROKI DO NIEZBYT ODLEGŁEGO MIEJSCA, Z KTÓREGO ODJEŻDŻAJĄ RÓŻNEJ MAŚCI POJAZDY WE WSZYSTKICH MOŻLIWYCH KIERUNKACH. SĄ TU TAKSÓWKI, MINIBUSY, AUTOBUSY. CAŁY, DOSYĆ SPORY PLAC JEST PODZIELONY NA SEKTORY Z NAZWAMI DESTYNACJI. NAS INTERESOWAŁY DWIE: KUDAT I RANAU. ZACZĘLIŚMY OD KUDATU, CZYLI OD KIERUNKU, W KTÓRYM ZNAJDUJĄ SIĘ LONG HOUSE-y. WYJAZD O 8:00 KAŻDEGO DNIA.  CENA 30 RM / os.
PODOBNIE DO RANAU. TYLE, ŻE BILET KOSZTUJE 20 RM.

BUSZUJĄC PO OKOLICY, ZLEWANI OD CZASU DO CZASU STRUGAMI ULEWNEGO DESZCZU, SZUKALIŚMY MIEJSCA, W KTÓRYM MOŻNA BY NABYĆ BUTELKĘ DOBREGO WINA DO KOLACJI. ZAMIERZALIŚMY UCZCIĆ OSZCZĘDNOŚĆ, JAKĄ ZROBILIŚMY NA PLANOWANEJ WYCIECZCE DO LONGHOUSÓW. UDAŁO NAM SIĘ WYCZAIĆ DWA SKLEPY Z DUŻYM ASORTYMENTEM WIN. JEDEN TO TONG HING SUPERMARKET. WYBÓR OSZAŁAMIA. PRZEDZIAŁ CENOWY TEŻ NIEZŁY. OD 30 DO 2 000 RM …

 

TONG HING SUPERMARKET

TONG HING SUPERMARKET

.

KUPILIŚMY JAKIŚ DOBRZE PREZENTUJĄCY SIĘ SHIRAZ I POSZLIŚMY DALEJ SZUKAĆ TYM RAZEM KANTORU. WCZEŚNIEJ KTOŚ NAM PODPOWIEDZIAŁ BY WYMIENIAĆ PIENIĄDZE W JEDNYM Z KANTORÓW W SURIA SABAH MALL. TAK TEŻ ZROBILIŚMY. FAKTYCZNIE, W ŚRODKU, NA NAJNIŻSZYM POZIOMIE TEGO SHOPPINGU SĄ DWA KANTORY. JEDEN, TEN ZNAJDUJĄCY SIĘ NA KRÓTSZYM BOKU BUDYNKU MA ZDECYDOWANIE KORZYSTNIEJSZY KURS. UWAGA !!! – SPRAWDŹ OBA.

IDĄC W STRONĘ HOTELU ZAJRZELIŚMY ZOBACZYĆ GDZIE BĘDZIEMY JEŚĆ NASZĄ PIERWSZĄ KOLACJĘ W KK. WIDOK OSZAŁAMIA. CZEGOŚ TAKIEGO JESZCZE NIE WIDZIELIŚMY. PO PRZEJŚCIU WOKÓŁ KILKUDZIESIĘCIU STOISK TARGU RYBNEGO IDZIEMY DO NASZEJ BLISKO POŁOŻONEJ NOCLEGOWNI ZOSTAWIĆ ZBĘDNE RZECZY. PRZY OKAZJI WSTĘPUJEMY DO RANO POZNANYCH GOSTKÓW Z BIURA PODRÓŻY INFORMUJĄC ICH O NASZEJ REZYGNACJI Z ICH USŁUG. NIE SĄ SPECJALNIE ZMARTWIENI. ŻYCZĄ NAM POWODZENIA I FAJNYCH WAKACJI.
ODŚWIEŻENI I GŁODNI NA SAMĄ MYŚL O TYM, CO BĘDZIEMY JEDLI WRACAMY NA TARG RYBNY ZAMIENIONY O TEJ PORZE W OGROMNĄ JADŁODAJNIĘ. WSZĘDZIE MASA LUDZI. WSZYSCY ONI Z ZADOWOLENIEM NA MORDKACH WCINAJĄ TO, CO SAMI WYBRALI.

RYBY I OWOCE MORZA LEŻĄ WYŁOŻONE NA FRONCIE STOISK. ZA NIMI STOJĄ RUSZTY I RÓŻNEGO RODZAJU KUCHENKI. WOKÓŁ PALENISK KRĘCĄ SIĘ KUCHARZE. W GŁĘBI WIDAĆ RZĘDY STOLIKÓW. PRZECHODZIMY PRZED WYŁOŻONYM TOWAREM. NAJWIĘCEJ JEST RYB. RÓŻNEGO GATUNKU. WIDZĘ MAKRELE, TUŃCZYKA, CZERWONEGO SNAPERA, CHICKEN FISH I KILKA INNYCH NIEZNANYCH NAM RYB. CENY OD 20 DO 30 RM / kg. WOKÓŁ JEST TEŻ DUŻO NAJRÓŻNIEJSZYCH OWOCÓW MORZA. POCZYNAJĄC OD KALMARÓW, POPRZEZ LANGUSTYNKI, LANGUSTY,  KREWETKI W KILKU WYMIARACH I ODMIANACH, JAK CHOĆBY OGROMNE TYGRYSIE.

 

SAŁATKA Z ZIELONEJ PAPAI

SAŁATKA Z ZIELONEJ PAPAI

.

DECYDUJEMY SIĘ NA KREWETKĘ TYGRYSIĄ I NIEZNANE NAM HOMARO-PODOBNE ORAZ SAŁATKĘ WARZYWNĄ ZE SMAŻONYCH JARZYN Z MAŁĄ ILOŚCIĄ KALAFIORA. NIESTETY SAŁATKA BYŁA NIE TAKA, JAKĄ ZAMÓWILIŚMY. MIAŁA DUŻO KALAFIORA I BYŁA RACZEJ GOTOWANA NIŻ SMAŻONA.

 

SAŁATKA, W KTÓREJ MIAŁO NIE BYĆ KALAFIORA ...

SAŁATKA, W KTÓREJ MIAŁO NIE BYĆ KALAFIORA …

.

KOLACJA KOSZTOWAŁA SPORO, BO AŻ 75 RM. ALE ZJEDLIŚMY 3 RODZAJE OWOCÓW MORZA. DO TEGO CZĘŚĆ NIEZNANYCH NAM ZUPEŁNIE.
ZADOWOLENI WRÓCILIŚMY DO NASZEGO POBLISKIEGO HOTELU BY SIĘ ODESPAĆ PRZED KOLEJNĄ, ZMUSZAJĄCĄ DO WCZESNEGO WSTAWANIA PRZYGODĄ …

.

>     ZOBACZ FOTY     <

.

.

Komentarze :

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *