27.11.2016 – ŻEGNAMY ISFAHAN

.

DZISIAJ NASZ OSTATNI DZIEŃ W IRANIE. UMAWIAMY SIĘ Z POLSKĄ PARĄ JADĄCĄ TEŻ NA LOTNISKO NA WSPÓLNĄ TAKSÓWKĘ DO DWORCA AUTOBUSOWEGO. IDZIEMY NA OSTATNI SPACER NA PLAC IMAMA, A TAKŻE POŻEGNAĆ SIĘ.

WCHODZIMY DO SKLEPÓW, KTÓRE ODWIEDZALIŚMY W POPRZEDNICH DNIACH. GDZIE WCHODZIMY JESTEŚMY ROZPOZNAWANI, SERDECZNIE WITANI, CZĘSTOWANI HERBATĄ. CHWILĘ ROZMAWIAMY O WSZYSTKIM.

ALE NIESTETY MUSIMY SIĘ ŻEGNAĆ. NA PAMIĄTKĘ KUPUJEMY SOBIE STARY TALERZYK ZDOBIONY WIZERUNKIEM MECZETU, TARGUJĄC ZAWZIĘCIE JEGO CENĘ, MIMO, ŻE LUBIMY SIĘ Z WŁAŚCICIELEM SKLEPU I PODZIWIAMY JEGO PRACĘ.

IDZIEMY TEŻ ZJEŚĆ BERYANI DO SHAFAAT BERYANI. TYM RAZEM KAŻDE Z NAS MA SWOJĄ PORCJĘ.

POWOLI WRACAMY DO HOTELU ZASTANAWIAJĄC SIĘ, JAKI JEST IRAN. MIMO POŁOŻENIA NA PEWNO NIE JEST TO PAŃSTWO AZJATYCKIE SENSU STRICTE. MYLĄ SIĘ TAKŻE CI, KTÓRZY UWAŻAJĄ, ŻE IRAN JEST PAŃSTWEM ZACOFANYM I NIEBEZPIECZNYM. TO BOGATY KRAJ. CHODZĄC ULICAMI MNIEJSZYCH LUB WIĘKSZYCH MIAST NIE ODCZUWA SIĘ ZAGROŻENIA.

LUDZIE SĄ BARDZO POZYTYWNIE NASTAWIENI DO OBCOKRAJOWCÓW. CHĘTNI DO ROZMOWY, POMOCY. WYPADEK Z APARATEM FOTOGRAFICZNYM ZDARZYĆ SIĘ MOŻE WSZĘDZIE.

ULICE WYPEŁNIAJĄ ROZGADANE, ROZEŚMIANE KOBIETY. NOSZĄ CHUSTY SZCZELNIE OTULAJĄCE IM GŁOWY LUB LEDWO TRZYMAJĄCE SIĘ NA ICH SAMYM CZUBKU. NIEKTÓRE MAJĄ MAKIJAŻ, INNE NIE. IDĄ Z PRZYJACIÓŁKAMI LUB MĘŻCZYZNAMI. PARY TRZYMAJĄ SIĘ ZA RĘCE.

ILOŚĆ PLACÓWEK HANDLOWYCH Z PRZERÓŻNYMI TOWARAMI JEST OLBRZYMIA. SETKI SKLEPÓW Z WYTWORNYMI GARNITURAMI MĘSKIMI I WIECZOROWYMI SUKNIAMI, BUTAMI, SWETRAMI, SPODNIAMI, UBRANIAMI DLA DZIECI. MOŻNA KUPIĆ GARNKI, KOTŁY, PORCELANĘ, PRALKI, TELEFONY, WSZYSTKO. NIE MA ŻADNEGO NAGABYWANIA, OSACZANIA PRZEZ SPRZEDAWCÓW NAKŁANIAJĄCYCH BY WEJŚĆ DO ŚRODKA. NIKT TEŻ NIE PRZYMUSZA DO KUPOWANIA CZEGOKOLWIEK. JEŚLI NIE MA POROZUMIENIA CO DO WYSOKOŚCI CENY, TRUDNO, OBIE STRONY ROZSTAJĄ SIĘ Z UŚMIECHEM.

ISFAHAM – CHANGE MONEY … ??!, CHANGE MONEY !!?

.

NIE WIDAĆ BIEDY ANI ŻEBRAKÓW. RELIGIA ZAJMUJE ZASADNICZE MIEJSCE W KRAJU. WIDOCZNY JEST WPŁYW KORANU NA ŻYCIE KAŻDEGO IRAŃCZYKA. MECZETY SĄ PEŁNE MODLĄCYCH SIĘ MĘŻCZYZN I KOBIET. NIKT JEDNAK NIE PODEJMUJE PROPAGANDOWO-RELIGIJNYCH ROZMÓW.

RESTRYKCJE GOSPODARCZE, W TYM ZAKAZ HANDLU ALKOHOLEM, DOTYKAJĄ CHYBA NAJBARDZIEJ IRAŃCZYKÓW OGRANICZAJĄC ICH MOŻLIWOŚCI I KREUJĄC CZARNY RYNEK.

DLA TURYSTÓW NAJWIĘKSZĄ DOLEGLIWOŚCIĄ JEST BRAK MOŻLIWOŚCI UŻYCIA KART KREDYTOWYCH ORAZ TRUDNOŚCI W POROZUMIENIU SIĘ. NIE SĄ TO JEDNAK NIEDOGODNOŚCI, KTÓRE ZNIECHĘCAŁYBY DO KOLEJNYCH WIZYT W TYM KRAJU.

.

► ZOBACZ FOTY ◀︎

.

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *