20.04.2017 – LIMA – SMAKI I SMACZKI

.
WSTALIŚMY PÓŹNO. TAK TO DZIAŁA PO DOŚĆ DŁUGIM LOCIE Z 7 GODZINNĄ RÓŻNICĄ CZASU.

NASZ POKÓJ HOTELOWY NIE PORAŻA, ALE TEŻ NIE JEST ZŁY. WIELKOŚĆ PRZYZWOITA, NATOMIAST BRAK SZAFY I PÓŁKI ORAZ HACZYKÓW NA RĘCZNIKI W ŁAZIENCE PRZESZKADZA. WOLELIBYŚMY TEŻ KLIMĘ, A NIE WIATRACZEK – ALE TO DROBIAZG. NAJWAŻNIEJSZE, ŻE UŻYWAJĄ TU KONTAKTÓW TAKICH JAK W POLSCE, A GŁÓWNE DRZWI WEJŚCIOWE SĄ PRAKTYCZNIE CAŁY CZAS ZAMKNIĘTE. TO WSZYSTKO KOSZTUJE 97 zł / NOC

WYSZLIŚMY Z HOTELU. ZARAZ PO SKRĘCENIU W SZERSZĄ ULICĘ WPADAMY NA KOBITKĘ SPRZEDAJĄCĄ JAKIEŚ KANAPKI W PLASTIKOWYCH WORECZKACH I COŚ, CO Z DALEKA PRZYPOMINA HERBATĘ. DOPYTYWANIE O ZAWARTOŚĆ BUŁEK NIE NA WIELE SIĘ ZDAŁO. JEDYNE CO USTALILIŚMY, TO OBECNOŚĆ SERA. NASZ WŁOSKI W TYM WYPADKU NIE POMÓGŁ…

Z BUŁEK WYSTAWAŁO TEŻ COŚ CZARNEGO. TO NAS NAJBARDZIEJ RAJCOWAŁO. BĘDĄC ZWIEDZACZAMI-BADACZAMI ZAINWESTOWALIŚMY W PIERWSZE LOKALNE ŚNIADANIE SKŁADAJĄCE SIĘ Z 2 KANAPEK I JEDNEGO NAPOJU, CAŁE 4  SOLE (US $ 1,23). NAPÓJ – WCALE NIE HERBATA TYLKO JAKIŚ Z WYGLĄDU RZADKI KISIELOWATY PŁYN – KUPILIŚMY NA CAŁE SZCZĘŚCIE TYLKO JEDEN. OHYDA. CZARNA MASA NATOMIAST BYŁA LEKKO TŁUSTAWĄ KASZANKĄ. WOMBAT POKONAJ JAKOŚ SWOJĄ BUŁKĘ. JA NIE DAŁEM RADY …

DOSZEDŁSZY DO PIĘKNEGO pl. SAN MARTIN, SKRĘCILIŚMY W KIERUNKU PASAŻU PROWADZĄCEGO DO pl. MAJOR. PO LEWEJ PRZED WEJŚCIEM NA NIEGO JEST ULICZKA JIRÓN OCOÑA PEŁNA KANTORÓW WYMIANY. TUTAJ ZNAJDZIESZ BYĆ MOŻE NAJLEPSZE KURSY SPRZEDAŻY DOLARASÓW I EURASÓW. KURS US $ LEPSZY NIŻ NA LOTNISKU O 10 SOLI NA 100 BAKSACH.

PASAŻ JEST OCZYWIŚCIE DOŚĆ ZATŁOCZONY I PEŁNO NA NIM LEPSZYCH MIEJSC Z POKARMEM. W JEDNYM Z NICH NABYŁEM TYM RAZEM KAWĘ I BUŁKĘ Z JAKIMŚ TUTEJSZYM NADZIENIEM, CHYBA NA BAZIE KURCZAKA. NIEZŁE DRUGIE ŚNIADANKO @ 4,5 SOLA.

DOSZLIŚMY DO pl. MAJOR, PRZY KTÓRYM STOJĄ DWIE NAJWAŻNIEJSZE BUDOWLE MIASTA: KATEDRA Z DAWNĄ SIEDZIBĄ ARCYBISKUPA I PAŁAC PREZYDENCKI. PEŁNO TU BYŁO POLICJI W RYNSZTUNKU BOJOWYM. ZAUWAŻYLIŚMY NAWET OPANCERZONY WÓZ Z ARMATKĄ  WODNĄ.

WSTĄPILIŚMY DO PAŁACU ARCYBISKUPÓW – DZISIAJ MUZEUM, I OCZYWIŚCIE DO KATEDRY. OBYDWA ZDECYDOWANIE WARTE ZOBACZENIA. W PAŁACU JEST NAWET POLONIK – STARA GRAFIKA PRZEDSTAWIAJĄCA ŚW. STASIA KOSTKĘ.
BILET ZBIORCZY KOSZTUJE 30 SOLI / os. NIE MA ULG DLA EMERYTÓW. CZAS ZWIEDZANIA ok. 120 min.

PRZY WYJŚCIU Z PLACU POMIĘDZY PAŁACEM PREZYDENCKIM A ZABUDOWANIAMI KOŚCIOŁA, W KIERUNKU DWORCA KOLEJOWEGO UDAŁO NAM SIĘ KUPIĆ OD ULICO-KRĄŻĄCEJ, TRADYCYJNIE UBRANEJ PERUWIANKI, WORECZEK Z LIŚĆMI COCA. SĄ ONE POWSZECHNIE STOSOWANE JAKO LOKALNE ANTIDOTUM NA OBJAWY TOWARZYSZĄCE RADYKALNYM TUTAJ ZMIANOM WYSOKOŚCI. MOŻNA JE ŻUĆ – TAK ROBIĄ MIEJSCOWI, ALBO PIĆ np. W FORMIE HERBATY.

IDĄC DALEJ WYSZLIŚMY NA TUTEJSZY DWORZEC KOLEJOWY (DESAMPARADOS STATION) I OBEJRZELIŚMY  TABLICĘ UPAMIĘTNIAJĄCĄ NASZEGO NASTĘPNEGO – ZDECYDOWANIE BARDZIEJ PRZYDATNEGO RODAKA – ERNESTA MALINOWSKIEGO.

KONWENT ŚW. FRANCISZKA BYŁ KOLEJNYM CELEM. NIESTETY, COŚ TU PRZYGOTOWYWANO I NIE DAŁO SIĘ WEJŚĆ.
ROBIĄC SPORY KRĄG WOKÓŁ STARÓWKI NATYKAMY SIĘ NA KOLEJNĄ ULICZKĘ KANTORÓW. TUTAJ CENY SĄ NIŻSZE OD TYCH WIDZIANYCH WCZEŚNIEJ.

PRZY OKAZJI TRAFIAMY TEŻ NA DWIE BARDZO DOBRZE PREZENTUJĄCE SIĘ RESTAURACJE SPRZEDAJĄCE TUTEJSZĄ SPECJALNOŚĆ – CEVICHE.

ŁAZIKUJĄC DALEJ WESZLIŚMY DO PANTEONU NARODOWEGO. WSTĘP 1 S. CZAS POTRZEBNY – ok. 20 min. CIEKAWE KIEDY NASI WYBRAŃCY WPADNĄ NA TEN POMYSŁ. MOŻE NASZA GWIAZDA – PAN W WASZCZYKOWSKI POWINIEN O TYM POMYŚLEĆ?

PONIEWAŻ WSZYSTKO CO OGLĄDA SIĘ W ŚRODKU ZAMYKAJĄ W GRANICACH 17-tej MIELIŚMY WOLNY WIECZÓR. POSTANOWILIŚMY PODEJŚĆ DO DUŻEGO DYSKONTU 200 m OD HOTELU ZROBIĆ DROBNE ZAKUPY. GŁÓWNIE “ZAGAZOWANĄ” WODĘ MINERALNA I EWENTUALNIE COŚ NA ŚNIADANIE. POTEM ODŚWIEŻENI RUSZYLIŚMY DO JEDNEJ Z DWÓCH  WIDZIANYCH KILKA GODZIN WCZEŚNIEJ RESTAURACJI NA KOLACJĘ.

LIMA – RESTAURACJA EL PUERTO NORTEÑO – PYCHOTY

.
PIERWSZA NA KTÓRĄ TRAFILIŚMY NAZYWA SIĘ EL PUERTO NORTEÑO. ZAMÓWILIŚMY 3 RÓŻNE DANIA – WSZYSTKO CEVICHE. JAKO PIERWSZE PODANO MUSZLE TYPU SAINT JACQUES, TYLKO O 1/3 MNIEJSZE. ONI TO NAZYWAJĄ ENTREE, MY PEŁNYM DANIEM. PYCHOTKA. NASTĘPNIE DOSTALIŚMY PYSZNE, OGROMNE POTRAWY – JEDNĄ RYBNO-KREWETKOWĄ, DRUGĄ RYBNO-OŚMIORNICOWĄ. NA POPRAWIENIE TRAWIENIA PIWO. RAZEM 102 S. GORĄCO POLECAMY.

.

►ZOBACZ FOTY◀︎

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *