19.07.2017 – PIERWSZY SPACER JEZUSA I …

.

DZISIAJ ODPOCZYWAMY. KAŻDY NA SWÓJ SPOSÓB.

DZIEWCZYNY WSTAŁY PRAWIE ZE WSCHODEM SŁOŃCA, GDZIEŚ ok. 10:00 I JUŻ O 11:00 RAŹNO POMKNĘŁY WIELOKONNYM POJAZDEM, MARKI FORD NA ZAKUPY.

DLA NABRANIA APETYTU ZAPROPONOWAŁEM MICHAŁOWI PRZEDŚNIADANIOWY SPACER OKOLICZNYMI DRÓŻKAMI WŚRÓD GAI OLIWNYCH. PRZESZLIŚMY SIĘ KILKA KILOMETRÓW W PEŁNYM SŁOŃCU OGLĄDAJĄC OPUSZCZONE I ZAMIESZKAŁE TRULLA WRAZ Z OTACZAJĄCYMI JE POŁACIAMI DRZEW OLIWNYCH. IDĄC Z BRODATYM MICHAŁEM CZUJĘ SIĘ JAK JEZUS ZE SWOIM UCZNIEM, USIŁUJĄCY ZNALEŹĆ TROCHĘ SPOKOJU I CIENIA WŚRÓD STARYCH DRZEW. MIMO BRAKU CHOCIAŻBY JEDNEJ CHMURKI, NIE JEST NAM BARDZO GORĄCO. TO DLATEGO, ŻE BRAKUJE WILGOCI.

PO POWROCIE, PO WŁOSKU – CZYLI CAŁĄ GRUPĄ JEMY LUNCH, KTÓRY DLA MNIE I MICHAŁA JEST ŚNIADANIEM. PYSZNY MAKARON ZE ŚWIEŻYMI POMIDORAMI, OLIWĄ, BAZYLIĄ …

PRZEZ NASTĘPNE KILKA GODZIN, DO PLANOWANEGO WYPADU NA KOLACJĘ KAŻDY ROBI CO LUBI. PŁYWA W BASENIE, ŚPI W OGRODZIE, OPALA ZBIELAŁE ZE STAROŚCI KOŚCI, CZYTA etc.

 

CORTE ULIVI – PO WŁOSKU – CZYLI CAŁĄ GRUPĄ JEMY LUNCH

.

KOLACJA W MASSERIA CARRONE JEST JEDNYM WIELKIM NIEPOROZUMIENIEM. NA WSTĘPIE ZAMÓWILIŚMY CAŁĄ MASĘ PRZYSTAWEK. TAKIE ICHNIE TAPASY. POTEM MIANO PODAĆ DANIA GŁÓWNE. NIESTETY PRZYSTAWKI OKAZAŁY SIĘ ZUPEŁNĄ PORAŻKĄ. KILKA DOMÓWIONYCH NA ZAKOŃCZENIE DESERÓW TEŻ NIE WZBUDZIŁO WIELKIEGO ENTUZJAZMU.
NAPRAWDĘ DOBRE BYŁY TYLKO NAPOJE. WINO I WODA.
CENA: 215€00 / 10 os. DROGO. NIE POLECAMY …

.

►ZOBACZ FOTY◀︎

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *