27.07.2017 – ODLOT, CZYLI POWRÓT

.

OSTATNI DZIEŃ POBYTU W CORTE ULIVI POWITAŁ NAS PRZEPIĘKNYM SŁOŃCEM. OSTATNI RAZ ZJEDLIŚMY NA ŚNIADANIE MORTADELĘ I USADOWILIŚMY SIĘ PRZY BASENIE.
 PIETRUSZKA PROPONOWAŁ JESZCZE POJECHAĆ, OBEJRZEĆ PAŁAC W CEGLIE MESSAPICA. MNIE NIE ZA BARDZO SIĘ CHCIAŁO WIĘC ZOSTAŁAM W DOMU.

SMAŻYLIŚMY SIĘ NA SŁOŃCU NAPRZEMIENNIE Z PAKOWANIEM NASZYCH BAGAŻY. 
PÓŹNYM POPOŁUDNIEM ZJEDLIŚMY WCZESNĄ KOLACJĘ LUB PÓŹNY OBIAD I ZACZĘLIŚMY SIĘ ŻEGNAĆ ZE WSZYSTKIMI.

CORTE ULIVI – WYSZŁO SŁOŃCE !

.

DO BARI JEST OKOŁO 120 km. TRZEBA BYŁO RUSZAĆ W DROGĘ.

ODPRAWA PRZESZŁA BEZPROBLEMOWO.
WYCAŁOWALIŚMY SIĘ NA POŻEGNANIE I WSIEDLIŚMY DO SAMOLOTU. PRZYLECIELIŚMY DO POLSKI W NOCY. SAMOCHÓD STAŁ NA PRZYLOTNISKOWYM PARKINGU I NIE BYŁO PROBLEMU Z DOJAZDEM DO DOMU.

.

►ZOBACZ FOTY◀︎

.

Komentarze :

  1. GK

    Fajnie, że są wyszukiwarki internetowe i takie portale w sieci jak Twój. Jest merytoryczny i lekko zabawny. Widać, że wkładasz wiele serca w każdy post. Dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.