15.11.2017 – AUTOBUSEM Z SUKHOTHAI DO KANCHANABURI

.

ZNOWU TRZEBA WCZEŚNIEJ WSTAWAĆ. TYM RAZEM O 7-mej WYSTARCZY. MUSIMY ZŁAPAĆ PRZEWÓZ NA DWORZEC AUTOBUSOWY W NEW SUKHOTHAI, POTEM BUS DO KAMPHAENG PHET I KOLEJNY DO KANCHANABURI.

PRZEWÓZ ZGODNIE Z ZAPOWIEDZIĄ JEŹDZI CO 30 MINUTOSÓW. DOJAZD DO TERMINALU ZAJĄŁ ok 20 min. KOSZTOWAŁ 30 BATÓW. RÓZGĄ, NA GOŁĄ D… (OK, OK TYLKO ŻARTOWAŁEM).

DZIĘKI CIĘŻKIEJ HARÓWCE WOMBACIKA, MARSZRUTA, JAKĄ USTALIŁA – DOSYĆ TRUDNA DO WPROWADZENIA W ŻYCIE – DAJE NAM SPORO RADOŚCI. TRUDNOŚĆ Z NIĄ ZWIĄZANA, SPROWADZA SIĘ DO CZĘSTEJ KONIECZNOŚCI ZNALEZIENIA WSPÓLNEGO JĘZYKA Z OBSŁUGĄ KAS AUTOBUSOWYCH NA MAŁYCH DWORCACH. NASZA ZNAJOMOŚĆ TAJSKIEGO – TAK GDZIEŚ NA POZIOMIE – 10, PLUS ICHNIA MOŻLIWOŚĆ UŻYCIA POWSZECHNIE ZNANYCH JĘZORÓW, DOPROWADZA NAS DO STANU PODOBNEGO DO TEGO PRZY PRZEKRACZANIU BARIERY DŹWIĘKU – NIE SŁYSZYMY SIĘ NAWZAJEM, CHOCIAŻ ROZMAWIAMY ZE SOBĄ.

NIE WIEM CZY ZDAJECIE SOBIE SPRAWĘ Z PROBLEMÓW KTÓRE TRZEBA POKONAĆ, BY DOWIEDZIEĆ SIĘ np. JAKI AUTOBUS KURSUJE NA DANEJ LINII I KUPIĆ NAŃ BILET. W WIELU MIASTECZKACH ZE SŁABO ROZWINIĘTĄ TURYSTYKĄ, POZA BARIERĄ JĘZYKOWĄ, NAPOTYKAMY BRAK ZAINTERESOWANIA TYM CO ROBIĄ TROCHĘ DALSI SĄSIEDZI. W REZULTACIE ROZWIĄZANIE PROSTEGO ZADANIA POCHŁANIA WIELE CZASU I ENERGII.

SĄ TEŻ OCZYWIŚCIE PRZEWODNIKI I JEST INTERNET, ALE … NAWET NAJLEPSZE PRZEWODNIKI MAJĄ NA SOBIE PATYNĘ CZASU. INTERNET ZAŚ, PO PIERWSZE FUNKCJONUJE GDY MA SIĘ DO NIEGO DOSTĘP, A PO DRUGIE DUŻA CZĘŚĆ UZYSKIWANYCH POPRZEZ NIEGO WIADOMOŚCI NIE MA WARTOŚCI, BO NAPISANO JE JĘZYKIEM ZA TRUDNYM DO ZROZUMIENIA DLA np. GOOGLE’A. W REZULTACIE ZDOBYCIE PEWNEJ NA 90% INFORMACJI DOTYCZĄCEJ POWIEDZMY GODZINY ODJAZDU JAKIEGOŚ AUTOBUSU POTRAFI ZAJĄĆ PÓŁ DNIA.

.

KAMPHAENGPHET – LUNCH W PRZYDWORCOWEJ RESTAURACJI

.

AUTOBUS DO KAMPHAENG PHET PRZYJECHAŁ ZGODNIE Z PLANEM, TAK SAMO ZRESZTĄ JAK I NASTĘPNY. PRAWDĘ POWIEDZIAWSZY, TO PIERWSZY ZNANY MI KRAJ, W KTÓRYM BARDZO ZRÓŻNICOWANY (WIELU PRZEWOŹNIKÓW) TRANSPORT AUTOBUSOWY JEST TAK PUNKTUALNY.

DO KANCHANABURI – MEKKI TURYSTÓW, GŁOWNIE ANGLOSASKICH – PRZYCIĄGANYCH HASŁEM “MOST NA RZECE KWAI”, DOTARLIŚMY OKOŁO 19:30. JAK ZWYKLE NA DWORCU ZNALAZŁ SIĘ OD RAZU KOLEGA TAKSÓWKARZ OFERUJĄCY SWOJE USŁUGI. PO CAŁODNIOWEJ TUŁACZCE NIE MIELIŚMY SIŁ NA DŁUGIE TARGI. USTALONA CENA 100 BATÓW MOIM ZDANIEM MOGŁABY BYĆ NIŻSZA, ALE PEWIEN NIE JESTEM. W TAJLANDII DOSYĆ TRUDNO USTALIĆ ROZSĄDNĄ CENĘ Z PRZEWOŹNIKAMI, BO SĄ ZEPSUCI PRZEZ MASY LENIWYCH TURYSTÓW.

ODLEGŁOŚĆ DO BLUE STAR GUEST HOUSE WYNOSZĄCĄ GDZIEŚ TAK ZE 3 km POKONALIŚMY BŁYSKAWICZNIE.

ZOSTAWIWSZY WOMBATA NA TUTEJSZYM DEPTAKU, KOJARZĄCYM SIĘ TROCHĘ Z CZYMŚ POMIĘDZY ul. MARIACKĄ W KATOWICACH, A HAMBURSKIM ST. PAULI POSZEDŁEM NA NOCLEGOWY ZWIAD. BARDZO MIŁA I POMOCNA OBSŁUGA REKOMENDOWANEGO HOSTELU BLUE STAR NATYCHMIAST PRZEDSTAWIŁA INTERESUJĄCĄ MNIE CENOWO OFERTĘ. WYBRAŁEM DB + B Z KLIMĄ @ 450 BACIORÓW, POTEM DRUGI, TROCHĘ LEPSZY @ 550 I POBIEGŁEM PO KIEROWNICZKĘ BY DOKONAŁA WYBORU.

PRZETARG WYGRYWA TAŃSZE LOKUM. BĘDZIEMY TU TYLKO JEDNĄ NOC. NIE MA CO SIĘ NAPRĘŻAĆ FINANSOWO.

POZOSTAWIWSZY DOBYTEK WYCHODZIMY NA MIASTO, tzn. DEPTAK.
TŁUMY BIAŁASÓW SIEDZĄ W KNAJPACH, RESTAURACJACH, MASAŻOWNIACH. NA CHWILĘ OBECNĄ NAJBARDZIEJ INTERESUJE NAS UZUPEŁNIENIE ZAPASU PŁYNÓW.

TUŻ OBOK NASZEJ SYPIALNI JEST 7/11. SUPER, NIE BĘDĘ MUSIAŁ DŹWIGAĆ SZKLANYCH BUTELEK Z WODĄ SODOWĄ PRZEZ CAŁE MIASTO.

ROZWIĄZAWSZY PALĄCY PROBLEM PICIA RUSZAMY NA POSZUKIWANIE CZEGOŚ DO ZJEDZENIA. SŁABO NAM IDZIE. NIE WIDZIMY FAJNYCH JADŁODAJNI, POZA ULICZNYMI WÓZKAMI OFERUJĄCYMI CIEKAWIE WYGLĄDAJĄCE ŻAREŁKO. PEŁNO NATOMIAST JEST RÓŻNEJ WIELKOŚCI PUBÓW, BARÓW I INNYCH UPIJALNI. POCZĄWSZY OD KILKU MIEJSC DLA AUSTRALIJCZYKÓW A KOŃCZĄC NA TAKICH, DLA LEKKO FRYWOLNYCH DZIEWCZĄT. JEST NAWET MIEJSCE OBIECUJĄCE TOTALNE NABZDRYNGOLENIE SIĘ ZA CAŁE 10 BACIKÓW (US$ 3+).

CHCE NAM SIĘ JEŚĆ, A TU TYLKO PICIE I PICIE. PRZESZEDŁSZY PRAWIE KILOMETR ZAWRÓCILIŚMY. TYM RAZEM STARANNIE PRZYGLĄDAMY WSZYSTKIE WÓZKI-JADŁODAJNIE. WRESZCIE DOCHODZIMY DO TAKIEJ, KTÓRA WYGLĄDA NA SERWUJĄCĄ CIEKAWE RZECZY. OBSŁUGUJĄCA JĄ DZIEWCZYNA PRZYSYPIA.

PROSIMY BY NAM ZROBIŁA SAŁATKI ZE ŚWIEŻYCH WARZYW Z DODATKIEM JAKICHŚ MAŁŻOWATYCH. NIECHĘTNIE ZABIERA SIĘ DO PRACY. PATRZĘ JAK PRZYGOTOWUJE JARZYNY, POTEM JE KRAJE. CAŁY CZAS SPRAWDZAJĄC UZYSKANE SMAKI. PROFESJONALISTKA. TO WIDAĆ. TERAZ ZABIERA SIĘ ZA MUSZLAKI-ŚLIMAKI. OBRABIA JE CIEPLNIE. PRZYRZĄDZA SOS. PYTA JAK DOPRAWIĆ.

DOSTAJEMY ŚWIETNIE WYGLĄDAJĄCE I KRZYCZĄCE JUŻ Z TALERZA – PATRZCIE JAKIE JESTEŚMY PYSZNE !!! – DANIE. FAKTYCZNIE, DOBRZE OCENIŁEM JE Z DALEKA. NAPRAWDĘ KRZYCZAŁY. SMAKIEM, ZAPACHEM, RÓŻNORODNOŚCIĄ, TAJSKOŚCIĄ.

ZA JEDYNE 140 BACIKÓW MAMY POTRAWY MOGĄCE KOSZTOWAĆ SPOKOJNIE I US$ 30. DZIĘKUJEMY DZIEWCZYNIE ZA JEJ GENIALNĄ PRACĘ.

NAŻARCI WRACAMY DO SYPIALNI W BLUE STAR. TRZEBA IŚĆ SPAĆ. JUTRO WSTAJĘ WCZEŚNIE. CHCĘ STRZELIĆ KILKA FOT O PORANKU …

.

►ZOBACZ FOTY◀︎

.

.

Komentarze :

  1. Milena

    Nigdzie nie mogłam znaleźć czy jest możliwość dojazdu z Sukhotai do Kanchanaburi omijając przesiadkę w Bangkoku a tu proszę udało się! 🙂 A pamiętasz może czy te autobusy kursują też w nocy? Wolałabym nie tracić dnia na podróż tylko ją częściowo przespać 🙂

    • WOMBAT

      Witam 🙂
      Znam ten ból bo nocne podróże to nie tylko zysk na dniu do zwiedzania ale i także nocleg.
      Niestety, mimo wielu poszukiwań nie udało mi się znaleźć nocnego środka transportu na tej trasie.
      Żadne fora o tym nie mówią. Na jednym z nich znalazłam wpis o autobusie jadącym z Chang Rai do Kanchanaburi, który zatrzymuje się w Kamphaeng co wykorzystałam.
      Jeżeli byłabyś w Chang Rai zapytaj na dworcu autobusowym czy jest nocny autobus. Oni tam wiedzą wszystko o połączeniach. W internecie tego nie ma.
      Myślę, że z uwagi na ilość przewoźników jeżdżących po całej Tajlandii. W New Sukkothai na dworcu autobusowym jest informacja gdzie ustalaliśmy godziny odjazdu autobusu do Kamphaeng. Może tam coś będą wiedzieć chociaż nie jest łatwo się porozumieć.
      Pozdrowienia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *