01.01.2018 – I PO SYLWESTRZE …

.

NOWY ROK PRZYWITALIŚMY RADOŚNIE. WYSPANI RUSZYLIŚMY ZJEŚĆ COŚ NA DWORCU.

POTEM KRĄŻYLIŚMY TROCHĘ PO MIEŚCIE. W CENTRUM KOŁO … WIELE MIEJSC BYŁO OTWARTYCH. PODESZLIŚMY DO DOMU GOETHEGO – MIEJSCE AKURAT W SAM RAZ  NA TAKI DZIEŃ, KIEDY NIE MASZ CHĘCI ZA DUŻO ZWIEDZAĆ. NIESTETY, ODBILIŚMY SIĘ OD ZAMKNIĘTYCH DRZWI.

ZUPEŁNIE NIEZŁE, TYPOWO LOKALNE ŻAREŁKO DOSTALIŚMY W RESTAURACJI WEIDENHOF NIEZŁE CENY I MIŁA OBSŁUGA. POLECAMY… 🙂

.

FRANKFURT – W RESTAURACJI WEIDENHOF

.

W WIELU MIEJSCACH STARÓWKI-NÓWKI SPRZEDAWANE JEST GRZANE CZERWONE WINO I TUTEJSZA SPECJALNOŚĆ – WINO JABŁKOWE. TO OSTATNIE PILIŚMY W MIEJSCU ZWANYM ALTEN LIMPURG. Z NASZEGO PUNKTU WIDZENIA JEST TO NAPÓJ “TYLKO DLA ORŁÓW, I TO MOCNO ODWAŻNYCH”. KNAJPA OK. NAPOJU NIE POLECAMY 🙁

KOLACJĘ W MYŚL ZASADY: NIE WCHODZIMY DWA RAZY DO TEJ SAMEJ RZEKI, ZJEDLIŚMY W ODDALONEJ OD CONTINENTALU O JAKIEŚ 200 m RESTAURACJI NEPALI CHULHO.

PODOBNIE JAK ODWIEDZONA DWA DNI WCZEŚNIEJ RESTAURACJA INDYJSKA I TA ŚWIECIŁA PUSTKAMI. NIE ZRAŻENI USIEDLIŚMY. OBSŁUGA, W PRZECIWIEŃSTWIE DO INDIAN BYŁA NATYCHMIASTOWA I SZYBKA. OCZYWIŚCIE TRZEBA BYŁO POCZEKAĆ NA ZAMÓWIENIE, ALE TO NORMALKA. JEDZENIE BARDZO DOBRE. PIWO TEŻ. GORĄCO POLECAMY 🙂 🙂 🙂

PS: MAJĄ TU TEŻ HOTEL

.

►ZOBACZ FOTY◀︎

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *