25.11.2017 – TROCHĘ KO(H) CHANGU, TROCHĘ BANGKOKU

.

WCZEŚNIE RANO POGNAŁEM KUPIĆ BILETY NA PRZEWÓZ DO BANGKOKU. TROCHĘ MNIE ZDZIWIŁ FAKT, ŻE WSZYSTKIE (A JEST ICH KILKA) PUNKTY SPRZEDAŻY SĄ ZAMKNIĘTE O 8:00, ALE SZYBKO WYSZŁO SZYDŁO Z WORKA (A TO OSTATNIMI CZASY NIE WRÓŻY NIC DOBREGO) – WOMBAT USTAWIŁ BUDZENIE O GODZINĘ ZA WCZEŚNIE.

MIMO TAK WCZESNEJ PORY UDAŁO MI SIĘ NABYĆ DROGĄ KUPNA POTRZEBNE BILETY BEZ PROBLEMU, ALE TEŻ BEZ ZNIŻKI. WYBRAŁEM PRZEJAZD AUTOBUSEM.

Z KOH CHANG DO STOLICY TAJLANDII MOŻNA JECHAĆ ZBIOROWO NA DWA SPOSOBY: BUSIKIEM LUB AUTOBUSEM REJSOWYM. BILETY KUPISZ W KAŻDEJ AGENCJI TURYSTYCZNEJ. JEŚLI ZROBISZ TO WCZEŚNIEJ, TO MASZ SZANSĘ NA NIEWIELKI BONUS FINANSOWY. AUTOBUS JEDZIE OK 90 min DŁUŻEJ OD BUSIKA I KOSZTUJE 550 / os. W TYM SĄ WSZYSTKIE OPŁATY: DOWÓZ Z HOTELU DO PROMU; PROMOWA I GŁÓWNA – ZA PRZEJAZD DO BANGKOKU. PODRÓŻ BUSIKIEM CENOWO JEST NIECO WYŻSZA – 650 BATÓW. PRZEJAZD KRÓTSZY, ALE WEŹ POD UWAGĘ WARUNKI JAZDY. NIE WIEM CZY MINI BUSY MAJĄ WI-FI, ALE NA PEWNO NIE BĘDZIESZ JECHAĆ KOMFORTOWO. W AUTOBUSIE JEST DUŻO WIĘCEJ MIEJSCA, A POZA TYM CZĘSTO MOŻNA TRAFIĆ NA DODATKOWE WOLNE SIEDZENIA.

ŚNIADANIE TYM RAZEM JEDLIŚMY W KNAJPCE ODDALONEJ O JAKIEŚ 100 m OD HOTELU PLOY INN. BAANMAI JUŻ O RANA PEŁNA JEST TURYSTÓW. NORMALNIE UNIKAMY TEGO TYPU LOKALI, ALE PO PRZEBUDZENIU WOMBACIK MIAŁ WIELKĄ OCHOTĘ NA POSIŁEK Z EUROPEJSKIM SZNYTEM. I DLATEGO WYLĄDOWALIŚMY WŁAŚNIE TUTAJ. JEDZENIE, LEKKO ZMODYFIKOWANO, BY ŁATWIEJ BYŁO PRZYSWAJALNE DLA BIAŁASÓW. NIE, ŻEBY WPROWADZONO JAKIEŚ DRASTYCZNE ZMIANY. PO PROSTU UŻYWAJĄ PIECZYWA TYPU BAGIETKA I ŁAGODNIEJ PRZYPRAWIAJĄ SWOJE DANIA. NAM OSOBIŚCIE SMAKOWAŁO. CENOWO NATOMIAST WYCHODZI 15-20 % DROŻEJ NIŻ W LOKALNEJ JADŁODAJNI.

BARDZO PUNKTUALNIE SPOD HOTELU ODEBRAŁ NAS KIEROWCA BUSIKA DOWOŻĄCY PASAŻERÓW AUTOBUSU DO PROMU. TA PIERWSZA CZĘŚĆ PODRÓŻY JEST NAJMNIEJ WYGODNA, A JEJ DŁUGOŚĆ UZALEŻNIONA OD ILOŚCI HOTELI DO OBSŁUŻENIA I GOTOWOŚCI DO DROGI ZBIERANYCH PASAŻERÓW. MYŚMY JECHALI TROCHĘ PONAD GODZINĘ, BO W JEDNYM Z HOTELI JAKĄŚ CIUCIUPINDA NIE BYŁA GOTOWA.

PO PRZEPRAWIE PROMOWEJ POPROSZONO BYŚMY NA CHWILĘ USIEDLI W POCZEKALNI OBSŁUGUJĄCEJ PROMY I AUTOBUSY. MOŻNA TUTAJ KUPIĆ COŚ DO JEDZENIA I PICIA, SKORZYSTAĆ Z TOALETY, ROZPROSTOWAĆ NOGI itp.

PODRÓŻ AUTOBUSEM MIAŁA JEDNĄ PRZERWĘ. NA JEDZENIE I SIKANIE. KOMPLEKS, PRZY KTÓRYM SIĘ ZATRZYMAŁ BYŁ SPORY. ZNAJDUJE SIĘ TU KILKA JADŁODAJNI I SKLEPIKÓW. WZIĘTE JEDZONKO I ICE COFFEE – CHYBA TUTEJSZY NAPÓJ NARODOWY – SMACZNE. CENY OK.

DO GŁÓWNEGO DWORCA KOLEJOWEGO BANGKOKU – HUA LAMPHONG – DOJECHALIŚMY Z LEKKIM OPÓŹNIENIEM SPOWODOWANYM KORKAMI PRZY BRAMKACH DO OPUSZCZENIA AUTOSTRADY.

JUŻ NA PRZEDMIEŚCIACH MIASTA, KORZYSTAJĄC Z WI-FI ZNALEŹLIŚMY SOBIE SPANKO Z DUŻYM DYSKONTEM W POŁOŻONYM NIEZBYT DALEKO OD CENTRUM KLEAN RESIDENCE HOTEL.

PRZED DWORCEM OD RAZU ZAATAKOWALI NAS TAKSIARZE. ZA DOWÓZ DO HOTELU CHCIELI 350 BATÓW. OLALIŚMY ICH NATYCHMIAST. ZOSTAWIŁEM WOMBATA W SALI GŁÓWNEJ STACJI I POSZEDŁEM SZUKAĆ TUK-TUKA, KTÓRY ZGODZIŁBY “WYBATOŻYĆ” NAS ZA ROZSĄDNIEJSZE PIENIĄDZE. CHĘTNEGO NA KURS ZA 2 STÓWKI ZNALAZŁEM NATYCHMIAST.

CHOCIAŻ RUCH O TEJ PORZE BYŁ CIĄGLE SPORY, NASZ KIEROWCA SUPER SPRAWNIE I BARDZO MĄDRZE (20 LAT WOŻENIA LUDZI POZWOLIŁO MI TO OCENIĆ) OMIJAŁ KORKI, ŚWIATŁA I TARASUJĄCE DROGĘ PRZESZKODY. SAM BYM TEGO LEPIEJ NIE ZROBIŁ.

WYBRANY PRZEZ NAS HOTEL LEŻY W BOCZNEJ, SŁABO OŚWIETLONEJ ULICZCE. WŚRÓD BIEDNIE WYGLĄDAJĄCYCH DOMOSTW JEGO NEON PRZYCIĄGA OKO. WEJŚCIE PRZEZ GARAŻ TROCHĘ ONIEŚMIELA, ALE ZARAZ PO PRZEKROCZENIU ROZSUWANYCH DRZWI ZNAJDUJESZ SIĘ W INNYM ŚWIECIE.

.

BANGKOK – W HOTELU KLEAN RESIDENCE

.

MIEJSCE JEST NOWE, NOWOCZEŚNIE URZĄDZONE. POKOJE MAJĄ WSZYSTKO CO TRZEBA ŁĄCZNIE Z LODÓWKĄ, SEJFEM I KILKOMA MEBLAMI ZDECYDOWANIE UŁATWIAJĄCYMI UTRZYMANIE PORZĄDKU. ŚWIETNY WYBÓR ZA 79 zł DOBOWO. JEDYNA RZECZ, KTÓRA NAS TROCHĘ DZIWIŁA TO KONIECZNOŚĆ WPŁACENIA DEPOZYTU. NA CAŁE SZCZĘŚCIE MOŻNA GO ZAPŁACIĆ W INNEJ NIŻ TUTEJSZA WALUCIE.

TUŻ PO WYJŚCIU NA ULICĘ PRAKTYCZNIE CAŁY CZAS ZNAJDZIESZ COŚ DO ZJEDZENIA I WYPICIA. W ODLEGŁOŚCI MNIEJSZEJ NIŻ 50 m JEST 7/11. TO Z KOLEI POZWALA NA  ZROBIENIE SZYBKICH, PODSTAWOWYCH ZAKUPÓW. PO POKONANIU KOLEJNYCH 100 m WYCHODZISZ NA SZEROKĄ ARTERIĘ TUŻ OBOK WEJŚCIA DO KOLEJKI NADZIEMNEJ Z WINDĄ. SKYTRAIN ZE STACJI WONGWIAN YAI DO CENTRUM JEDZIE ok 15 MINUT.

DZIĘKI ŚWIETNEMU POŁĄCZENIU Z PRZYSTANIĄ TRAMWAI RZECZNYCH I INNYMI LINIAMI NAPOWIETRZNEJ KOLEJKI, WYBÓR TEGO HOTELU OKAZAŁ SIĘ STRZAŁEM W 10-tkę.

DODATKOWYMI PLUSAMI SĄ TEŻ POŁOŻONE NIEDALEKO – NA ULICZCE SOI KRUNG THONBURI 1, PO DRUGIEJ STRONIE STACJI WONGWIAN YAI – WIĘKSZE SKLEPY WIELOBRANŻOWE. JEST TU: KOLEJNE, ZNACZNIE LEPSZE 7/11; LEŻĄCE 50 m DALEJ TESCO EXPRESS I POŁOŻONY O KOLEJNE KILKADZIESIĄT METRÓW SKLEP LOKALNEJ SIECI TOPS DAILY. WSZYSTKIE TE SKLEPY OBSŁUGUJĄ KARTY PŁATNICZE. NAJDROŻSZE JEST 7/11. DWA POZOSTAŁE MAJĄ BARDZO PODOBNE CENY. SZUKAJĄCYM ALKOHOLU POLECAM LOKALNY RUM SANG SOM Z COLĄ. KOSZTUJE ON W 7/11 302 BACIORY, A W DWÓCH POZOSTAŁYCH SIECIÓWKACH 279.

NA w/w SZEROKIEJ ARTERII, NAD KTÓRĄ STOI NA BETONOWYCH FILARACH LINIA KOLEJKI JEST CAŁA MASA RÓŻNYCH JADŁODAJNI (PO TEJ STRONIE GDZIE HOTEL, IDĄC W KIERUNKU PRZECIWNYM NIŻ CENTRUM tzn. W LEWO).
CAŁKIEM BLISKO PRZYSTANKU WONGWIAN YAI, OBOK JESZCZE JEDNEGO 7/11 MOŻNA DOBRZE ZJEŚĆ W RESTAURACJI PHOONSUPH MA ONA NAWET JAKIEŚ DYPLOMY POŚWIADCZAJĄCE ZAJĘCIE WYSOKICH MIEJSC W TUTEJSZYCH FESTIWALACH KULINARNYCH. ZJESZ TU I DOBRZE I NIEDROGO.

JEDNAK DUŻO CIEKAWSZE JEDZENIE I WIĘKSZY WYBÓR ZNAJDZIESZ NA SOMDET PHRA CHAO TAK SIN RD.
WYSTARCZY PRZEJŚĆ 650 m OD HOTELU, SKRĘCIĆ W LEWO I OD RAZU TRAFISZ NA OBLEGANĄ PRZEZ LOKALSÓW DUŻĄ JADŁODAJNIĘ STOJĄCĄ NA CHODNIKU DOSŁOWNIE PRZED STACJĄ BENZYNOWĄ. IDĄC DALEJ TEŻ NIE ZROBISZ BŁĘDU. SZCZEGÓLNIE WIECZOREM ZNAJDZIESZ NA PEWNO COŚ CIEKAWEGO DO JEDZENIA …

.

►ZOBACZ FOTY◀︎

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *