29.11.2017 – BANGKOK. KRÓLEWSKIE PAŁACE I DZIELNICA ROZPUSTY

.
ZBLIŻA SIĘ POWOLI POWRÓT DO KRAJU, A MY CIĄGLE MAMY DO OGLĄDNIĘCIA TAK WIELE…

DZISIAJ DEFINITYWNIE MUSIMY ZALICZYĆ WIELKI PAŁAC KRÓLEWSKI. TO PRIORYTET.

ŚNIADANIE JEMY DOPIERO PO OPUSZCZENIU TRAMWAJU WODNEGO NA CHANG PIER. TYM, KTÓRZY TAK JAK MY KOCHAJĄ BARDZO DOBRE ULICZNE ŻARCIE, RADZĘ ZAPAMIĘTAĆ NAZWĘ TEJ PRZYSTANI. ZARAZ PO ZEJŚCIU ZE STATECZKU WCHODZI SIĘ POD ZADASZENIE I SKRĘCA W LEWO. PRZED OCZAMI PATRZĄCEGO OTWIERA SIĘ WIDOK NA SPOREJ WIELKOŚCI POMIESZCZENIE, W KTÓRYM JEST KILKANAŚCIE STOISK SPRZEDAJĄCYCH LOKALNE JADŁO. TUŻ PO WEJŚCIU DO TEJ SALI, PIERWSZE I DRUGIE STOISKO PO PRAWEJ (OBSŁUGIWANE PRZEZ KOBITKI) SERWUJE CURRY I DANIA Z MAKARONEM. CURRY @ 50 BACIKÓW – GENIALNIE, MAKARON @ 60 TEŻ ŚWIETNY 🙂 🙂 🙂

.

BANGKOK – SUPER JADŁODAJNIE NA PRZYSTANI CHANG 🙂 🙂 🙂

.

IM BLIŻEJ PAŁACU, TYM CZĘŚCIEJ NAPOTYKAMY STOISKA SPRZEDAJĄCE LUB WYPOŻYCZAJĄCE DŁUGIE, SZEROKIE, TYPOWO AZJATYCKIE SPODNIE. MAJĄ KRÓJ UNISEX. MOŻNA JE KUPIĆ WSZĘDZIE, A TUTAJ, NIEDALEKO PAŁACU JEST NAWET MOŻLIWOŚĆ ICH WYPOŻYCZENIA. TA OFERTA TO ODPOWIEDŹ NA ZAPOTRZEBOWANIE, BĘDĄCE POKŁOSIEM RESTRYKCJI DOTYCZĄCYCH UBIORU LUDZI CHCĄCYCH WEJŚĆ NA TEREN PAŁACU KRÓLEWSKIEGO. POLICJANCI STOJĄCY W PRZEJŚCIACH POMIĘDZY BARIERKAMI PIERWSZEGO KORDONU ZABEZPIECZAJĄCEGO OBIEKT, ODSYŁAJĄ WSZYSTKICH NIEWŁAŚCIWIE ODZIANYCH DO TYŁU. DLATEGO TEŻ IM BLIŻEJ PAŁACU, TYM SPODNIE I INNE ELEMENTY ODZIEŻY SĄ DROŻSZE, A WYPOŻYCZALNIE LICZNIEJSZE 🙂 .

ZWIEDZANIE TEGO SKŁADAJĄCEGO SIĘ Z OKOŁO 30 BUDYNKÓW OBIEKTU ZAJMUJE SPORO CZASU, MIMO ŻE WIĘKSZOŚĆ Z NICH JEST NIEDOSTĘPNA. PRZY WEJŚCIU MOŻNA WYPOŻYCZYĆ PRZEWODNIK AUDIO, ALE NIE POLECAM GO SŁABIEJ ZNAJĄCYM DOSTĘPNE JĘZYKI ZWIEDZACZOM. TO STRATA WIELU MINUT W KOLEJCE I PIENIĘDZY. DO TEGO JESZCZE WYNAJEM JEST LIMITOWANY CZASOWO DO 90 min. NIBY DUŻO, ALE TRZEBA ZWRÓCIĆ URZĄDZENIE O OKREŚLONEJ GODZINIE PRZEBIJAJĄC SIĘ PRZEZ TŁUMY. NAJWAŻNIEJSZA – WAT PHRA KAEWŚWIĄTYNIA SZMARAGDOWEGO BUDDY JEST OBLEGANA PRZEZ TŁUMY TURYSTÓW CAŁY CZAS. RESZTĘ MOŻNA OGLĄDAĆ TROSZKĘ SZYBCIEJ.
KOSZT 500 BACIORÓW / os. OGLĄDANIE ZAJMUJE MINIMUM 120 min, A PRZY TAKIEJ CENIE NIKT RACZEJ NIE PLANUJE KRÓTSZEGO. UWAGA: ZAMYKAJĄ O 15:30

POSTANOWILIŚMY, ŻE SKORO OGLĄDNĘLIŚMY WIELKI PAŁAC KRÓLEWSKI, TO  OD RAZU ZA JEDNYM ZAMACHEM WALNIEMY TEŻ LETNIĄ REZYDENCJĘ KRÓLA – PAŁAC DUSIT, LEŻĄCY O KILKA KILOMETRÓW DALEJ. PODPŁYNĘLIŚMY KAWAŁEK TRAMWAJEM WODNYM I RUSZYLIŚMY Z KOPYTA. SZŁO SIĘ ŹLE, BO ZE WZGLĘDU NA RESTRYKCJE UBRANIOWE W WIELKIM PAŁACU, UBRAŁEM SPODNIE PRZYGOTOWANE SPECJALNIE NA GRUDNIOWE LĄDOWANIE W POLSCE PO POWROCIE Z TAJLANDII.

NAJGORSZE, ŻE PAŁAC ZAMKNIĘTO NA CZAS REMONTU KAPITALNEGO I ODBILIŚMY SIĘ OD BRAMY. JAKIMŚ CUDEM UMKNĘŁA NASZEJ UWADZE INFORMACJA O CZASOWYM (DO 2018) POZBAWIENIU TEGO OBIEKTU FUNKCJI TURYSTYCZNEJ.

NASTĘPNY OBIEKT WARTY ZOBACZENIA – ŚWIĄTYNIA (WAT) ARUN LEŻY NA LEWYM BRZEGU MANEM. JEST BARDZO INTERESUJĄCY, A JEGO ATRAKCYJNOŚĆ WZRASTA JEŻELI ZWIEDZAJĄCEMU UDA SIĘ TRAFIĆ NA CZĘSTO TUTAJ ORGANIZOWANE WYSTĘPY MUZYCZNO-RELIGIJNE LOKALNYCH MNICHÓW.
WSTĘP PŁATNY. NIE PAMIĘTAMY NIESTETY ILE. CZAS POTRZEBNY 30 – 45 min (BEZ WYSTĘPÓW) POLECAMY 🙂 🙂 🙂

KOŁO 18-tej WYRUSZYLIŚMY NA PODBÓJ BANGKOKU BY NIGHT. PLAN BYŁ PROSTY: ZAREZERWOWAĆ STOLIK NA KOLACJĘ POŻEGNALNĄ W PONOĆ NAJLEPSZEJ NA ŚWIECIE RESTAURACJI TAJSKIEJ – NAHM, ODWIEDZIĆ DWIE SŁYNNE ULICZKI ROBIĄCE ZA CENTRUM ROZPUSTY I WYPIĆ DRINKA W JEDNYM Z LICZNYCH W TYM MIEŚCIE SKY BARÓW.

WYSIEDLIŚMY Z BTS-u NA STACJI CHONG NOSI I POWOLI PRZESZLIŚMY SPORY ODCINEK SATHON Rd. KIERUJĄC SIĘ MAPĄ DO NAJWAŻNIEJSZEGO CELU – RESTAURACJI NAHM, BY ZOBACZYĆ GDZIE JEST I ZROBIĆ REZERWACJĘ. POTEM RUSZYLIŚMY W STRONĘ DWÓCH SŁYNNYCH ULICZEK PHAT PONG (PATPONG), KTÓRE PRZEZ LATA BYŁY ZNANE W AZJI (NIEKTÓRZY TWIERDZĄ, ŻE NA CAŁYM ŚWIECIE) ZE SWOJEGO ROZPUSTNEGO CHARAKTERU. PO DRODZE NATRAFILIŚMY NA NOCNY TARG SILOM I JADŁODAJNIE POŁOŻONE TUŻ PRZED NIM (ULICA CONVENT Rd., NIEDALEKO SKRZYŻOWANIA Z SILOM Rd.; PRAWIE NA WPROST STARBUCKSA). NIE JEST ICH WIĘCEJ NIŻ 20-cia, ALE JAK ZWYKLE W TAKICH MIEJSCACH WYBÓR MAJĄ SPORY. JAKO PRZEKĄSKĘ WZIĘLIŚMY SOBIE PO KAWAŁKU KURCZAKA, KTÓREGO NORMALNIE NIE JEMY. STOISKO KILKA METRÓW OD 7/11 (PO PRZECIWNEJ STRONIE ULICY) PRZYGOTOWUJE NA BIEŻĄCO CZĘŚCI KURCZAKÓW DO SPRZEDAŻY. WYGLĄDAJĄ TAK ATRAKCYJNIE, ŻE NIE SPOSÓB SIĘ OPRZEĆ. SMAKUJĄ TEŻ ŚWIETNIE.

PHAT PONG (PATPONG) 1 I 2 – DWIE ULICZKI BĘDĄCE KIEDYŚ CENTRUM DYSTRYKTU CZERWONYCH LATARNI, DZISIAJ OFERUJĄ ZDECYDOWANIE SZERSZĄ GAMĘ USŁUG. SZCZEGÓLNIE TA Z CYFRĄ 1. PO OBU JEJ STRONACH OPRÓCZ SKLEPÓW, BARÓW, “MASAŻOWNI”, NOCNYCH KLUBÓW I HOSTELI, WIECZOREM ROZKŁADAJĄ SWOJE STRAGANY LICZNI HANDLARZE. WYBÓR OFEROWANYCH DÓBR JEST SPORY, CENY INTERESUJĄCE I OCZYWIŚCIE MOŻLIWE DO ZBICIA NAWET O WIELE %.

WYGLĄDA NA TO, IŻ THANON PHAT PONG (PATPONG) 2 MNIEJ ODDALIŁA SIĘ OD FUNKCJI JAKĄ PEŁNIŁA PRZEZ LATA. CIĄGLE SPORO TU RÓŻNEGO RODZAJU “GENTLEMEN’s CLUB-ów”, CHOCIAŻ POLOWANIE NA NIELICZNYCH KLIENTÓW MAJĄ UTRUDNIONE. KAŻDY SAMOTNY MĘŻCZYZNA PRZEMYKAJĄCY TĄ ULICZKĄ MUSI SIĘ LICZYĆ Z NAGABYWANIEM PRZEZ NOSZĄCE TYLKO “BRA” I JAKIEŚ SKĄPE MAJTASY KOBITKI. NIEKTÓRE WYCHODZĄ AŻ NA JEZDNIĘ, ŻEBY WZMOCNIĆ EFEKT PRZEKONYWANIA KLIENTÓW. NA TAK OPUSTOSZAŁEJ ULICZCE WYGLĄDA TO DOŚĆ ŻENUJĄCO. GOŚCIE MNIEJ LUB BARDZIEJ BRONIĄ SIĘ PRZED TĄ FORMĄ ŁAPANKI, PRZYSPIESZAJĄC KROKU LUB OMIJAJĄC MYŚLIWE JAK NAJSZERSZYM ŁUKIEM.

MNIEJ WIĘCEJ W ŚRODKU TEJ ULICZKI OTWORZYŁ SWE PODWOJE SUPERMARKET SIECI FOODLAND. NIE SPOTKAŁEM WIĘCEJ TAKICH MARKETÓW W CAŁEJ TAJLANDII, ALE TO DUŻA SIEĆ. SKLEP MA SZEROKI WYBÓR BARDZO DOBREJ JAKOŚCI TOWARÓW SPOŻYWCZYCH Z CAŁEGO ŚWIATA I JEST OTWARTY 24 GODZINY (TAK JAK I POZOSTAŁE Z TEJ SIECIÓWKI). JEST OCZYWIŚCIE TROCHĘ DROŻSZY OD SPOTYKANYCH NA KAŻDYM KROKU 7/11 I TESCOLI, ALE NIE PRZESADNIE. POLECAM SZCZEGÓLNIE TYM, KTÓRZY Z JAKICHŚ WZGLĘDÓW UNIKAJĄ TAJSKIEGO JEDZENIA (SZKODA MI WAS), LUB MAJĄ OCHOTĘ NA JAKIŚ RARYTAS Z INNEJ CZĘŚCI ŚWIATA. NA PRZYKŁAD WINO Z AUSTRALII CZY NZ. MAJĄ TU TEŻ DOSYĆ DOBRZE OCENIANĄ PRZEZ KLIENTÓW RESTAURACJĘ TOOK LAE DEE.

OSTATNI DZISIEJSZY CEL – DRINK W SKY BARZE NIE DOSZEDŁ DO SKUTKU Z PROSTEJ PRZYCZYNY. KIEDY PODESZLIŚMY POD WSKAZYWANY W PRZEWODNIKU DRAPACZ CHMUR, POWIEDZIANO NAM, ŻE KILKA MIESIĘCY TEMU BAR ZLIKWIDOWANO I PRZENIESIONO W INNE MIEJSCE POD ZMIENIONĄ NAZWĄ.

LENISTWO KOSZTUJE. NIE CHCIAŁO SIĘ NAM ZAGLĄDNĄĆ DO INTERNETU, TO MUSIMY TERAZ ROBIĆ KILOMETRY O SUCHYM PYSKU.
DOBRZE, ŻE W HOTELU MAMY TROCHĘ RUMU …

.

>>>>   ZOBACZ FOTY   <<<<

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *