03.12.2017 – WRACAMY. BANGKOK – DOHA – BERLIN

.

NADSZEDŁ CZAS POWROTU … 🙁

WSTALIŚMY WŁAŚCIWIE CHYBA JESZCZE PRZED POŁOŻENIEM SIĘ DO ŁÓŻEK, BO O 4 Z DUŻYMI MINUTAMI. NIE JEST TO MOJA NAJBARDZIEJ ULUBIONA PORA DNIA, CHYBA ŻE WŁAŚNIE IDĘ SPAĆ. ALE TO NIE TYM RAZEM.

CHWILĘ PÓŹNIEJ OPUŚCILIŚMY HOTEL I POMASZEROWALIŚMY DO STACJI BTS.

PRZYSTANEK BTS WONG WIAN YAI ZACZYNA PRACOWAĆ O 5:30. GODZINA OTWARCIA JEST ŚCIŚLE POWIĄZANA Z PRZEJAZDEM PIERWSZEGO POCIĄGU ROZPOCZYNAJĄCEGO SWÓJ BIEG W BANG WA. KUPUJE SIĘ TU OD RAZU BILET NA CAŁĄ TRASĘ BTS – KOSZT 48 BATÓW

DOJAZD DO  SIAM (LINIA SILOM) – PUNKTU PRZESIADKOWEGO NA LINIĘ SUKHUMVIT ZAJMUJE OKOŁO 15 min. CAŁKOWITY DOJAZD DO STACJI PHAYA THAI ŁĄCZĄCEJ CENTRUM BANGKOKU Z LOTNISKIEM  KOLEJKĄ AIRPORT RAIL LINK, TRWA 25 min.

BANGKOK AIRPORT RAIL LINK NA LOTNISKO JEDZIE OD 30 DO 45 min. PIERWSZY POCIĄG ODJEŻDŻA O 6:00. KOSZTUJE 45 BATÓW. DOJŚCIE ZE  STACJI SUVARNABHUMI DO SALI ODLOTÓW TO KWESTIA MAXIMUM 10 min.

.

BANGKOK – CZEKAMY NA OTWARCIE STACJI BTS WONGWIAN YAI

.

MIELIŚMY ZROBIONĄ INTERNETOWĄ ODPRAWĘ, ALE UWAGA !!!! – NIE DOSTALIŚMY NA NASZE E-MAILE KART POKŁADOWYCH I BALIŚMY SIĘ TROCHĘ, ŻE DUŻO CZASU ZABIERZE NAM ICH ODBIÓR. NIEPOTRZEBNIE. STANĘLIŚMY OCZYWIŚCIE DO KOLEJKI OBSŁUGUJĄCEJ tzw. LUGGAGE DROP I BŁYSKAWICZNIE ROZWIĄZALIŚMY PROBLEM.

KONTROLA BEZPIECZEŃSTWA TEŻ POSZŁA DOŚĆ GŁADKO. GORZEJ BYŁO Z ODPRAWĄ PASZPORTOWĄ. STALIŚMY W KOLEJCE DOBRE 30 min. MOIM ZDANIEM ZDECYDOWANIE ZA DŁUGO. CZYNNE BYŁY TYLKO DWA OKIENKA.

WYSZLIŚMY Z HOTELU O 5:10. CAŁA DROGA NA LOTNISKO (Z DWOMA PRZESIADKAMI) ZAJĘŁA NAM PLUS MINUS 80 min. MAJĄC ODLOT O 8:35 BALIŚMY SIĘ TROCHĘ, ŻE ZABRAKNIE NAM CZASU. NIEPOTRZEBNIE. SUGERUJEMY TYLKO BY JAK NAJSZYBCIEJ USTAWIAĆ SIĘ W KOLEJCE DO KONTROLI PASZPORTOWEJ. JEŚLI MOŻLIWE, TO WYŚLIJCIE KOGOŚ SZYBCIEJ BY ZAJĄŁ WAM W NIEJ MIEJSCE.

WYSTARTOWALIŚMY Z LEKKIM OPÓŹNIENIEM. LOT DO DOHA TRWAŁ OKOŁO 7 GODZIN. TAM MIELIŚMY PRAWIE 3 GODZINY PRZERWY NA EWENTUALNE ZAKUPY.

LOTNISKO HAMAD NIE ZROBIŁO NA MNIE SPECJALNEGO WRAŻENIA. NIE MA WĄTPLIWOŚCI – JEST WIELKIE I JEDNOCZEŚNIE PUSTAWE. NIE WIDZIELIŚMY TEŻ ŻADNYCH CIEKAWYCH SKLEPÓW – PEWNO DLATEGO ŻE TEN AIRPORT OTWARTO ZALEDWIE 3 LATA TEMU.

DO BERLINA PRZYLECIELIŚMY PLANOWO. CZEKAŁA NAS TERAZ DOSYĆ DŁUGA PRZERWA W PODRÓŻY. MOŻE I DOBRZE, BO OKAZAŁO SIĘ, ŻE AUTOBUS DO KATOWIC MAMY Z LOTNISKA SCHÖNEFELD, A WYLĄDOWALIŚMY NA TEGEL … COŚ SIĘ NAM NAJWYRAŹNIEJ POKRÓLICZKOWAŁO. 🙁

OBA LOTNISKA DZIELI DUŻA ODLEGŁOŚĆ RACZEJ WYKLUCZAJĄCA SPACER. 🙂 NA CAŁE SZCZĘŚCIE SZYBKO ZORIENTOWALIŚMY SIĘ, ŻE JESTEŚMY NIE TU GDZIE TRZEBA. W INFORMACJI PORADZONO BYŚMY WSKOCZYLI DO AUTOBUSU LINII X9, DOJECHALI DO  JAKOB-KAISER-PLATZ, PRZESIEDLI SIĘ TAM DO METRA (U-BAHN) A POTEM DO KOLEJKI (S-BAHN). TO NAJLEPSZA OPCJA O TEJ GODZINIE.

PRZYSTANEK BUSÓW JEST TUŻ PRZED DWORCEM LOTNICZYM. W AUTOBUSIE NIE MA SPRZEDAŻY BILETÓW. KUPISZ JE W AUTOMACIE OBOK WEJŚCIA DO POJAZDU. MOŻNA PŁACIĆ KARTĄ.

DOJAZD DO SCHÖNEFELD ZAJĄŁ MNIEJ NIŻ 60 min. POMIĘDZY DWORCEM S-BAHN A ZABUDOWANIAMI LOTNISKA JEST KILKASET METRÓW DO POKONANIA PIESZO.

MIELIŚMY CIĄGLE SPORO CZASU. NA DWORZE LEKKA ZIMA. MUSIELIŚMY ZNALEŹĆ SOBIE JAKIEŚ MIEJSCE DO PRZETRWANIA PRAWIE DWÓCH GODZIN. WYBÓR PADŁ NA MARCHÉ BISTRO W TERMINALU A. MAJĄ TUTAJ SPORY WYBÓR HERBAT, NIEZŁĄ KAWĘ I SUPERZASTE KANAPKI. CENY BARDZO ROZSĄDNE. GORĄCO POLECAM. 🙂 🙂 🙂 KANAPKOS TAK MI SMAKOWAŁ, ŻE TYLKO Z ŁAKOMSTWA WZIĄŁEM POWTÓRKĘ. ZDARZYŁO SIĘ TO MI TRZECI RAZ W ŻYCIU. POPRZEDNIE DWA MIAŁY MIEJSCE W RZYMIE, PONAD 20 LAT TEMU.

CZAS MIJAŁ, DO PRZYJAZDU AUTOBUSU EURO LINES, ŁĄCZĄCEGO BERLIN Z KATOWICAMI POZOSTAŁO NIEWIELE MINUT. POWINIEN ZJAWIĆ SIĘ O 00:05 …

.

>>>> ZOBACZ FOTY <<<<

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *