12.03.2018 – KANCHI. TRANSPORT, ŚWIĄTYNIE I PAZURKI WOMBATA

.

TRZEBA ZACZĄĆ POWOLI ORGANIZOWAĆ DALSZĄ TRASĘ. MUSIMY SIĘ ZDECYDOWAĆ JAK PODRÓŻOWAĆ DALEJ. JAKĄ FORMĘ TRANSPORTU WYBRAĆ I O KTÓREJ GODZINIE JECHAĆ.

NIESTETY, OD NASZEGO POPRZEDNIEGO POBYTU W INDIACH, JEŚLI CHODZI O TRANSPORT KOLEJOWY SPORO SIĘ ZMIENIŁO. DWA LATA TEMU WYSTARCZYŁO MIEĆ KONTO NA STRONIE KOLEI INDYJSKICH I TANIA PODRÓŻ PRZEZ TEN PIĘKNY KRAJ STAŁA PRZED TOBĄ OTWOREM. DZISIAJ JEST INACZEJ. NADAL MOŻESZ BEZ WIĘKSZYCH TRUDNOŚCI ZAŁOŻYĆ SOBIE KONTO NA PORTALU IRCTC. KIEDYŚ TRZEBA BYŁO NIEŹLE NAKOMBINOWAĆ, BY JE AKTYWOWAĆ Z INDYJSKIM NUMEREM KOMÓRKOWYM. DZISIAJ BEZPROBLEMOWO REJESTRUJESZ SIĘ Z KOMÓRKĄ JAKIEGOKOLWIEK KRAJU. ALE TO KONIEC DOBRYCH WIEŚCI. NIE MA JUŻ MOŻLIWOŚCI KUPNA BILETU ZE ZNIŻKĄ EMERYCKĄ, ANI ŻADNĄ INNĄ JEŚLI NIE JESTEŚ OBYWATELEM INDII. DO TEGO JEŚLI ZAPŁACISZ ZA PRZEJAZD, A TEN NIE DOJDZIE DO SKUTKU NAWET NIE Z TWOJEJ WINY, IRCTC ODDA CI KWOTĘ POMNIEJSZONĄ O JAKIŚ PROCENT.
PODSUMOWUJĄC. MOŻE SIĘ ZDARZYĆ, IŻ BARDZIEJ OPŁACI CI SIĘ JECHAĆ TAKSÓWKĄ NIŻ POCIĄGIEM.

ZACZĘLIŚMY WIĘC TEN DZIEŃ OD DŁUGIEGO SPACERU DO DWORCA AUTOBUSOWEGO W ŚRODKU MIASTA.

PO DRODZE WSTĄPILIŚMY DO MAŁEJ ŚWIĄTYNI SIDHEESWARAR KOIL OGLĄDANIE TRWAŁO MAX 15 min. WSTĘP WOLNY. WARTO ZALICZYĆ.

DWORZEC AUTOBUSOWY W KANCHIPURAM LEŻY W CENTRUM. TO ok. 1500 m OD NASZEJ SYPIALNI – VILLI VASANTH.

NA ŚRODKU SPOREGO PLACU – OBOK KAPLICY – STOI BUDKA DWORCOWEGO MENAGO. TRUDNO NATOMIAST POWIEDZIEĆ GDZIE SĄ POSZCZEGÓLNE STANOWISKA, BO POJAZDY ZWANE AUTOBUSAMI NA MOJE OKO STOJĄ JAK POPADNIE. PRZYPUSZCZALNIE WEDŁUG JAKIEGOŚ SCHEMATU, ALE ZA TO NIE DAŁBYM WIĘCEJ NIŻ 5 RUPOLI. MENAGO W DWÓCH OSOBACH, WŁADA ZROZUMIAŁYM DLA WPRAWNEGO UCHA ANGIELSKIM. 15 min ZAJĘŁO NAM USTALENIE Z DOKŁADNOŚCIĄ DO 30 min I PEWNOŚCIĄ NA GRANICY 90 %, O KTÓREJ RANO CHODZĄ BUSY DO MAMALLAPURAM I CHENNAI.

IDĄC W KIERUNKU KOLEJNEJ ŚWIĄTYNI NATKNĘLIŚMY SIĘ NA JADŁODAJNIĘ POŁOŻONĄ PRAWIE NA WPROST MIEJSCA NASZEGO WCZORAJSZEGO ŚNIADOWANIA. HOTEL SRI KUMARAN (68C ANNAI INDIRA GANDHI) PRZYCIĄGA UWAGĘ NIEŹLE WYGLĄDAJĄCYM WEJŚCIEM Z REKLAMĄ WEGETARIAŃSKIEGO ŻAREŁKA. MENU ZASKAKIWAŁO NIEZNANYMI NAM POZYCJAMI, WIĘC ODWAŻNIE ZŁOŻYLIŚMY ZAMÓWIENIE. JA I WOMBACIK POPROSILIŚMY OCZYWIŚCIE O EXTRA DOOSTRZONE DANIA. MOJA POTRAWA – COKOLWIEK TO BYŁO – BARDZO MI SMAKOWAŁA. KARASIU TEŻ NIE NARZEKAŁ NA SWOJĄ, ZA TO WOMBAT BYŁ BARDZO NIEZADOWOLONY. GŁÓWNIE DLATEGO, ŻE JEJ PORCJA NIE MIAŁA ZBYT DUŻO SMAKU.

DIABLI MNIE WZIĘLI PRZY PŁACENIU, GDY ZOBACZYŁEM, ŻE NA RACHUNKU PODANO INNE KWOTY, NIŻ TE WIDNIEJĄCE W MENU. WOMBATA I MOJE DANIE PODSKOCZYŁY CENOWO O 1/5, PONOĆ TYLE KOSZTUJE TUTAJ DOPRAWIENIE … 🙁 🙁
NIE POLECAM, PRZEDE WSZYSTKIM DLATEGO, ŻE NAJWYRAŹNIEJ LUBIĄ TU SKUBAĆ BIAŁYCH.

ŚWIĄTYNIA KACHABESWARAR NIE JEST SPECJALNIE WIELKA. MA NATOMIAST CIĄGLE BĘDĄCY W UŻYCIU ZBIORNIK Z GATHAMI GDZIE NIETRUDNO SPOTKAĆ KĄPIĄCYCH SIĘ MĘŻCZYZN.
MIMO NIEWIELKICH ROZMIARÓW TO MIEJSCE WARTE ZOSTAWIENIA TUTAJ 25 – 30 min NASZEGO ŻYCIA. WSTĘP WOLNY. POLECAM

PARĘSET METRÓW DALEJ STOI KOLEJNE, MOCNO ŚWIĘTE MIEJSCE HINDUIZMU – KUMARA KOTTAM SUBRAMANYAR.

GDY STRZELIŁEM FOTĘ STOJĄCEMU NA ZEWNĄTRZ OBIEKTOWI KULTU, PRZYBIEGŁ JAKIŚ OCHRONIARZ STROFUJĄC MNIE JAK BURĄ SUKĘ. NAJLEPSZE BYŁO TO, ŻE STOJĄCY OBOK INNY FACIO ZACHĘCAŁ MNIE DO OLANIA NADGORLIWCA, Z CZEGO OCZYWIŚCIE NATYCHMIAST SKORZYSTAŁEM, UPEWNIWSZY SIĘ, ŻE MÓJ PRZEŚLADOWCA GDZIEŚ ZNIKNĄŁ.
ZWIEDZANIE TEJ KOLEJNEJ, WRĘCZ MAŁEJ ŚWIĄTYNI ZAJĘŁO NAM MNIEJ NIŻ 30-ci MINUT.

WYCHODZĄC ZOSTAŁEM ZNOWU NAPADNIĘTY PRZEZ OCHRONIARZA, CHCĄCEGO BYM SKASOWAŁ ZROBIONE ZDJĘCIA. NA SZCZĘŚCIE W WOMBACIE ODEZWAŁ SIĘ BRYTAN, KTÓRY NIE POZWOLIŁ GOSTKOWI NA PRÓBY ZATRZYMANIA MNIE …  FACIO USIŁOWAŁ ZAGRODZIĆ MI SOBĄ DROGĘ DO WYJŚCIA, ŻĄDAJĄC SKASOWANIA ZROBIONEGO ZDJĘCIA. NIEBEZPIECZNIE WYSUWAJĄCE SIĘ PAZURY WOMBACIEJ PERSWAZJI I KRÓTKIE, OSTRE “NO” ZBIŁY GO Z TROPU I ODPUŚCIŁ …

.

KANCHIPURAM – ŚNIADANIE W HOTELU SRI KUMARAN (B. DOBRE, ALE MIELIŚMY PROBLEM Z CENAMI)

.

SNUJĄC SIĘ DALEJ W CORAZ TO WIĘKSZYM ZADUCHU, WESZLIŚMY NA TEREN NIEWIELKIEJ, ALE NA PEWNO INTERESUJĄCEJ  ŚWIĄTYNI JURAHARESWARAR BĘDĄCEJ W TRAKCIE RENOWACJI. NA JEJ OBEJŚCIE WYSTARCZY W ZUPEŁNOŚCI 15 min.

OSTATNIĄ, CHYBA NAJWIĘKSZĄ ATRAKCJĄ DZISIEJSZEGO DNIA STAŁA SIĘ ODWIEDZONA JUŻ WCZORAJ, NAJSTARSZA ŚWIĄTYNIA TEGO MIASTA – ŚWIĄTYNI KAILASANATHAR.

GDY DOTARLIŚMY TU POPRZEDNIEGO WIECZORU, BYŁO ZA PÓŹNO NA ZWIEDZANIE. A wg. NASZEGO MENTORA – WOMBACIKA, JEST ONA ABSOLUTNIE JEDNYM Z NAJBARDZIEJ FASCYNUJĄCYCH MIEJSC DO ZALICZENIA PODCZAS TEJ PODRÓŻY.

FAKTYCZNIE, PO WDANIU SIĘ W KILKUNASTOMINUTOWĄ ROZMOWĘ Z PAROMA MNIEJ I BARDZIEJ ROZMOWNYMI STRAŻNIKAMI MIEJSCA, POTWIERDZIŁY SIĘ WSZYSTKIE WIADOMOŚCI PRZEKAZYWANE NAM PRZEZ WOMBACIKA. JEDEN Z NICH WŁADAŁ NIE TYLKO DOBRYM ANGIELSKIM. MOŻNA Z NIM BYŁO KONWERSOWAĆ TAKŻE PO FRANCUSKU I CHYBA TEŻ WŁOSKU. MIAŁ WOMBAT SWOJĄ UCZTĘ DUCHOWĄ, OJ MIAŁ… WPROWADZAJĄC W LEKKIE OSŁUPIENIE SŁUCHAJĄCYCH GO STRÓŻY. GOŚCIE BYLI POD TAKIM WRAŻENIEM, IŻ MIAŁEM PRAWIE PEWNOŚĆ, ŻE TEN WYSOCE UDUCHOWIONY WIECZÓR ZAKOŃCZY TRIUMFALNE PRZEJŚCIE WOMBACIKA PRZEZ ZNAJDUJĄCE SIĘ ZA OŁTARZEM PRZEJŚCIE, ZASTRZEŻONE TYLKO DLA WIERNYCH, A BĘDĄCE SYMBOLICZNYM PRZEDSTAWIENIEM PROCESU REINKARNACJI.
PRZESADZIŁEM … PROPOZYCJA JEDNAK NIE PADŁA … CHOCIAŻ MOIM ZDANIEM POWINNA… 🙂

WIECZÓR W MIEŚCIE ZAKOŃCZYŁA KOLACJA W ŚWIETNEJ POD KAŻDYM WZGLĘDEM RESTAURACJI (HALAL) – ROYAL BRIRIYANI, 255C GANDHI Rd. KANCHIPURAM, kom. 9751045198. BLISKO HOTELU STOJĄCE MIEJSCE ZAWSZE GDY KOŁO NIEGO PRZECHODZILIŚMY BYŁO PEŁNE LUDZI. WYPADAŁO JE SPRAWDZIĆ.

ZAMÓWILIŚMY KURCZAKA NA 3 SPOSOBY. WSZYSTKIE OKAZAŁY SIĘ STRZAŁEM W DYSZKĘ. SZCZEGÓLNIE KURCZAK Z CZOSNKIEM ZAMÓWIONY PRZEZ NASZĄ DZIEWCZYNKĘ. 🙂 🙂

.

>     ZOBACZ FOTY     <

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *