14÷16.09.2018 – PRZESIEKA. ZDERZENIE Z KARKONOSKĄ NATURĄ

.

WYBRALIŚMY SIĘ W DŁUGO ODKŁADANE ODWIEDZINY DO PRZYJACIÓŁ  Z DOLNEGO ŚLĄSKA. SPĘDZILIŚMY Z NIMI KILKA DNI POZNAJĄC PRZY TEJ OKAZJI JEDEN Z MNIEJ ZNANYCH ZAKĄTKÓW NASZEGO KRAJU – PRZESIEKĘ – WIEŚ POŁOŻONĄ W DOLINIE CZERWIENIA, MYI I PODGÓRNEJ.

W TEJ ZAGUBIONEJ W KARKONOSZACH MIEJSCOWOŚCI, NAZYWANEJ PO II WŚ PRZEZ BARDZO KRÓTKI CZAS MATEJKOWICE (ODNALEZIONO TU CZĘŚĆ ZRABOWANYCH PRZEZ HITLEROWCÓW OBRAZÓW MATEJKI) BYŁEM PO RAZ OSTATNI CHYBA W 1968 …

PONIŻEJ KILKA WSKAZÓWEK DOTYCZĄCYCH OKOLICZNYCH ATRAKCJI:

WODOSPAD PODGÓRNEJ – ABSOLUTNY Nr 1 TUTEJSZYCH CIEKAWOSTEK. PRZEPIĘKNE MIEJSCE. PRZED SAMYM WODOSPADEM WODA GROMADZI SIĘ W SPORYM ZBIORNIKU – CO MNIEJSZE MORSY ZNAJDĄ TU TROCHĘ MIEJSCA DLA SIEBIE.
POTEM, NABIERAJĄC TEMPA, NIEZBYT SZEROKĄ O TEJ PORZE ROKU, OKOŁO 10 m STRUGĄ SPADA W DÓŁ DO KOLEJNEGO, TYM RAZEM ZNACZNIE WIĘKSZEGO ZBIORNIKA. MIMO TEGO, ŻE NIE JESTEŚMY POD NIAGARĄ, WZMOCNIONY EFEKTEM DŹWIĘKOWYM WIDOK ZAPIERA DECH W CYCKACH.
POLECAM BARDZO GORĄCO.
PS.: TUŻ OBOK LUBIĄCY WSPINACZKĘ MOGĄ SIĘ WYHASAĆ NA PRAWIE PIONOWYCH PŁASZCZYZNACH.

TROCHĘ DALEJ TRAFICIE NA KASKADY MYI, DOPŁYWU PODGÓRNEJ. FAJNE, CHOCIAŻ TROCHĘ NIŻSZE OD w/w SPADKI WODY WYGLĄDAJĄ BARDZO MALOWNICZO

WALOŃSKI KAMIEŃ – KILKA RÓŻNEJ WIELKOŚCI SKAŁEK GRANITOWYCH WYSOKICH NA PONAD 2 m. OBIEKT WYSTĘPUJĄCY JUŻ W OPISACH W XV-to w KSIĘGACH WALOŃSKICH JAKO WAŻNY PUNKT ORIENTACYJNY.

SUPER ROWEROWE I PIESZE TRASY DLA WSZYSTKICH BEZ WYJĄTKU. MOŻNA JEŹDZIĆ, CHODZIĆ, BIEGAĆ, WSPINAĆ SIĘ, A NAWET KĄPAĆ …

OGRÓD JAPOŃSKI SIRUWIA PRZYCIĄGA ZDECYDOWANIE TURYSTÓW. BYŁO TO WIDAĆ NAWET TERAZ, PO SEZONIE.
ZAJMOWANY PRZEZEŃ OBSZAR 1,5 ha WYGLĄDA IMPONUJĄCO. DZIECI BĘDĄ ZACHWYCONE. RODZICE TROCHĘ MNIEJ, BO WEJŚCIE JEDNAK SPORO KOSZTUJE. ZNIŻKI DLA EMERYTÓW I STUDENTÓW SYMBOLICZNE.
ZAKŁADAJĄC, ŻE TEGO TYPU WYCIECZKI TRWAJĄ KILKA GODZIN, TRZEBA WZIĄĆ POD UWAGĘ ZWIĄZANE Z NIMI DODATKOWE KOSZTY. JAKIEŚ NAPOJE, PRZEKĄSKI itp. W PRZYOGRODOWYM KIOSKU JEST SPORO RÓŻNYCH NAPOI JAPOŃSKIEGO POCHODZENIA W LEKKO ZAPOROWYCH CENACH. Np. 250 mil COCA-COLA KOSZTUJE 10 zł, CZYLI 40 zł ZA LITR.
JEŚLI ZAŁOŻYMY, ŻE PRZYJEDZIEMY TU Z DZIEĆMI NA CAŁY DZIEŃ, TO BIORĄC POD UWAGĘ ZWIĄZANE Z WYCIECZKĄ OPŁATY NAWET 500+ MOŻE NIE WYSTARCZYĆ …

.

CZAS NA KOLACJĘ

.

W SKLEPIE GOOGLA JEST DOSTĘPNA APLIKACJA “PRZESIEKA“. NIC SPECJALNEGO, ALE WARTO ZAINSTALOWAĆ NA CZAS POBYTU W TEJ OKOLICY. MOŻE SIĘ PRZYDAĆ

 

HOTEL PAŁAC STANISZÓW (HOTEL SCHLOSS STONSDORF)

PIĘKNY PAŁAC WE WSPANIAŁYM OTOCZENIU. KOMPLEKS PAŁACOWY POŁOŻONY W JEDNYM Z NAJPIĘKNIEJSZYCH PARKÓW DOLNEGO ŚLĄSKA. W POBLIŻU ZNAJDUJE SIĘ KARKONOSKI PARK NARODOWY, CAŁY CZAS ZACHWYCAJĄCY LOKALNĄ FLORĄ I FAUNĄ. WARTO TU PRZYJECHAĆ NA KILKA GODZIN I POCHODZIĆ PO OKOLICY. POZA PAŁACEM DO ZOBACZENIA ZAADAPTOWANE NA OBIEKTY TURYSTYCZNO-REKREACYJNE DAWNE ZABUDOWANIA DWORSKIE I DUŻY PRZYPAŁACOWY PARK. GOŚCIE MOGĄ SPĘDZAĆ  CZAS NA PIESZYCH WĘDRÓWKACH, JEŹDZIE NA ROWERZE, NARTACH, GRAJĄC W GOLFA itd.

PARK W STANISZOWIE STWORZONY PRZEZ PETERA JOSEPHA LENNÉ BYŁ JEDNYM Z PIERWSZYCH PARKÓW ZAPROJEKTOWANYCH W STYLU ANGIELSKIM NA DOLNYM ŚLĄSKU. DZIĘKI LICZNYM GRUPOM SKAŁ, BOGACTWU I RÓŻNORODNOŚCI DRZEW I CUDOWNYM WIDOKOM JEST PRZYKŁADEM DOSKONAŁEGO I HARMONIJNEGO POŁĄCZENIA NATURALNYCH WARUNKÓW KRAJOBRAZOWYCH Z LUDZKĄ FANTAZJĄ.

SPORĄ CZĘŚĆ DOLNEGO POZIOMU PAŁACU ZAJMUJE RESTAURACJA. KILKA RÓŻNIE URZĄDZONYCH JADALNI POZWALA ZJEŚĆ POSIŁEK W NIEZWYKŁYM OTOCZENIU. CO WIĘCEJ, MOŻESZ RÓWNIEŻ DELEKTOWAĆ SIĘ JEDZENIEM LUB LAMPKĄ WINA NA ŚWIEŻYM POWIETRZU. SPOŻYWANIE NA ŚWIEŻYM POWIETRZU WZBOGACA DODATKOWO SZUM DRZEW I WODY, DOCHODZĄCY Z PRZYPAŁACOWEGO ANGIELSKIEGO PARKU.

RESTAURACJA WYGLĄDA OK, CHOCIAŻ ZDECYDOWANIE PRZYDAŁOBY SIĘ JEJ ODŚWIEŻANIE. SZCZEGÓLNIE POSADZKI NA TYM POZIOMIE BUDYNKU WYMAGAJĄ TROCHĘ UWAGI.
NIESTETY TROCHĘ GORZEJ JEST Z JEDZENIEM I SERWISEM. ZAMÓWILIŚMY W SUMIE PONAD DZIESIĘĆ DAŃ. DO ZDECYDOWANEJ WIĘKSZOŚCI NIE MIELIŚMY ZASTRZEŻEŃ. PIĘKNIE PODANE, PRZYCIĄGAJĄCE OKO WYGLĄDEM POTRAWY SMAKOWAŁY DOBRZE. NIESTETY DWA Z PODANYCH NAM TALERZY MIAŁY PROBLEMY. JEDEN – ŻABNICA Z SOSEM TRUFLOWYM PODANO BEZ TYTUŁOWYCH TRUFLI, ZE WZGLĘDU NA POMYŁKĘ W KUCHNI. BRAKOWAŁO DWÓCH SKŁADNIKÓW NADAJĄCYCH SMAK CAŁOŚCI. DRUGIM FELERNYM DANIEM BYŁY GRILOWANE WARZYWA. PODANY WŚRÓD NICH BAKŁAŻAN BYŁ SUROWAWY.
NAJGORSZY JEDNAK OKAZAŁ SIĘ BRAK PROFESJONALIZMU U KELNERA, NIEPOTRZEBNIE USIŁUJĄCEGO BRONIĆ PAŁACOWĄ KUCHNIĘ. ZUPEŁNIE MU SIĘ TO NIE UDAŁO, BO NA DOMIAR ZŁEGO USIŁOWAŁ ZBAGATELIZOWAĆ BŁĘDY RESTAURACYJNEJ KUCHNI, SUGERUJĄC NASZEMU KUCHENNEMU SZEFOWI NIEWIEDZĘ … SZKODA.

W SUMIE JEDZENIE OCENIAMY DOŚĆ DOBRZE, ALE STOSUNEK CENY DO JAKOŚCI NIE ZACHWYCA. ZDECYDOWANIE SŁABĄ POCIECHĄ BYŁ ZAOFEROWANY UPUST. JUŻ TU NIE WRÓCIMY …

.

>     ZOBACZ FOTY     <

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *