24.02.2019 – SZTORM STULECIA NA MALCIE

.
W NOCY WIAŁO I LAŁO KOSZMARNIE. RANO NIE BYŁO LEPIEJ. ZMUSIŁO NAS TO DO CAŁKOWITEJ ZMIANY PLANÓW. O WYJŚCIU Z HOTELU NAWET NIE MYŚLELIŚMY.

PO ŚNIADANIU NAWIĄZALIŚMY INTERNETOWY KONTAKT ZE ŚWIATEM I BLOGOWALIŚMY.

KOŁO POŁUDNIA PRZESTAŁO PADAĆ WIĘC WYSKOCZYLIŚMY NA SZYBKIE ZAKUPY. WIATR BYŁ TAKI, ŻE MAŁO NIE PORWAŁ WOMBATA. SZCZEGÓLNIE MUSIAŁA UWAŻAĆ IDĄC DO SKLEPU. WRACAJĄC MIAŁA JUŻ W RĘKACH SIATKI, DOCISKAJĄCE JĄ WYSTARCZAJĄCO DO PODŁOŻA 🙂

NIESTETY WIECZOREM ZNOWU LAŁO I WIAŁO. NIE BYŁO MOWY O WYJŚCIU CHOCIAŻ DO NASZEGO PUBU, ODDALONEGO OD HOTELU O JAKIEŚ 100 m.

NA CAŁE SZCZĘŚCIE REGENCY PALACE MA W OFERCIE CAŁODZIENNE WYŻYWIENIE. SKORZYSTALIŚMY Z JEDNEJ Z OPCJI. WYKUPILIŚMY OBIAD W FORMIE SZWEDZKIEGO STOŁU ZA 13€00 OD os.

DAWNO TEMU, DZIECKIEM BĘDĄC JADAŁEM OBIADY W STOŁÓWCE FABRYKI “JUNAKA” W SZCZECINIE. SALA RESTAURACYJNA HOTELU ZNAJDUJĄCA SIĘ NA OSTATNIM PIĘTRZE BUDYNKU WIELKOŚCIĄ PRZYPOMNIAŁA MI DO ZŁUDZENIA w/w JADŁODAJNIĘ.

WYBÓR JEDZENIA OGROMNY. JEŚĆ MOŻNA ILE SIĘ CHCE. PIĘĆ GŁÓWNYCH SKŁADNIKÓW DAŃ – m.in. KRÓLIK, RYBA I WOŁOWINA – BYŁO WYDAWANYCH PRZEZ OBSŁUGĘ. RESZTĘ DOBIERAŁO SIĘ SAMEMU. SAŁATY, SAŁATKI, MIESZANKI WARZYW (np Z OWOCAMI MORZA), PIECZYWO, ZUPY, SOSY, MAKARONY, NALEŚNIKI, SERY – WSZYSTKO TO LEŻAŁO W METALOWYCH POJEMNIKACH CZEKAJĄC NA CHĘTNYCH. NA DESER: CIASTKA, TORTY I LODY. MOŻNA PĘC JUŻ OD SAMEGO PATRZENIA, A CO DOPIERO PO JEDZENIU..

.

SLIEMA HOTEL REGENCY – OBIAD ZA 13€00

.

DO KAŻDEGO POSIŁKU  PEŁNOLETNI MOŻNA DOSTAĆ WLICZONY W CENĘ NAPÓJ ALKOHOLOWY – PIWO ALBO WINO.

PODAWANE JEDZENIE SMAKOWO NIE ZACHWYCA, ALE JAK NA SZWEDZKI STÓŁ OCENIAM JE WYSOKO. NIE PRÓBOWAŁEM ZUP ANI DESERÓW. ZJADŁEM NATOMIAST RYBĘ I KRÓLIKA Z KILKOMA RÓŻNYMI SAŁATKAMI, PIECZYWO I NA ZAKOŃCZENIE LODY. TE OSTATNIE NIEZBYT WYRAZISTE. RACZEJ ROZWODNIONE.

.

>     ZOBACZ FOTY     <

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *