25.02.2019 – DZIEŃ PO KATAKLIZMIE

.
DOPIERO PO WYJŚCIU Z HOTELU WIDZIMY JAK WIELKIE SZKODY POCZYNIŁ WCZORAJSZY SZTORM. ZRESZTĄ I TERAZ CIĄGLE WIEJE, TYLE ŻE DUŻO SŁABIEJ.

PRZYSTANEK AUTOBUSOWY JEST CAŁY ZAWALONY POŁAMANYMI KONARAMI I GAŁĘZIAMI ROSNĄCYCH TU JESZCZE WCZORAJ DRZEW. NIEKTÓRE Z NICH SPADAJĄC POŁAMAŁY ELEMENTY INFRASTRUKTURY DROGOWEJ I PRZYSTANKOWEJ. CAŁOŚĆ ROBI NA NAS PRZYGNĘBIAJĄCE WRAŻENIE. TYM BARDZIEJ, ŻE BARDZO POLUBILIŚMY TĘ PIĘKNĄ WYSPĘ …

DZISIEJ CHCEMY ZALICZYĆ DWIE DZIELNICE: BIRGU I TARXIEN.

WSIADAMY DO AUTOBUSU POD HOTELEM REGENCY PALACE I NA JEDEN BILET OD os. ZA 1€50 Z PRZESIADKĄ NA CENTRALNYM DWORCU AUTOBUSOWYM VALLETTA DOJEŻDŻAMY DO CELU. CAŁY PRZEJAZD ZAJMUJE ok. 45 min.

PIERWSZY CEL: MEGALITYCZNY KOMPLEKS ZWANY ŚWIĄTYNIAMI TARXIEN (TARXIEN TEMPLES) TO NIEZBYT DUŻY OBIEKT NIE WYMAGAJĄCY SPECJALNEGO WYSIŁKU OD ZWIEDZAJĄCEGO. JEST STARSZY OD STONEHENGE I DO TEGO DOŚĆ DOBRZE ZACHOWANY. DOKŁADNE OGLĄDNIĘCIE CAŁOŚCI ZAJMUJE ok. 30 min. DO ZOBACZENIA SĄ ZADASZONE KAMIENIE I KILKA KOTÓW ŚPIĄCYCH W RUINACH.
BARDZO CIEKAWE. POLECAMY 🙂 🙂 🙂

.

ŚWIĄTYNIE TARXIEN – TAKI TROCHĘ STARSZY MALTAŃSKI STONEHENGE

.

SKIEROWALIŚMY SIĘ W STRONĘ HYPOGEUM PIESZO TO JAKIEŚ MAX 15 min. NIESTETY BILETY WSTĘPU DO TEJ JEDNEJ Z NAJWIĘKSZYCH ATRAKCJI MALTY BYŁY WYSPRZEDANE. INTERNET NIE KŁAMAŁ. HYPOGEUM ĦAL SAFLIENI MA OGRANICZENIA W ILOŚCI ODWIEDZIN,  A CO ZA TYM IDZIE ILOŚĆ BILETÓW JEST TEŻ LIMITOWANA.
JAKAŚ PARA PORADZIŁA, BYŚMY POSZLI DO MUZEUM ARCHEOLOGICZNEGO I TAM SPRÓBOWALI KUPIĆ BILETY NA NASTĘPNY DZIEŃ. JEST TO MOŻLIWE. ZA PODWÓJNĄ CENĘ – 40€00 / os.).

RUSZYLIŚMY PIESZO W KIERUNKU BIRGU. ŻEBY TAM DOTRZEĆ TRZEBA PRZEJŚĆ PRZEZ BORMLĘ (COSPICUA) – KOLEJNE STARE, PIĘKNIE WYGLĄDAJĄCE MIASTO, WCHODZĄCE DZISIAJ W ZESPÓŁ MIEJSKI POTOCZNIE NAZYWANY VALLETTĄ.

SPACER TRWAJĄCY ok. 70 min. TO NIEZAPOMNIANA ATRAKCJA. PRAWIE CAŁY CZAS SZLIŚMY GŁÓWNYMI ULICAMI, OD CZASU DO CZASU SKRACAJĄC SOBIE DROGĘ ZAUŁKAMI.

BIRGU LEŻY NA DŁUGIM CYPLU ZAKOŃCZONYM KOLEJNYM FORTEM. TYM RAZEM POD WEZWANIEM ŚWIĘTEGO ANIOŁA. DO OBEJRZENIA POZA NIM SĄ JESZCZE INNE CIEKAWE OBIEKTY.

MUZEUM MORSKIE, MUZEUM MALTA AT WAR, KILKA KOŚCIOŁÓW (PRAKTYCZNIE POZAMYKANYCH; MOŻE TRZEBA WPAŚĆ DO NICH W NIEDZIELĘ). NAJWAŻNIEJSZYM wg. MNIE JEST PAŁAC INKWIZYTORA.

BY GO STARANNIE ZOBACZYĆ POTRZEBA 60, MOŻE 90 MINUT. WSZYSTKO ZALEŻY OD TWOJEJ ZNAJOMOŚCI ANGIELSKIEGO I CHĘCI WGŁĘBIANIA SIĘ W SZCZEGÓŁY OPISÓW. A ZDECYDOWANIE JEST TO WARTE ZACHODU. 🙂 🙂 🙂

OSOBIŚCIE NAJBARDZIEJ PODOBAŁA MI SIĘ CZĘŚĆ OBEJMUJĄCA SALE GDZIE WYDAWANO WYROKI I POMIESZCZENIA W KTÓRYCH TRZYMANO OSKARŻONYCH I WIĘŹNIÓW.
Z PREZENTOWANYCH TU DOKUMENTÓW WYNIKA, ŻE WIELE WERDYKTÓW BYŁO ZDECYDOWANIE MNIEJ REPRESYJNYCH I STRASZNYCH OD TEGO CO POWSZECHNIE WIADOMO O WYCZYNACH INKWIZYCJI. SĄ TEŻ PRZYKŁADY RÓŻNYCH “GRZECHÓW” I MNIEJ LUB BARDZIEJ ŁAGODNE ZA NIE KARY. NIEKTÓRE KURIOZALNE.
GENERALNIE ZE ZDZIWIENIEM ODKRYŁEM, ŻE WIĘKSZOŚĆ KAR SPROWADZAŁA SIĘ DO POKUTY KTÓRĄ BYŁO ODMAWIANIE ZDROWASIEK.

CZĘŚĆ WIĘZIENNA CHOCIAŻ NIEWIELKA, JEST RÓWNIE FASCYNUJĄCA. CELE JEDNOOSOBOWE MIAŁY np. SYSTEM KANALIZACYJNY I TO TAKI, KTÓRY POZWALAŁ NA POZBYCIE SIĘ ODORU ODCHODÓW.
SĄ TU TEŻ OPISY POBYTU RÓŻNYCH SKAZAŃCÓW. NAJCZĘŚCIEJ BRACI ZAKONNYCH.

JEŚLI MACIE OCHOTĘ NA COŚ DO ZJEDZENIA LUB CHCECIE CHWILĘ ODPOCZĄĆ PRZY PIWIE TO OLD CITY PUB NA NABRZEŻU (104 TRIQ SAN LAWRENZ) JEST ŚWIETNYM MIEJSCEM. MAJĄ BARDZO ROZSĄDNE CENY, MIŁĄ OBSŁUGĘ I NIEZŁY WYBÓR. BIORĄC POD UWAGĘ POŁOŻENIE, MOŻLIWOŚĆ SIEDZENIA NA ŚWIEŻYM POWIETRZU, FAJNY WIDOK NA ZATOKĘ I MIASTO PO JEJ DRUGIEJ STRONIE – TRUDNO TRAFIĆ LEPIEJ. JEDYNYM – NIEWIELKIM ZRESZTĄ MANKAMENTEM, BYŁ BRAK PROSECCO. ALE WOMBAT JAKOŚ TO PRZEŻYŁ …

WIECZOREM, TRADYCYJNIE JUŻ WPADLIŚMY NA CHWILĘ DO NASZEGO LOKALNEGO BARU NAPPA. POWOLI I MY STAJEMY SIĘ LOKALSAMI … 🙂 🙂 🙂

.

>     ZOBACZ FOTY     <

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *