Arles teatr rzymski

17.03.2019 – ZABYTKI ARLES

.
TYM RAZEM JEDZIEMY DO ARLES. ZNOWU POCIĄGIEM.

PONOWNIE KORZYSTAMY Z KAS BILETOWYCH ZAMIAST Z AUTOMATÓW. NIE ŻEBYŚMY SIĘ ICH BALI. PO PROSTU COŚ JEST NIE HALO Z GODZINAMI POWROTU. A CZASU DO ODJAZDU MAŁO.

LUZAK W OKIENKU BŁYSKAWICZNIE ROZWIEWA NASZE WĄTPLIWOŚCI. ŚMIEJE SIĘ, GADAJĄC CAŁY CZAS. Z BILETAMI W RĘCE GRZEJEMY DO TGV. DOPIERO NA PERONIE ORIENTUJEMY SIĘ, ŻE LUZACKI KOLEŚ SPRZEDAŁ NAM BILETY POWROTNE … NA DWA RÓŻNE POCIĄGI. DO TEGO NIE UWZGLĘDNIŁ W NICH ZNIŻKI Z OKAZJI OSIĄGNIĘCIA PRZEZ NAS WIEKU, W KTÓRYM ODGŁOSY WYDAWANE PRZY WSTAWANIU Z ŁÓŻKA SĄ IDENTYCZNE Z TYMI JAKIE WYDAWALIŚMY KIEDYŚ PODCZAS SEKSU.

DWORZEC W ARLES LEŻY NA UBOCZU. DOJŚCIE DO CENTRUM (DAWNE MURY OBRONNE) ZAJMUJE MIĘDZY 5 A 8 min.

W MIEŚCIE JEST KILKA WAŻNYCH, WARTYCH OGLĄDNIĘCIA ZABYTKOSÓW. WIĘKSZOŚĆ SKUPIONA NA STARÓWCE, ALE SĄ TEŻ CIEKAWOSTKI TROCHĘ OD NIEJ ODDALONE.

PIERWSZY NA LIŚCIE WOMBATA BYŁ RZYMSKI AMFITEATR, CZYLI TAKIE ŹDZIEBKO MNIEJSZE KOLOSEUM.
ZNOWU MIELIŚMY TROSZKĘ SZCZĘŚCIA. SYSTEM KOMPUTEROWY BIURA SPRZEDAŻY BILETÓW ZASTRAJKOWAŁ I WESZLIŚMY ZA FRIKO.

AMFITEATR JEST W ŚWIETNYM STANIE. TAK DOBRYM, ŻE CIĄGLE GO UŻYWAJĄ.
NA ZWIEDZANIE TRZEBA POŚWIĘCIĆ JAKIEŚ 40 min. ZDECYDOWANIE WARTO. 🙂 🙂 🙂

W KOLEJNYM MIEJSCU – POZOSTAŁOŚCIACH PO RZYMSKIM TEATRZE – TEŻ DZISIAJ WYKORZYSTYWANYM – OGLĄDA SIĘ RUINY I NIEŹLE ZACHOWANĄ WIDOWNIĘ. CAŁOŚĆ ZAJMUJE ok. 25-30 min. CIEKAWE. TRZEBA ZAJRZEĆ. 🙂 🙂
P.S.: WŁAŚCICIELOM BALKONU, Z KTÓREGO ROZTACZA SIĘ PANORAMA NA CAŁY TEATR ZAZDROSZCZĘ WIDOKU.

KAWAŁEK DALEJ DO ZOBACZENIA SĄ AŻ CZTERY OBIEKTY. WSZYSTKIE NA PLACU REPUBLIKI. NAJMNIEJ ISTOTNYM WYDAJE SIĘ BYĆ PRĘŻĄCY SIĘ NA JEGO ŚRODKU OBELISK Z CZASÓW KONSTANTYNA II.

TROCHĘ BARDZIEJ INTERESUJĄCYM JEST KOŚCIÓŁ Św. ANNY Z ARLES, WYPRUTY Z WSZELKICH SPRZĘTÓW ORAZ ELEMENTÓW WYSTROJU I PEŁNIĄCY DZISIAJ ROLĘ GALERII SZTUKI. OBEJŚCIE GO ZAJĘŁO NAM GÓRA 15 min. BYĆ MOŻE DLATEGO, ŻE BODŹCE WYSYŁANE PRZEZ PREZENTOWANE DZIEŁA BYŁY ZA SŁABE BY DOTRZEĆ DO NASZYCH ZMYSŁÓW.
WCHODZENIE DO ŚRODKA MOŻNA SOBIE DAROWAĆ.

OBOK JEST NAJMNIEJ WIDOCZNA, A JEDNOCZEŚNIE DLA MNIE NAJWIĘKSZA CIEKAWOSTKA TEGO MIASTA – KRYPTOPORTYK
WCHODZI SIĘ DOŃ PRZEZ BUDYNEK NA PRAWO OD KOŚCIOŁA Św. ANNY.
NA DUŻEJ POWIERZCHNI POD NIM ZNAJDZIECIE OGROMNE POMIESZCZENIA WYGLĄDAJĄCE JAK PIWNICE ALBO LOCHY. SOLIDNIE ZBUDOWANE, MAJĄCE WIELE ZAKAMARKÓW, CIEMNE PRZESTRZENIE ROBIĄ NIESAMOWITE WRAŻENIE.
30 min ZUPEŁNIE WYSTARCZY, ALE WEJŚĆ TRZEBA KONIECZNIE. 🙂 🙂 🙂

PRZY PLACU REPUBLIKI SĄ JESZCZE DWA SUPER CIEKAWE OBIEKTY. KOŚCIÓŁ (KATEDRA) I KLASZTOR Św. TROFIMA.
NA KATEDRĘ ZAREZERWUJ SOBIE ZOSTAWIĆ ZE 30 min. NATOMIAST KLASZTOR WYMAGA ZDECYDOWANIE WIĘCEJ CZASU, CHOCIAŻ NIE MA W NIM ŻADNYCH RARYTASÓW. MOŻNA TU NATOMIAST ODPOCZĄĆ W CIENIU NA PIĘKNYM PODWÓRKU OTOCZONYM KRUŻGANKAMI, KTÓRYCH BUDOWĘ ROZPOCZĘTO ok. 1150 r. GODZINA WYSTARCZY. ZDECYDOWANIE WARTO ZOBACZYĆ  🙂 🙂 🙂

DOBRYM POMYSŁEM MOŻE BYĆ KUPIENIE NAPRAWDĘ PYSZNEJ BAGIETKI W PIEKARNI BOULANGERIE SOULIER (66 Rue de la République) I ZJEDZENIE JEJ NA PIĘKNYM PODWORCU KLASZTORU LUB NA PLACU PRZY OBELISKU.

DO OGLĄDNIĘCIA POZOSTAŁY NAM JESZCZE 4 MIEJSCA. DWA PIERWSZE TO ALYSCAMPS – CMENTARZ Z CZASÓW RZYMSKICH I KAPLICA DE LA GENOUILLADE W KTÓREJ JEST PONOĆ ODCISK KOLANA KLĘCZĄCEGO JEZUSA.

.

Arles najstarszy cmentarz średniowieczny

ALYSCAMPS – CMENTARZ Z CZASÓW RZYMSKICH

.

DOJŚCIE Z PLACU REPUBLIKI DO CMENTARZA NIE ZAJMUJE DUŻO CZASU. TO TYLKO 800 m. SAMA NEKROPOLIA – NAJBARDZIEJ ZNANY CMENTARZ ŚREDNIOWIECZA – JEST WĄSKA I DOSYĆ DŁUGA. WYGLĄDA JAK DAWNY TRAKT Z LEŻĄCYMI WZDŁUŻ NIEGO SARKOFAGAMI BOGATSZYCH OBYWATELI. NA KOŃCU ZNAJDZIECIE KILKA BUDYNKÓW SAKRALNYCH.
POTRZEBNY CZAS TO ok. 40 min. 🙂 🙂 🙂

ODDALONE O 750 m OD WEJŚCIA DO CMENTARZA POZOSTAŁOŚCI PO KAPLICY DE LA GENOUILLADE MOIM ZDANIEM NIE SĄ WARTE ZACHODU. NAWET NIE OPISAŁO ICH GOOGLE MAPS. LEŻĄ NA UBOCZU I DO TEGO W PRZECIWNYM KIERUNKU NIŻ POZOSTAŁE, GODNE UWAGI ZABYTKOSY.

KOLEJNE CIEKAWE NASZYM ZDANIEM MIEJSCA ZNAJDZIECIE NAD RZEKĄ.

PIERWSZE TO RZYMSKIE TERMY KONSTANTYNA II Z POCZĄTKU IV w. n.e. WCIŚNIĘTE POMIĘDZY ZABUDOWANIA RUINY NIE SĄ DUŻE, ALE TO NAJLEPIEJ ZACHOWANY OBIEKT TEGO TYPU WE FRANCJI. PRZEJŚCIE WOKÓŁ CAŁOŚCI ZAJMUJE 10 DO 15 min. WARTO ZOBACZYĆ. 🙂 🙂

ZOBACZYWSZY TERMY SZLIŚMY DO POŁOŻONEGO OBOK MUZEUM … NAGLE, ROBIĄC MI ZDJĘCIE, WOMBAT ODKRYŁ BRAK LEKKIEJ, PUCHOWEJ KURTKI.
RUSZYLIŚMY NA POSZUKIWANIA. OBLECIELIŚMY TE WSZYSTKIE ULICE STAREGO MIASTA, NA KTÓRYCH WCZEŚNIEJ BYLIŚMY. NIESTETY BEZSKUTECZNIE. STAREGO, PUCHOWEGO BENETTONA NAJWYRAŹNIEJ KTOŚ PRZYGARNĄŁ …

MUZEUM RÉATTU JEST DOSYĆ CIEKAWE. SZCZEGÓLNIE ARCHITEKTONICZNIE. MIEŚCI SIĘ W XV w. BUDYNKU PEŁNIĄCYM KIEDYŚ ROLĘ KOMANDORI ZAKONU KAWALERÓW MALTAŃSKICH. SUPER INTERESUJĄCY BUDYNEK.

ZBIORY OBEJMUJĄ  CZASY OD XVII w. DO WSPÓŁCZESNOŚCI. MUZEUM POSIADA 800 PRAC JACQUESA RÉATTU. TRZY POKOJE ZAJMUJĄ PRACE PICASSA. W ZBIORACH ZNAJDUJĄ SIĘ TEŻ RZEŹBY CÉSARA, RICHIERA, BOURDELLE’A ORAZ WSPÓŁCZESNE OBRAZY DUFY’EGO, VLAMINCKA I PRASSINOSA. JEST TU TROCHĘ CIEKAWYCH RZEŹB OSSIPA ZADKINE, PÓŹNIEJSZEGO NAUCZYCIELA m.in. WŁADYSŁAWA HASIORA.
W SUMIE ZDECYDOWANIE WARTE OGLĄDNIĘCIA. WYSTARCZY 45 min. 🙂 🙂 🙂

POWRÓT TGV DO MARSYLII, POMIMO POSIADANIA BILETÓW NA DWA RÓŻNE POCIĄGI MINĘŁA BEZPROBLEMOWO. KONDUKTORZY ZE ZROZUMIENIEM POKIWALI GŁOWAMI I POSZLI DALEJ …

.

>    ZOBACZ FOTY     <

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *