omo valley, ethiopia

08.02.2019 – KARA I HAMEROWIE, CZYLI ILE KOSZTUJE PANNA MŁODA I KIEDY SIĘ JĄ BIJE

.
UMÓWIENI BYLIŚMY Z PILOTEM NA GODZINĘ 9 RANO.

O godz.8:20 BYLIŚMY W RESTAURACJI SKŁADAJĄC ŚNIADANIOWE ZAMÓWIENIE. JAK ZWYKLE 3 OMLETY. ADISS PRZYJECHAŁ OKOŁO 9:20 – WŁAŚNIE KIEDY PODANO NAM ŚNIADANIE. ILE CZASU TRWA ZROBIENIE TRZECH OMLETÓW? OKAZUJE SIĘ ŻE PRAWIE GODZINĘ. W TYM KRAJU CHYBA JEST JAKIŚ PROBLEM Z KURAMI. ONE MOŻE ZNOSZĄ JAJKA TYLKO NA ZAMÓWIENIE KUCHARZA I DLATEGO NIE MOGĄ NADĄŻYĆ.

OKAZAŁO SIĘ TAKŻE, ŻE GAZOWANA WODA MINERALNA BYŁA JEDNAK DLA NAS ZOSTAWIONA W BARZE W RESTAURACJI, ALE NIKT NAM O TYM NIE POWIEDZIAŁ.

LAWIROWANIE MIĘDZY KOLEINAMI, WYBOJAMI CZY DZIURAMI SZŁO NASZEMU KIEROWCY TAK ŚWIETNIE, ŻE PO GODZINKCE BYLIŚMY NA MIEJSCU – W WIOSCE LUDU KARA. PRZEŻYLIŚMY ZASKOCZENIE, BO Z PRZEWODNIKA I OPISÓW PODRÓŻY WYNIKAŁO, ŻE PRZEJAZD TRWA ZNACZNIE DŁUŻEJ, DO 3 GODZIN. TO, JAK POWIEDZIAŁ KIEROWCA ZA SPRAWĄ NOWO POWSTAŁEJ DROGI. JA NIE NAZWAŁABYM TEGO DROGĄ. BYŁ TO RACZEJ SZEROKI TRAKT O UBITEJ CZĘŚCIOWO POWIERZCHNI. PO BOKACH ROŚLINNOŚĆ TYPOWA DLA TEGO REGIONU. CAŁOŚĆ W KOLORZE ŻÓŁTO – CYNAMONOWO – GROSZKOWO – ZIELONYM. BARDZO MI TA DROGA ODPOWIADAŁA. PEJZAŻ. PRZESTRZEŃ, ROZŚWIETLONA SŁOŃCEM. TAK SOBIE WYOBRAŻAŁAM AFRYKĘ.

BYŁAM BARDZO CIEKAWA TEGO PLEMIENIA, BO PODOBAJĄ MI SIĘ ICH OBYCZAJE I WSPANIAŁY KROPECZKOWY SPOSÓB ZDOBIENIA. KARA TO OBECNIE JEDNO Z NAJMNIEJ LICZNYCH PLEMION W ETIOPII. ŻYJĄ TYLKO W TRZECH WIOSKACH. JEDNA Z NICH TO KORCHO GDZIE PRZYJECHALIŚMY.

KIEDYŚ KARA BYLI BOGACI. HODOWALI BYDŁO, POSIADALI DUŻĄ ILOŚĆ STAD. OBECNIE UPRAWIAJĄ ROLĘ, ZAJMUJĄ SIĘ RYBOŁÓWSTWEM. A TAKŻE HANDLUJĄ I ROZPROWADZAJĄ BROŃ. UPRAWIAJĄ TERENY WZDŁUŻ RZEKI OMO, KORZYSTAJAC – JAK WSZYSTKIE PLEMIONA – Z JEJ WYLEWÓW. RYBY ŁOWIĄ PRZY POMOCY KIJA-WŁÓCZNI. KARA W ICH JĘZYKU TO RYBA. CO DO BRONI TO POZYSKUJĄ JĄ Z SUDANU, KENII. ICH WROGAMI SĄ MURSI.

RODZINY KARA BUDUJĄ DLA SIEBIE DWIE CHATY POŁĄCZONE RAZEM. CHATA W KSZTAŁCIE STOŻKA STANOWI GŁÓWNE POMIESZCZENIE A DRUGA O PŁASKIM DACHU JEST POMIESZCZENIEM POMOCNICZYM. W WIOSCE BUDOWANA JEST CHATA, DO KTÓREJ WSTĘP MAJĄ TYLKO MĘŻCZYŹNI. SŁUŻY IM DO SPOTKAŃ. JEST TAKŻE DRUGA CHATA – TU ODBYWAJĄ SIĘ SPOTKANIA PLEMIENNE. JEDYNIE ŻONACI MĘŻCZYŹNI MOGĄ ZABIERAĆ GŁOS W WAŻNYCH DLA  PLEMIENIA SPRAWACH.

CHARAKTERYSTYCZNE PUNKTOWE ZDOBIENIA TWARZY I KLATKI PIERSIOWEJ TWORZONE SĄ PRZY UŻYCIU KREDY, WĘGLA DRZEWNEGO, OCHRY. PRZYPOMINAJĄ W ORNAMENTYCE PERLICZKĘ. KOBIETY NACINAJĄ SKÓRĘ I WCIERAJĄ W RANY POPIÓŁ TWORZĄC BLIZNY UKŁADAJĄCE SIĘ W RÓŻNE WZORY. CHARAKTERYSTYCZNE JEST PRZEBICIE DOLNEJ WARGI, W KTÓREJ TKWI BOLEC METALOWY LUB DREWNIANY. SŁUŻY POZA OZDOBĄ np. DO PODANIA LEKARSTWA DZIECKU.

MAŁŻEŃSTWO NAJCZĘŚCIEJ JEST ZAARANŻOWANE. WYMAGA TO SZEREGU WIZYT PRZEDSTAWICIELI RODZINY PANA MŁODEGO W DOMU WYBRANKI. KONKURY KOŃCZĄ SIĘ ZAPŁATĄ ZA PANNĘ MŁODĄ. PIENIĄDZEM JEST BYDŁO.
MOŻNA TEŻ UPROWADZIĆ PANNĘ MŁODĄ LUB ZAWRZEĆ ZWIĄZEK W FORMIE KONKUBINATU CZY PRZEZ DZIEDZICZENIE.

KARA MAJĄ RÓŻNE TEŻ INNE CIEKAWE ZWYCZAJE.

Np. URZĄDZAJĄ DOŻYNKI Z OKAZJI ZAKOŃCZENIA ŻNIW. CAŁONOCNE TAŃCE, MAJĄ NA CELU KOJARZENIE KOBIET I MĘŻCZYZN TAK, ABY MOŻNA BYŁO ROZPOCZĄĆ DOŚĆ SKOMPLIKOWANĄ PROCEDURĘ STARANIA SIĘ RĘKĘ DZIEWCZYNY. NIE JEST TO TAKIE PROSTE JAK U NAS. JAK ZAISKRZY TRZEBA POWIEDZIEĆ O TYM SWOJEMU TACIE. TATA MÓWI O TYM TACIE KOBIETY. POTEM PRZYGOTOWYWANE SĄ LICZNE RODZINNE WIZYTY, GDZIE KAŻDY GRA SWOJĄ ROLĘ. CAŁOŚĆ WIEŃCZY ZAPŁATA – 40 SZTUK BYDŁA. TROCHĘ DROŻEJ NIŻ U MURSICH CHOCIAŻ RODZAJE MAŁŻEŃSTW SĄ TAKIE SAME.

CEREMONIE ORGANIZOWANE SĄ TEŻ Z INNYCH OKAZJI: NARODZIN PIERWORODNEGO SYNA, KIEDY TO ZAKŁADA SIĘ NA SZYJĘ, NADGARSTKI I KOSTKI NIEMOWLĘCIA OPASKI Z OWCZEJ SKÓRY, CZY INICJACJI MŁODYCH MĘŻCZYZN PODCZAS KTÓREJ SKACZĄ ONI PRZEZ GRZBIETY BYKÓW.

NIESTETY UŁOMNE DZIECI, DO KTÓRYCH ZALICZA SIĘ TAKŻE BLIŹNIAKI PO URODZENIU SĄ PORZUCANE. CZEKA JE ŚMIERĆ. PRAWA NATURY SĄ NIEUBŁAGANE.

NASZA WIZYTA W WIOSCE PRZEBIEGAŁA BEZ LOKALNEGO PRZEWODNIKA. ADDIS WYGŁOSIŁ PARĘ ZDAŃ O PRZEBIJANIU WARGI, MALOWANIU CIAŁA. CZŁONKOWIE PLEMIENIA OTACZALI NAS SYMPATYCZNYM KRĘGIEM. OCZYWIŚCIE ZDJĘCIA BYŁY MILE WIDZIANE BO KASA PRZYDAJE SIĘ ZAWSZE.

WRACAJĄC SPOTKALIŚMY MŁODYCH CHŁOPCÓW Z PLEMIENIA KARA, O POMALOWANYCH NA BIAŁO TWARZACH I KLATKACH PIERSIOWYCH CHODZĄCYCH NA SZCZUDŁACH PO DRODZE. CZYHALI NA TURYSTÓW. BYLI FAJNI, WESELI, KOMPONOWALI SIĘ Z OTOCZENIEM. BLOKOWALI DROGĘ. UDAŁO SIĘ NAM NIE ZATRZYMAĆ. ZROBILIŚMY TO JUŻ KILKA DNI TEMU. NIE MUSIELIŚMY PONOWNIE PŁACIĆ MYTA.

.

lud kara, karo, etiopia

DOLINA OMO – W WIOSCE LUDU KARA

.

TYM RAZEM WRACAJĄC DO DOMU W PORZE OBIADOWEJ ADDIS ZAPROWADZIŁ NAS DO ZNAJDUJĄCEGO SIĘ OBOK HOTELU GREEN. PIERWSZY RAZ NA GWARANTOWANY UMOWĄ LUNCH.

GREEN HOTEL TO DUŻE OBEJŚCIE SKŁADAJĄCE SIĘ Z MUROWANEGO PARTEROWEGO BUDYNKU W FORMIE LITERY L PODZIELONEGO NA POKOJE. SĄDZĄC Z TEGO, CO UDAŁO MI SIĘ PODEJRZEĆ, POKOJE W KATEGORII  SPARTAŃSKIEJ. CAŁOŚĆ O JAKIEŚ DWIE KLASY NIŻEJ NIŻ NASZ HOTEL.
CENTRALNIE STOJĄCE ZADASZONE MIEJSCE W FORMIE MUROWANEJ ALTANY SŁUŻY DO JEDZENIA.

KIEDY POPROSILIŚMY O MENU USŁYSZELIŚMY OD ADDISA, ŻE TAKOWEGO NIE MA. MOŻEMY ZAMÓWIĆ RYŻ LUB INDŻERĘ. NIE MIELIŚMY WYBORU. MAPNIK RYŻ, A MY Z PIETRUSZKĄ WSPÓLNĄ INDŻERĘ. PORCJE DUŻE. W GRATISIE CHŁOPAKI DOSTAŁY PO PIWIE. JEDZENIE BYŁO ZUPEŁNIE DOBRE.

PARĘ CHWIL PO ZAMÓWIENIU, IDĄC DO  TOALETY, NA STOLIKACH PRZED WEJŚCIEM DO JADŁODAJNI ZOBACZYŁAM KILKA LEŻĄCYCH MENU. BYŁY W NICH NIE TYLKO RYŻ I INDŻERA, ALE SZEREG INNYCH DAŃ. DOSTRZEGŁAM JE TEŻ NA TALERZACH TUBYLCÓW.
TURYSTA W TEJ CZĘŚCI ŚWIATA JEST ZDANY NA PRZEWODNIKA. POROZUMIENIE Z MIEJSCOWYMI JEST TRUDNE, A PODRÓŻNY, JEŻELI DOSTANIE MENU, MOŻE PRZYPADKIEM ZAMÓWIĆ NAJDROŻSZE I JEDNOCZEŚNIE NIEODPOWIADAJĄCE MU DANIE W KARCIE, WARTE US$ 10 I CO WTEDY ???

PO POPOŁUDNIOWEJ SJEŚCIE POJECHALIŚMY DO PLEMIENIA HAMERÓW.

HAMEROWIE TO JEDNO Z NAJBARDZIEJ ROZPOZNAWALNYCH PLEMION W DOLINIE OMO. PRZEDE WSZYSTKIM Z RACJI NAJŁADNIEJSZYCH KOBIET W KOLORZE MIEDZI. MAJĄ REGULARNE RYSY BUZI, ZGRABNE SYLWETKI, KRÓTKIE SPÓDNICZKI, CZUPRYNKI Z WARKOCZYKÓW. NOSZĄ NASZYJNIKI Z KORALIKÓW W KOLORZE CZARNYM I CZERWONYM. MĘŻATKI NA SZYJI MAJĄ GRUBE MIEDZIANE NASZYJNIKI ZAKOŃCZONE SKÓRZANĄ KOŃCÓWKĄ. ZNAK, ŻE KOBIETA JEST PIERWSZĄ ŻONĄ. KOLEJNE NASZYJNIKI MIEDZIANE – ALE JUŻ ZWYKŁE – WSKAZUJĄ NA TO, ŻE MĄŻ MA JESZCZE INNE ŻONY. TE DRUGIE I TRZECIE MAJĄ ZNACZNIE SKROMNIEJSZE NASZYJNIKI.

NA ŚRODKU TERYTORIUM PLEMIENNEGO SIEDZIAŁY DWIE KOBIETY UKŁADAJĄC SOBIE NA GŁOWIE SŁYNNE WARKOCZYKI.                                                                                                    NAJPIERW SIĘ JE ZAPLATA OD CZUBKA GŁOWY A POTEM SMARUJE SPECJALNYM MASŁEM ZMIESZANYM Z GLINĄ. WYGLĄDAJĄ W TYCH WARKOCZYKOWYCH CZUPRYNKACH ŚLICZNIE. A TO, ŻE NIGDY NIE MYJĄ GŁOWY TO JUŻ ZUPEŁNIE INNA SPRAWA. TE DWIE DZIEWCZYNY BYŁY BARDZO SPRYTNE. USIADŁY W TAKIM MIEJSCU, ŻEBY NIE MIEĆ KONKURENCJI NA TYM PUSTKOWIU. PRYWATNA SESJA FOTOGRAFICZNA NAPEŁNIŁA ICH KIESZENIE.

HAMEROWIE SĄ JEDNYM Z NAJLICZNIEJSZYCH PLEMION DO DOLINIE OMO.
ZAJMUJĄ SIĘ GŁÓWNIE UPRAWĄ KUKURYDZY, SORGO, SŁODKICH ZIEMNIAKÓW. HODUJĄ KOZY, KROWY. PIJĄ “KAWĘ Z MLEKIEM”, CZYLI Z WYCIĄGIEM Z GOTOWANYCH ŁUPIN KAWOWYCH. INSTALUJĄ NA DRZEWACH AKACJOWYCH ULE NA MIÓD.

ZIEMIA NIE NALEŻY DO NIKOGO. JEST UPRAWIANA PRZEZ RODZINĘ DO MOMENTU KIEDY WYMAGAĆ BĘDZIE REKULTYWACJI. WTEDY POLEŻY ODŁOGIEM PRZEZ KILKA LAT. POTEM MOŻE BYĆ UPRAWIANA PRZEZ INNĄ RODZINĘ, CHYBA ŻE TA POPRZEDNIA WYRAZI CHĘĆ DALSZEGO UŻYTKOWANIA.

O STATUSIE MAJĄTKOWYM RODZINY DECYDUJE ILOŚĆ BYDŁA I KÓZ. TO TE ZWIERZĘTA STANOWIĄ PODSTAWĘ WYMIANY HANDLOWEJ. PODOBNIE JAK U INNYCH GRUP ETNICZNYCH TEGO OBSZARU, PŁACI SIĘ NIMI ZA ŻONĘ.

HAMEROWIE NIE PRZEPUSZCZAJĄ OKAZJI ABY ODBIĆ SKRADZIONE IM BYDŁO PRZY OKAZJI WZBOGACAJĄC SWOJE STADO O CUDZĄ JAŁÓWKĘ. UKRADZIONA KROWA NIE STANOWI JEDNAK WŁASNOŚCI ZŁODZIEJA. MUSI ON JĄ ODDAĆ OJCU. KRADZIONE JAK WIADOMO NIE TUCZY, TOTEŻ NIE WOLNO ZBUDOWAĆ Z TAKICH SZTUK STADA, ANI TEŻ ZAPŁACIĆ ZA PANNĘ MŁODĄ.

RODZINA STANOWI PODSTAWĘ SPOŁECZNOŚCI. WSZYSCY PRACUJĄ, STOSOWNIE DO WIEKU I PODZIAŁU PRAC NA RZECZ SAMOWYSTARCZALNOŚCI RODZINY, WSPIERAJĄC I TROSZCZĄC SIĘ O SIEBIE. NAJSTARSZY MĘŻCZYZNA JEST ZAWSZE GŁOWĄ RODZINY. MŁODY MĘŻCZYZNA MOŻE ZAŁOŻYĆ ODDZIELNE GOSPODARSTWO PO ŚMIERCI OJCA I JEGO ŻON.

MAŁŻEŃSTWA, PODOBNIE JAK WSZĘDZIE, MOGĄ BYĆ ZAWARTE W 4 FORMACH. ŚLUB TO BARDZO DUŻY WYDATEK I SZEREG NIEZBĘDNYCH RYTUAŁÓW. TERMIN ŚLUBU KONTROLUJĄ I USTALAJĄ RODZICE MĘŻCZYZNY. WYMAGANA JEST ZAPŁATA 20 SZTUK BYDŁA I 30 KÓZ. MOŻNA JĄ ROZŁOŻYĆ NA RATY. W EFEKCIE PAN MŁODY PŁACI LATAMI ZALEGŁE RATY. CHYBA NIE BARDZO GO TEŻ STAĆ NA KOLEJNE ŻONY, CHOCIAŻ MOŻE ICH MIEĆ CZTERY. KTO BOGATEMU ZABRONI !!

O ZGROZO, PANNA MŁODA TRAFIA PO ŚLUBIE W RĘCE TEŚCIOWEJ. SPĘDZA Z NIĄ CZAS W ODOSOBNIONEJ CHACIE!! UCZY SIĘ OD TEŚCIOWEJ OBYCZAJÓW NOWEJ RODZINY, ZAPOZNAJE Z OBOWIĄZKAMI. DOPIERO PO 5-6 MIESIĄCACH ZACZYNA ŻYCIE Z MĘŻEM. ŚWIETNY POMYSŁ NA BEZINWAZYJNE STWIERDZENIE, CZY ABY PANNA MŁODA NIE ZASZŁA W CIĄŻĘ Z INNYM MĘŻCZYZNĄ.

SPOŁECZNOŚĆ HAMARÓW MA SWOJE ZWYCZAJE, TRADYCJE, CEREMONIE. DO NAJBARDZIEJ SPEKTAKULARNYCH NALEŻY CEREMONIA INICJACJI CHŁOPCÓW – TAK ZWANY BULL JUMPING CZYLI SKOKI PRZEZ GRZBIET BYDŁA.

CHŁOPAK KILKA TYGODNI PRZYGOTOWUJE SIĘ DO CEREMONII. TOWARZYSZĄ I POMAGAJĄ MU MĘŻCZYŹNI, KTÓRZY PRZESZLI TAKĄ CEREMONIĘ W CIĄGU OSTATNICH TRZECH MIESIĘCY, ALE SĄ NADAL KAWALERAMI. PODCZAS SAMEJ CEREMONI PEŁNIĄ BARDZO WAŻNĄ FUNKCJĘ BICZOWANIA KOBIET. NAJCZĘŚCIEJ SĄ TO CZŁONKINIE RODZINY CHŁOPAKA. NIE TYLKO, ŻE NIE PROTESTUJĄ, ALE WRĘCZ PRZECIWNIE DOMAGAJĄ SIĘ UŻYCIA WOBEC NICH SIŁY. POKAZUJE TO JAK SILNA WIĘŹ ŁĄCZY CZŁONKÓW RODZINY I UMACNIA MŁODEGO CZŁOWIEKA W PRZEKONANIU, ŻE W TRUDNYCH CHWILACH MOŻE LICZYĆ NA POMOC RODZINY. DZIEWCZYNY NIE OKAZUJĄ BÓLU, A DUŻA LICZBA BLIZN JEST POWODEM DO DUMY.

BICIE KOBIET MA MIEJSCE NIE TYLKO PODCZAS TEJ CEREMONII. STOSUNKI MĘSKO DAMSKIE PO ŚLUBIE TO HEGEMONIA MĘŻCZYZNY. NIE TYLKO NIE PATRZY NA ŻONĘ I NIE ODZYWA SIĘ DO NIEJ. JEŻELI JUŻ MUSI, TO ZWRACA SIĘ DO ŻONY PRZEZ OSOBY TRZECIE LUB POGARDLIWIE I JESZCZE JĄ BIJE. DLA ZASADY I PRZYPOMNIENIA KTO RZĄDZI. KOBIETA MA POZYCJĘ SŁUŻEBNO-NIEWOLNICZĄ, CHOCIAŻ PARADOKSALNIE JEST DARZONA SZACUNKIEM BO RODZI DZIECI.

OBEJRZELIŚMY WIOSKĘ. ADDIS WPROWADZIŁ NAS DO JEDNEJ Z CHAT. BYŁY W NIEJ MATKA I CÓRKA. POSIEDZIELIŚMY TAM CHWILĘ. PRZEWODNIK NIE WYSILIŁ SIĘ ZBYTNIO OPISUJĄC TO PLEMIĘ. KIEDY ZAPYTAŁAM O ZWYCZAJE HAMERÓW, MIĘDZY INNYMI O BICIE ŻON, CEREMONIĘ ŚLUBNĄ, BULL JUMPING NIE ZA BARDZO UMIAŁ ODPOWIEDZIEĆ.

POCZEKALIŚMY NA ZACHÓD SŁOŃCA ŻEBY ZROBIĆ PARĘ ZDJĘĆ I WRÓCILIŚMY DO HOTELU.
KOLACJĘ TEŻ ZJEDLIŚMY W GREEN HOTELU.

.

>     ZOBACZ FOTY     <

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *