trib, ethiopia, omo valley

08.02.2019 – KARO I HAMER. KIEDY I DLACZEGO ICH KOBIETY DOMAGAJĄ SIĘ CHŁOSTY …

.
PONIEWAŻ NA 8:00 BYLIŚMY UMÓWIENI Z NASZYM PRZEWODNIKIEM NA DALSZE ZWIEDZANIE, JUŻ O 7:15 ZJAWILIŚMY SIĘ W JADALNI NA ŚNIADANIE. W OFERCIE TO CO W CAŁEJ ETIOPII – JAJA W RÓŻNYCH ODSŁONACH. OCZYWIŚCIE WYBRALIŚMY OMLETY.

O 8:20 ZJAWIŁ SIĘ NASZ SAMOCHÓD, A ŚNIADANIA CIĄGLE NIE BYŁO …
ADDIS POSZEDŁ DO KUCHNI POGONIĆ KUCHARZA. GDY WRÓCIŁ, SPYTAŁEM GO GDZIE JEST NASZA WODA, KTÓRA MIAŁA TU BYĆ WCZORAJ WIECZOREM. OCZY ZE ZDUMIENIA ZROBIŁY MU SIĘ WIELKOŚCI WARGOWYCH GLINIANYCH OKRĘGÓW (DEBHINYA), NOSZONYCH PRZEZ NIEZAMĘŻNE KOBIETY Z PLEMIENIA MURSI. OKAZAŁO SIĘ, ŻE NASZA SKRZYNKA WODY GAZOWANEJ STOI SOBIE SPOKOJNIE OD WCZORAJ OBOK RESTAURACYJNEJ LODÓWKI. TYLE TYLKO, ŻE KELNERZY NIE MAJĄ POJĘCIA SKĄD SIĘ TAM WZIĘŁA …

WYJECHALIŚMY Z GODZINNYM OPÓŹNIENIEM LEKKO WKURZENI, BO wg. POSIADANYCH INFO DROGA Z TURMI DO WIOSKI ZAJMUJE 3 godz. ALE ZNOWU MIELIŚMY FARTA. WYKORZYSTUJĄC PRZYGOTOWANE POD NOWĄ DROGĘ ODCINKI UTWARDZONEGO PODŁOŻA I ŁĄCZĄCE JE DOJAZDY BYLIŚMY NA MIEJSCU PO 75 min.

WIOSKA KORCHO LEŻY NA WYSOKIEJ SKARPIE BRZEGU WIJĄCEJ SIĘ JAK BOA RZEKI OMO. DZIĘKI TAKIEMU UKSZTAŁTOWANIU TERENU WIDOK NA LŚNIĄCĄ, ŁUDZĄCO PRZYPOMINAJĄCĄ SKÓRA WĘŻA WODĘ, POWALA.
MIESZKAŃCY TEGO ZAKĄTKA ŚWIATA WYDAJĄ SIĘ ŚWIETNIE ROZUMIEĆ TEN FAKT I PEWNO DLATEGO, BĘDĄC DODATKOWO LUDEM Z DUŻĄ STARANNOŚCIĄ OZDABIAJĄCYM SWOJE CIAŁA, CZEKAJĄ W NAJLEPSZYCH WIDOKOWO MIEJSCACH, GOTOWI NA AMATORÓW ROBIENIA ZDJĘĆ. ZA FOTY TRZEBA OCZYWIŚCIE PŁACIĆ. ALE NIE MA TO WIĘKSZEGO ZNACZENIA, TYM BARDZIEJ, ŻE KARO SPRAWIAJĄ WRAŻENIE BARDZO MIŁYCH, POMOCNYCH, ZDAJĄCYCH SOBIE SPRAWĘ Z TEGO, JAK WAŻNI DLA NICH SĄ TURYŚCI.

KORZYSTAJĄC Z TEGO, ŻE NAD BRZEGIEM RZEKI SĄ GOTOWI DO POZOWANIA WOJOWNICY, USTALILIŚMY CENĘ ZA ZDJĘCIA I ROZPOCZĘLIŚMY SESJĘ. CHWILĘ PÓŹNIEJ PRZESZLIŚMY W STRONĘ ZABUDOWAŃ I CHODZĄC POMIĘDZY NIMI SŁUCHALIŚMY CIEKAWOSTEK NA TEMAT TEGO LUDU.

TO PLEMIĘ ZAMIESZKUJĄCE 3 WIOSKI NA BRZEGACH RZEKI OMO, LICZY ok. 1000 OSÓB. PLAGA ŚPIĄCZKI ZMNIEJSZYŁA DRAMATYCZNIE ICH POPULACJĘ POD KONIEC XIX w.

OTOCZENI PRZEZ POTĘŻNIEJSZE I BOGATSZE PLEMIONA, STWORZYLI ZŁOŻONĄ HIERARCHIĘ SPOŁECZNĄ UTRUDNIAJĄCĄ MAŁŻEŃSTWA POZAPLEMIENNE I POZWALAJĄCĄ NA UTRZYMANIE CZYSTOŚCI ETNICZNEJ.

UPRAWIAJĄ SORGO, KUKURYDZĘ I FASOLĘ W OPARCIU O ROLNICTWO RECESYJNE – POLEGAJĄCE NA SUKCESYWNYM OBSADZANIU ZALANYCH OBSZARÓW PO OPADNIĘCIU WÓD. DO TEGO TYPU UPRAW NADAJĄ SIĘ SZCZEGÓLNIE ZIEMIE GLINIASTE.
Z POWODU ZAGROŻENIA PRZEZ MUCHY TSE-TSE TRZYMAJĄ TYLKO MAŁE RODZAJE BYDŁA (KOZY, OWCE).

DAWNIEJ KARO – BĘDĄC BOGATYMI – ZNANI BYLI ZE SWOICH WSPANIAŁYCH DOMÓW. OBECNIE MAJĄ ZNACZNIE LŻEJSZE, STOŻKOWE CHATY. KAŻDA RODZINA POSIADA DOM SKŁADAJĄCY SIĘ Z DWÓCH BUDYNKÓW: ONO – GŁÓWNY, PEŁNI FUNKCJĘ SALONU RODZINY. GAPPA JEST CENTRUM WIELU DOMOWYCH ZAJĘĆ.

PIĘKNO JEST WAŻNYM ASPEKTEM TRADYCJI KULTUROWEJ KARO. ODRÓŻNIAJĄ SIĘ OD SĄSIEDNICH PLEMION MALOWANIEM CIAŁA I TWARZY. MALUJĄ JE CODZIENNIE KOLOROWĄ OCHRĄ, BIAŁĄ KREDĄ, ŻÓŁTĄ SKAŁĄ MINERALNĄ, WĘGLEM DRZEWNYM I SPROSZKOWANĄ RUDĄ ŻELAZA – UŻYWAJĄC WSZYSTKICH DOSTĘPNYCH ZASOBÓW NATURALNYCH. WZORY NA ICH CIAŁACH MOGĄ ZMIENIAĆ SIĘ CODZIENNIE I MIEĆ RÓŻNY WYGLĄD: OD PROSTYCH GWIAZD LUB LINII PO MOTYWY ZWIERZĘCE. NAŚLADOWANIE UPIERZENIA PERLICZKI I ODCISKI DŁONI OBEJMUJĄCE TORS I NOGI SĄ NAJBARDZIEJ POPULARNE.

MĘŻCZYŹNI KARO, PODOBNIE JAK HAMAR UŻYWAJĄ GLINY DO KOMPONOWANIA WYSZUKANYCH FRYZUR I NAKRYĆ GŁOWY PODNOSZĄCYCH STATUS WŁAŚCICIELI. ZROBIENIE TAKIEJ FRYZURY JEST BARDZO SKOMPLIKOWANE. PRZEDNIĄ CZĘŚĆ TWORZĄ WARKOCZE, OTACZAJĄCE CZOŁO. RESZTĘ WŁOSÓW SPINA SIĘ W GĘSTY KOK I PRZYKRYWA KOLOROWĄ CZAPKĄ Z ZIEMI. CZASAMI U NASADY PRZYKRYCIA PRZYKLEJA SIĘ KAWAŁKI KORY. MOGĄ BYĆ W NIEJ DZIURY DO MOCOWANIA STRUSICH PIÓR ALBO JEST POMALOWANA NA CZERWONO, BIAŁO, CZARNO – TRZY KOLORY O MISTYCZNYM I LEGENDARNYM ZNACZENIU. MĘŻCZYZNA Z KOKIEM WZMOCNIONYM GLINĄ W KOLORZE SZARO-CZERWONEJ OCHRY I Z PIÓRKIEM STRUSIA TO CZŁOWIEK, KTÓRY ZABIŁ WROGA LUB NIEBEZPIECZNE ZWIERZĘ (LWA LUB LAMPARTA). KREACJA TAKIEGO GLINIANEGO KOKA CZĘSTO ZAJMUJE TRZY DNI. ZWYKLE PRZERABIA SIĘ GO CO TRZY-SZEŚĆ MIESIĘCY. MOŻE BYĆ NOSZONY PRZEZ OKRES DO JEDNEGO ROKU OD UŚMIERCENIA PRZECIWNIKA.

PODCZAS WAŻNYCH UROCZYSTOŚCI I RYTUALNYCH WALK MIĘDZY KLANAMI MAJĄCYMI MIEJSCE PO ZBIORACH, FACECI POKRYWAJĄ SWOJE CIAŁO I TWARZ POPIOŁAMI ZMIESZANYMI Z TŁUSZCZEM – SYMBOLEM MĘSKOŚCI. CEREMONIALNE WALKI – TAKIE JAK np. CEREMONIA SKOKU PRZEZ BYKA – POZWALAJĄ IM POKAZAĆ SWOJĄ URODĘ I ODWAGĘ, A TYM SAMYM ZDOBYĆ KOBIETĘ. BLIZNY I SKALECZENIA, SZCZEGÓLNIE TE NA PIERSI, SĄ BARDZO CENIONYMI ZNAKAMI MĘSTWA.

KOBIETY OKALECZAJĄ SIĘ NA PIERSIACH, BRZUCHACH LUB PLECACH, TWORZĄC SKOMPLIKOWANE WZORY BLIZN. ROBIĄ TO, PONIEWAŻ LASECZKA Z TEGO RODZAJU BLIZNAMI NA TUŁOWIU JEST UWAŻANA ZA DOJRZAŁĄ I ATRAKCYJNĄ. DO NACINANIA UŻYWAJĄ NOŻA LUB BRZYTWY. DLA LEPSZEGO EFEKTU W NACIĘCIA WCIERA SIĘ POPIÓŁ, CO Z CZASEM ZWIĘKSZA BLIZNY, A TYM SAMYM POPRAWIA PIĘKNO SEKSUALNE.
KOBIETY KARO ZWYKLE NOSZĄ TYLKO PRZEPASKI BIODROWE WYKONANE ZE SKÓRY I KOLOROWE KORALIKI NA SZYJACH. KRÓTKO OBCIĘTE WŁOSY SKLEJAJĄ OCHRĄ ZMIESZANĄ Z TŁUSZCZEM ZWIERZĘCYM.

TERAZ MAJĄC ZDECYDOWANIE WIĘCEJ INFO NA TEMAT LUDU KARO ZROBILIŚMY KOLEJNĄ SESJĘ ZDJĘCIOWĄ. TYM RAZEM KOBIETOM.

SŁUCHAJĄC DALSZYCH CIEKAWOSTEK PRZEGLĄDAŁEM SIĘ WOJOWNIKOWI SIEDZĄCEMU NIEDALEKO. NAJWYRAŹNIEJ CHCIAŁ MNIE SKUSIĆ NA STRZELENIE KILKU FOT. MIAŁ NIETYPOWĄ POSTAĆ I BARDZO CHARAKTERYSTYCZNĄ BUDOWĘ CIAŁA – BARDZO SZCZUPŁY I BARDZO WYSOKI. WYDAWAŁO MI SIĘ, ŻE GO GDZIEŚ JUŻ WIDZIAŁEM … PRZYPOMNIAŁEM SOBIE, ŻE MIGNĘŁA MI TA TWARZ PODCZAS OGLĄDANIA W NECIE FOT PLEMIENIA KARO I DAŁEM SIĘ SKUSIĆ…

W SUMIE SPĘDZILIŚMY W WIOSCE TROCHĘ PONAD GODZINĘ.
MIELIŚMY JUŻ WYJEŻDŻAĆ, KIEDY PODSZEDŁ DO MNIE JAKIŚ WŁOCH Z PYTANIEM, CZY NIE MÓGŁBY ZABRAĆ SIĘ Z NAMI. NIE WIDZIAŁEM PRZECIWWSKAZAŃ, ALE MUSIAŁEM SPYTAĆ NASZEGO PRZEWODNIKA, BO TO ON BYŁ TU SZEFEM. ZAPYTANY NIE WYRAZIŁ ZGODY. MUSIAŁEM ODMÓWIĆ ITALIAŃCOWI.

W DRODZE DO TURMI ADDIS WYJAŚNIŁ DLACZEGO NIE MÓGŁ ZABRAĆ WŁOCHA. STWIERDZIŁ, ŻE FACET WYDOSTANIE SIĘ Z WIOSKI BEZ PROBLEMÓW, ALE MUSI ZAPŁACIĆ ZA PRZYSŁUGĘ. MÓGŁBY ZOSTAĆ ODWIEZIONY NA MOTORYNCE, ALBO ZNALEZIONO BY MU ALTERNATYWNE ROZWIĄZANIE. NATOMIAST ON ZABIERAJĄC FACETA BEZ UZGODNIENIA TEGO FAKTU Z WODZEM NARAŻAŁ SIĘ NA NIECHĘĆ ŻE STRONY PLEMIENIA, NA CO NIE MOŻE SOBIE POZWOLIĆ WSPÓŁPRACUJĄC Z NIM NA CODZIEŃ. JEGO WYTŁUMACZENIE CAŁKOWICIE MNIE PRZEKONAŁO.

DROGA DO KORCHO JEST USIANA TERMITARIAMI. TE BUDOWLE SIĘGAJĄ TUTAJ DOBRYCH KILKU METRÓW. WRACAJĄC ZATRZYMALIŚMY SIĘ NA CHWILĘ PRZY JEDNEJ Z TAKICH KONSTRUKCJI STRZELIĆ SOBIE FOTĘ.

.

etiopia, dolina omo

OMO VALLEY – POSTÓJ PRZY TERMITARIUM

.

O 14:00 DOJECHALIŚMY DO TURMI. PO WCZORAJSZYCH WIECZORNYCH DOŚWIADCZENIACH Z KURCZAKIEM TWARDYM JAK KAMIEŃ, ZAŻYCZYLIŚMY SOBIE ZMIANĘ JADŁODAJNI. ADDIS ZAPROPONOWAŁ LUNCH W GREEN HOTEL, CO NAS BARDZO UCIESZYŁO. CHOCIAŻBY DLATEGO, ŻE ZAGLĄDAJĄC TAM WCZEŚNIEJ WIDZIELIŚMY ZDECYDOWANIE WIĘCEJ LUDZI, NIŻ W NASZEJ “WYPASIONEJ”, LEŻĄCEJ NA UBOCZU SYPIALNI.

GREEN HOTEL OFERUJE SPANIE NA ZDECYDOWANIE NIŻSZYM POZIOMIE NIŻ KIZO LODGE. SYPIALNIE SĄ ZDECYDOWANIE MNIEJSZE. PRZYPOMINAJĄ WIEKSZE KLATKI. SANITARIATY NIE WYGLĄDAJĄ ZACHĘCAJĄCO.

JEŚLI CHODZI O JEDZENIE, TO ZDECYDOWANIE MOGĘ POLECIĆ TĘ MIEJSCÓWKĘ. WZIĘLIŚMY SOBIE Z WOMBATEM INDŻERĘ, KARAŚ RYŻ Z JARZYNAMI. INDŻERA BARDZO DOBRA. ALE NAJWAŻNIEJSZE – JEDZENIE PODANO KILKANAŚCIE MINUT PO ZŁOŻENIU ZAMÓWIENIA. 🙂 🙂 🙂

ODPOCZĘLIŚMY TROCHĘ I KOŁO 16:30 PONOWNIE RUSZYLIŚMY W DROGĘ. 30 min ZAJĘŁA KIEROWCY DROGA DO WIOSKI HAMERÓW.

ŚWIETNIE TRAFILIŚMY. SŁOŃCE CIĄGLE DAWAŁO WYSTARCZAJĄCO DUŻO ŚWIATŁA. W JEGO PROMIENIACH, W ŚRODKU WIOSKI, ZOBACZYLIŚMY DWIE DZIEWCZYNY. JEDNA Z NICH ZAJMOWAŁA SIĘ WŁOSAMI TEJ DRUGIEJ. SMAROWAŁA JE SPECJALNĄ MAZIĄ I UKŁADAŁA W PASEMKA, PODOBNE DO KRÓTKICH KAWAŁKÓW SZNURKA O GRUBOŚCI ok. 5-6 mm. BARDZO INTERESUJĄCO TO WYGLĄDAŁO.

POCHODZILIŚMY TROCHĘ PO ULICZKACH, ROZGLĄDAJĄC SIĘ I WYPYTUJĄC O ZWYCZAJE.

HAMER (HAMAR) TO JEDNO Z NAJWIĘKSZYCH I NAJBARDZIEJ ZNANYCH PLEMION DOLINY OMO. Ok. 50 000 LUDZI ŻYJE W WIOSKACH WOKÓŁ MIASTECZKA TURMI. HAMEROWIE SĄ W 95% SUNNICKIMI MUZUŁMANAMI. PRZESTRZEGAJĄ PIĘCIU PODSTAWOWYCH NAUK ISLAMU, PRAKTYKUJĄC JEDNOCZEŚNIE WIELE ELEMENTÓW TRADYCYJNEJ RELIGII. WIERZĄ, ŻE NATURALNE OBIEKTY POSIADAJĄ DUSZĘ, ORAZ W DŻINY LUB DUCHY, KTÓRE PRZYBIERAJĄ LUDZKĄ LUB ZWIERZĘCĄ FORMĘ, I MAJĄ NADPRZYRODZONY WPŁYW NA LUDZI.

HODOWLA BYDŁA STANOWI SENS ICH ŻYCIA. CZĘSTO KILKA RODZIN ŁĄCZY SIĘ BY WSPÓLNIE HODOWAĆ SWOJE BYDŁO. ROZSTAWIAJĄ SWOJE OKRĄGŁE CHATY WSZĘDZIE, GDZIE JEST WYSTARCZAJĄCO DUŻO TRAWY DO WYPASU. POTEM PRZENOSZĄ SIĘ NA NOWE PASTWISKA. W PORZE SUCHEJ ŻYJĄ ZE SWOIMI STADAMI W OBOZACH WYPASOWYCH, ŻYWIĄC SIĘ GŁÓWNIE MLEKIEM I KRWIĄ BYDŁA I KÓZ. ICH SPECJALNOŚCIĄ JEST TEŻ ZBIERANIE MIODU. UPRAWIAJĄ TEŻ SORGO, SEZAM I FASOLĘ. PONIEWAŻ PLONY SĄ ZWYKLE POZOSTAWIONE BEZ OPIEKI, ZBIORY MAJĄ MAŁE. TAK ŻYJĄ OD POKOLEŃ. KIEDYŚ POLOWALI, ALE DZISIAJ DZIKICH ŚWIŃ I MAŁYCH ANTYLOP PRAKTYCZNIE JUŻ NIE MA.

HAMEROWIE POŚLUBIAJĄ TYLKO CZŁONKÓW WŁASNEGO PLEMIENIA. TO RODZICE ZEZWALAJĄ MĘŻCZYZNOM NA ZAWARCIE MAŁŻEŃSTWA. WIELU Z NICH NIE BIERZE ŚLUBU PRZED TRZYDZIESTKĄ. DZIEWCZĘTA NATOMIAST POBIERAJĄ SIĘ W WIEKU ok. 17 LAT. MAŁŻEŃSTWO WYMAGA „WIANA” – PŁATNOŚCI NA RZECZ RODZINY KOBIETY. SKŁADA SIĘ ONO Z KÓZ, BYDŁA I BRONI. WIANO JEST SPŁACANE CZASEM JAK RATY KREDYTU BANKOWEGO, ALE CZĘSTO JEST TAK WYSOKIE (30 KÓZ I 20 SZTUK BYDŁA), ŻE NIE MOŻNA GO SPŁACIĆ PRZEZ CAŁE ŻYCIE.

PLEMIE SŁYNIE Z PRAKTYKI OZDABIANIA CIAŁA I NOSZENIA MNÓSTWA KOLOROWYCH KORALIKÓW. KOBIETY ZDOBIĄ SZYJE CIĘŻKĄ BIŻUTERIĄ Z POLEROWANEGO ŻELAZA.
MĘŻCZYŹNI ODDAJĄ SIĘ WYSZUKANEMU UKŁADANIU WŁOSÓW. NOSZĄ POMALOWANĄ I OZDOBIONĄ PIÓRAMI I INNYMI OZDOBAMI GLINIANĄ „CZAPKĘ”. PRZYGOTOWANIE WŁOSÓW ZAJMUJE DUŻO CZASU, WIĘC TRZEBA BYĆ BARDZO OSTROŻNYM, BY ICH NIE USZKODZIĆ. DLATEGO MĘŻCZYŹNI CZĘSTO ŚPIĄ NA MAŁYCH, MIĘKKICH STOŁKACH. DOBRZE UBRANY MĘŻCZYZNA NOSI MATERIAŁ PODOBNY DO TOGI ORAZ WŁÓCZNIĘ I STOŁEK.

NIEKTÓRE TRADYCJE PLEMIENIA SĄ BARDZO OKRÓTNE.
NIEZAMĘŻNE KOBIETY MOGĄ ZAJŚĆ W CIĄŻĘ BY SPRAWDZIĆ ICH PŁODNOŚĆ, ALE PO PORODZIE WIELE DZIECI PORZUCONE JEST W BUSZU. TA TRADYCJA ZNIKA, JEDNAK WCIĄŻ NIEKTÓRZY HAMEROWIE SĄDZĄ, ŻE DZIECKO URODZONE NIEFORMALNIE MA W SOBIE COŚ Z DIABŁA I MOŻE POWODOWAĆ KATASTROFY, np. EPIDEMIE LUB SUSZE.

“MINGI”, W RELIGII HAMARU I POKREWNYCH PLEMION, JEST STANEM „RYTUALNEGO ZANIECZYSZCZENIA”. OSOBA, CZĘSTO DZIECKO, KTÓRĄ UZNANO ZA “MINGI” GINIE – ODDZIELONA NA TRWAŁE OD PLEMIENIA (POZOSTAWIONA W DŻUNGLI) LUB UTOPIONA W RZECE.

WYJĄTKOWE RYTUAŁY, TAKIE JAK CEREMONIA SKOKU PRZEZ BYKA TEŻ ZAWIERAJĄ ELEMENTY OKRUCIEŃSTWA. TA CEREMONIA KWALIFIKUJE MŁODEGO MĘŻCZYZNĘ DO MAŁŻEŃSTWA, POSIADANIA BYDŁA I POSIADANIA DZIECI. PRZESKAKUJĄC SZEREG STOJĄCEGO BYDŁA OSIĄGA PEŁNOLETNOŚĆ.
NAGI MŁODZIENIEC MUSI WSKOCZYĆ NA GRZBIET PIERWSZEGO Z OŚMIU ZWIERZĄT STOJĄCYCH W RZĘDZIE JEDNO OBOK DRUGIEGO. NASTĘPNIE PRZESKAKUJE NA KOLEJNEGO BYKA, AŻ W KOŃCU DOTRZE DO KOŃCA RZĘDU. NIE MOŻE SPAŚĆ I MUSI POWTÓRZYĆ TEST CZTERY RAZY.

PODCZAS GDY CHŁOPCY SKACZĄ, KOBIETY ZACZYNAJĄ RAZEM TAŃCZYĆ I GRAĆ NA ROGACH.

ZMIANA NASTĘPUJE, GDY KOBIETY ZACZYNAJĄ OKAZYWAĆ SWOJE ODDANIE I ZACHĘTĘ MŁODEMU CHŁOPCU, KTÓRY MA ZAMIAR WZIĄĆ UDZIAŁ W CEREMONII SKOKU. POMIĘDZY TAŃCAMI PODCHODZĄ DO „MĘŻCZYZN”, KTÓRZY WŁAŚNIE PRZESZLI RYTUAŁ, BŁAGAJĄC ICH, ABY BICZOWALI JE WITKAMI Z BRZOZY. RODZINA MATKI CHŁOPCA ZWYKLE NIE BIERZE UDZIAŁU W TEJ CZĘŚCI CEREMONII. NAWET PO WIELOKROTNYM BICZOWANIU KOBIETY NIE CHCĄ SIĘ WYCOFAĆ, KONKURUJĄC ZE SOBĄ I Z DUMĄ PODDAJĄC SIĘ RYTUALNEJ CHŁOŚCIE. UWAŻAJĄ, ŻE IM WIĘKSZY BÓL ZNOSZĄ, TYM WYŻSZY POZIOM LOJALNOŚCI OKAZUJĄ MŁODEMU CHŁOPCU. UWIELBIAJĄ POTEM POKAZYWAĆ GŁĘBOKIE BLIZNY – DOWÓD ODDANIA MĘŻOWI.

CHODZĄC DOOKOŁA WIOSKI ZAGLĄDALIŚMY TU I TAM. ZOSTALIŚMY NAWET WPUSZCZENI DO JEDNEGO Z DOMOSTW. NAJPIERW DO ZAGRODY, GDZIE SPACEROWAŁO KILKA SZTUK BYDŁA. A POTEM DO ŚRODKA NIEWIELKIEJ CHAŁUPY, W KTÓREJ SPOTKALIŚMY SIĘ Z DWOMA KOBIETAMI – MATKĄ, CÓRKĄ I JEJ DZIEĆMI.

POROZUMIEWALIŚMY SIĘ UŚMIECHOWO-MRUGNIĘCIOWO CZYLI PO PROSTU PATRZYLIŚMY W OCZY OSOBIE, Z KTÓRĄ CHCIELIŚMY NAWIĄZAĆ KONTAKT MRUGAJĄC OD CZASU DO CZASU. NIE MIAŁEM PROBLEMU Z PATRZENIEM W OCZY RELATYWNIE MŁODEJ DZIEWCZYNIE. GORZEJ BYŁO Z JEJ MATKĄ (A MOŻE TEŚCIOWĄ). NIE ODWAŻYŁEM SIĘ MRUGNĄĆ. CAŁY CZAS BYŁA SKRZYWIENIA. MOŻE MIAŁA PROBLEM Z ZĘBAMI ??? 🙂

ZBLIŻAŁ SIĘ ZACHÓD SŁOŃCA WIĘC TRZEBA BYŁO WYSZUKAĆ JAKIEŚ FAJNE MIEJSCE NA STRZELENIE KILKU FOT.
PO OBFOTOGRAFOWANIU ZACHODZĄCEJ KLARY RUSZYLIŚMY Z POWROTEM.

W TEJ WIOSCE BIWAKOWALIŚMY 100 min.

KOLACJĘ, PODOBNIE JAK LUNCH ZJEDLIŚMY W GREEN HOTEL. PODOBAŁA NAM SIĘ SZYBKOŚĆ OBSŁUGI I JEDZONA W POŁUDNIE INDŻERA. TYM RAZEM ZAORDYNOWAŁEN TEŻ INDŻERĘ. TROCHĘ INNĄ. RÓWNIEŻ BARDZO DOBRĄ. POLECAM 🙂 🙂 🙂

.

>     ZOBACZ FOTY     <

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *