01.03.2015 – SYDNEY

.

DZISIAJ W PLANIE JEST ZWIEDZANIE …
POSTANOWILIŚMY SKORZYSTAĆ Z RADY SPOTKANEGO DWA DNI TEMU LOKALSA I ZROBIĆ SOBIE OGLĄDANIE MIASTA OD STRONY WODY.
W SYDNEY ROZCIĄGNIĘTYM WZDŁUŻ OGROMNEGO, BARDZO UROZMAICONEGO AKWENU, PEŁNEGO MNIEJSZYCH I WIĘKSZYCH ZATOCZEK JEST DOBRZE ROZWINIĘTY TRANSPORT WODNY. KILKA FIRM OFERUJE PRZEPRAWY PROMOWE.  PRZECINAJĄ ONE MIEJSKI AKWEN W KILKU KIERUNKACH PRZEWOŻĄC SZYBKO PASAŻERÓW.
ZA RADĄ NASZEGO NOWEGO ZNAJOMEGO POSTANOWILIŚMY POPŁYWAĆ SOBIE TROCHĘ PROMAMI.

BILETY MOŻNA NABYĆ W KAŻDEJ WIĘKSZEJ PRZYSTANI PROMOWEJ. UWAGA !!! JEŚLI NIE UDA CI SIĘ DOSTAĆ GDZIEŚ BILETU, DON’T PANIC. WCHODZISZ NA POKŁAD, A PO PRZYPŁYNIĘCIU DO DOCELOWEGO NABRZEŻA KUPISZ TAM ZALEGŁY BILET BEZ ŻADNEJ KARY. UWAŻAJ TYLKO BY NIE WSIĄŚĆ NA PROM JAKIEJŚ PRYWATNEJ FIRMY – TO KOSZTUJE MOCNO DROŻEJ.

PO ROZPOZNANIU ZDECYDOWALIŚMY SIĘ NA BILETY CAŁODNIOWE, POZWALAJĄCE NA PODRÓŻOWANIE RÓŻNYMI ŚRODKAMI TRANSPORTU @ A$ 24. WAŻNE. JESTEŚ AUSTRALIJCZYKIEM W WIEKU 60+ ? JEŚLI TAK TO NIE MOŻESZ ZAPOMNIĆ SWOJEJ KARTY SEGNIOR CITIZEN. W TEN SPOSÓB ZMNIEJSZYSZ O 50 % KOSZTY PRZEJAZDÓW.

.

DARLING HARBOUR

DARLING HARBOUR

.

NASZĄ WODNĄ PRZYGODĘ ROZPOCZĘLIŚMY OD PODRÓŻY PROMEM Z PRZYSTANI CIRCULAR QUAY W KIERUNKU PARRAMATTA. POGODA BYŁA NIEZŁA, CHOCIAŻ TROCHĘ WIAŁO. PO DOPŁYNIĘCIU DO ABBOTSFORD ZESZLIŚMY NA LĄD NA MAŁE CO NIE CO. DOSTALIŚMY JE W PEŁNYM LUDZI KLUBIE WIOŚLARSKIM. POTEM WRÓCILIŚMY KOLEJNYM PROMEM DO CENTRUM MIASTA. UWAGA !!! PROMY NIE ZAWSZE ZABIERAJĄ WSZYSTKICH OCZEKUJĄCYCH. TO NIE AZJA. LICZY SIĘ KAŻDY PODRÓŻNY. ALE ŻYWY. NIE MA MOWY O PRZEŁADOWANIU PROMU. JEŻELI NIE MA MIEJSCA, PROM CIĘ NIE ZABIERZE. CZASAMI NAWET NIE PODPŁYNIE. JEŚLI GDZIEŚ PĘDZISZ WEŹ TO POD UWAGĘ.

W DARLING HARBOUR PRZED KOLEJNĄ PODRÓŻĄ WSTĄPILIŚMY NA COŚ Z OPCJI HAPPY HOURS, KTÓRE WŁAŚNIE SIĘ ROZPOCZĘŁY. WYBRALIŚMY STRIKE, GDZIE SZCZĘŚLIWE – DLA PORTFELI – GODZINKI BYŁY W PEŁNYM TOKU…

IKONY SYDNEY

IKONY SYDNEY

.

NAGLE POGODA ZACZĘŁA GWAŁTOWNIE SIĘ ZMIENIAĆ. I TO DOSŁOWNIE BŁYSKAWICZNIE. PO CHWILI BŁYSKAŁO W ODDALI I LAŁO JAK Z CEBRA. NA CAŁE SZCZĘŚCIE KRÓTKO TO TRWAŁO. GDY PO KOLEJNYCH 15 min. ZMIENIALIŚMY PRZY OPERZE PROM BYŁO PO WSZYSTKIM. POPŁYNĘLIŚMY TERAZ W PRZECIWNYM KIERUNKU. DO NEUTRAL BAY.

PŁYWAJĄC TAK WZDŁUŻ WYBRZEŻA PODZIWIAĆ MOŻNA NIE TYLKO PIĘKNĄ I UROZMAICONĄ LINIĘ BRZEGOWĄ, ALE RÓWNIEŻ CIEKAWĄ ARCHITEKTURĘ. CAŁOŚĆ ROBI WRAŻENIE PODOBNE DO TEGO JAKIE SIĘ MA PŁYWAJĄC LATEM W NORWESKICH FIORDACH. TYLKO ZDECYDOWANIE WIĘCEJ TU DOMOSTW I DECZKO CIEPLEJ. POZA TYM CISZA I SPOKÓJ.

PO KOLEJNYM POWROCIE NASZŁA NAS JESZCZE OCHOTA NA OBEJŚCIE WOKÓŁ OPERY.
W PODCIENIACH OBOK PORTU PROMOWEGO JACYŚ ABORYGENI GRALI ZAJEFAJNIE UWSPÓŁCZEŚNIONE WERSJE SWOICH LUDOWYCH KAWAŁKÓW. NAPRAWDĘ BYLI DOBRZY. DO TEGO STOPNIA, ŻE ZAINWESTOWAŁEM W ICH PŁYTĘ A$ 10.  😀

GRAJĄCY NA DIDGERIDOO

GRAJĄCY NA DIDGERIDOO

.

POGODA NAM DZISIAJ PŁATA FIGLE. A TO LEJE, A TO KAPUŚNIACZY, ALBO UDAJE HAWAJE. NIE WIADOMO CO BĘDZIE ZA CHWILĘ. MIMO TO POSTANOWILIŚMY POPŁYNĄĆ JESZCZE DO MANLY …

PO POWROCIE PODEJMUJEMY  WRESZCIE MĘSKĄ DECYZJĘ: CZAS JECHAĆ DO HOTELU GDZIE CIĄGLE NA NAS CZEKAJĄ POZOSTAŁOŚCI Z UCZTY U CHIŃCZYKA. TRZEBA JE DZISIAJ ZJEŚĆ, BO JUTRO WIECZOREM WRACAMY DO PERCIAKA I LODÓWKĘ MUSIMY DZISIAJ OPRÓŻNIĆ.

OJ, BĘDZIE SIĘ DZIAŁO … BĘDZIE ZABAWA (W HOSTELOWEJ KUCHNI OCZYWIŚCIE).
W KUCHNI TŁOK. WIĘKSZY NIŻ ZWYKLE, BO PADA I ZAMIAST NA PATIO WSZYSCY SIEDZĄ W KUCHNI. JAKOŚ JEDNAK UDAJE SIĘ NAM PODGRZAĆ NASZE JEDZONKO, KTÓRE NABRAŁO MOCY I AROMATU.

KOLACJA Z RESZTEK OD CHIŃCZYKA

KOLACJA Z RESZTEK OD CHIŃCZYKA

.

BĘDĄC GOŚĆMI Z NAJWYŻSZEJ PÓŁKI I JEDNOCZEŚNIE NAJWYŻSZEGO PIĘTRA, MAMY DO NASZEJ DYSPOZYCJI FAJNY SZEROKI, NIESTETY PRZECHODNI BALKONIK, NA KTÓRYM WSZYSTKO SMAKUJE LEPIEJ. NASZA CHIŃSZCZYZNA PODPARTA WINEM, … TEŻ  🙂

.

>     ZOBACZ FOTY     <

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *