11.02.2015 – RANGUN – KL – PERTH

.

LOTY AIRASIA Z RANGUNU DO KL NA CAŁE SZCZĘŚCIE NIE SĄ BARDZO WCZESNE. WSTALIŚMY PRZYNAJMNIEJ RAZ W MIARĘ NORMALNIE I ZEBRAWSZY SIĘ MIGIEM WYSZLIŚMY NA DWÓR.

300 m. OD HOTELU ZACZEPIŁ NAS TUK-TUKO TAKSÓWKARZ, PYTAJĄC CZY CHCEMY JECHAĆ NA LOTNISKO. UZGODNIWSZY CENĘ NA US$ 8, WSKOCZYLIŚMY DO POJAZDU I PO 20 min. BYLIŚMY NA MIEJSCU.

ODPRAWA POSZŁA BŁYSKAWICZNIE. LOT MINĄŁ MIŁO – NA DOSYPIANIU. O 12:30 WYLĄDOWALIŚMY JAK ZWYKLE NA KLIA2.

SKRYTKI NA BAGAŻE NA KL SENTRAL

SKRYTKI NA BAGAŻE NA KL SENTRAL

.

MAJĄC PRZYGOTOWANY GRAFIK NA CAŁY DZIEŃ NATYCHMIAST WSKOCZYLIŚMY DO AUTOBUSU JADĄCEGO DO KL SENTRAL. TU, WE WCZEŚNIEJ WYCZAJONEJ PRZECHOWALNI BAGAŻU ZOSTAWILIŚMY NASZ SKROMNY DOBYTEK Z KTÓRYM PODRÓŻOWALIŚMY PO BIRMIE.

TUTEJSZE SKRYTKI MAJĄ KILKA WYMIARÓW. KAŻDA WIELKOŚĆ KOSZTUJE INACZEJ. MAŁY SCHOWEK NAJMNIEJ – 5 RM. NAJWIĘKSZE SĄ TAK DUŻE, ŻE MOŻNA BY DO NICH WEPCHNĄĆ BEZ WIĘKSZEGO WYSIŁKU NA PRZYKŁAD SPOREJ WIELKOŚCI NIEPOSŁUSZNEGO PARTNERA 🙂
PŁACI SIĘ  Z GÓRY ZA CZAS OD MOMENTU ZAJĘCIA SKRYTKI DO GODZINY 00:00 (DOKŁADNIEJ OPŁATA ZA JEDEN DZIEŃ NALICZANA JEST POMIĘDZY GODZINAMI 4:00 – 00:00. JEŻELI NIE ODBIERZESZ RZECZY PRZED PÓŁNOCĄ ZAPŁACISZ CENĘ ZA KOLEJNY DZIEŃ). ODBIERZESZ PÓŹNIEJ, PŁACISZ JESZCZE RAZ. NIEZŁY SPOSÓB NA TEGO TYPU BUSINESS. CENY OD 10 DO 40 (?) RM.

POZBYWSZY SIĘ BAGAŻU MOGLIŚMY SPOKOJNIE REALIZOWAĆ WCZEŚNIEJSZE PLANY. POJECHALIŚMY METRO-POCIĄGIEM DO STACJI MASJID JAMEK I POSZLIŚMY W KIERUNKU PLACU MERDEKA

 

WIDOK NA MASJID JAMEK

WIDOK NA MASJID JAMEK

.

WCZEŚNIEJ PRZEJEŻDŻALIŚMY TĘDY ZWIEDZACZO-OGLĄDACZO BUSEM I ZAKOCHALIŚMY SIĘ W TYM ZAKĄTKU MIASTA. WIDAĆ OD RAZU, ŻE TO REPREZENTACYJNA I JEDNA Z NAJSTARSZYCH JEGO CZĘŚCI. POSPACEROWALIŚMY SOBIE TROCHĘ WSTĘPUJĄC DO KL CITY GALLERY, W KTÓREJ MOŻNA ZA FRIKO ZOBACZYĆ NIEDUŻĄ, ALE TREŚCIWĄ WYSTAWĘ OBRAZUJĄCĄ HISTORIĘ KUALA LUMPUR.

NA KONIEC CHCIELIŚMY JESZCZE  COŚ ZJEŚĆ. I TU POWSTAŁ KŁOPOT. WSTRZELILIŚMY SIĘ W PRZERWĘ POMIĘDZY PORĄ LUNCHU I KOLACJI. NIE POTRAFILIŚMY ZNALEŹĆ ŻADNEGO INTERESUJĄCEGO LOKALU. TE KTÓRE MIJALIŚMY BYŁY WYCZYSZCZONE Z POŁOWY OFEROWANYCH DAŃ. WRESZCIE PO DŁUGIM SZUKANIU WYBRALIŚMY RESTAURACJĘ “JAYA” (ADRES: NO G-02 BANGUNAN STRAITS TRADING LEBUH PASAR BESAR)

NAJŚMIESZNIEJSZE BYŁO TO, ŻE I PIERWSZY I OSTATNI POSIŁEK W MALEZJI JEDLIŚMY W TEJ SAMEJ LOKALNEJ SIECI – “JAYA”. OBA GODNE POLECENIA, CHOCIAŻ TEN W KL MNIEJ CIEKAWY, BO ZE WZGLĘDU NA  PORĘ W JADŁODAJNI NIE BYŁO DUŻEGO WYBORU.

ZROBIŁO SIĘ PÓŹNO. TRZEBA BYŁO GRZAĆ DO NASZEJ ODLEGŁEJ OD CENTRUM BAZY. W D’GARDEN HOTELU PRZYWITANO NAS Z RADOŚCIĄ :D. TROCHĘ IM MINY ZRZEDŁY NA WIEŚĆ, ŻE TYM RAZEM NIE ZOSTAJEMY. WSZYSCY WAS ŻEGNALI. NAWET WŁAŚCICIELE OKOLICZNYCH BUSINESSÓW. GORĄCO POLECAMY TO MIEJSCE. NIEDROGIE. NIE NAJGORZEJ POŁOŻONE, MIŁA OBSŁUGA, TANIA, BEZPIECZNA I PEŁNA MIŁYCH LOKALSÓW OKOLICA … 🙂

ODEBRALIŚMY BAGAŻ W POSTACI JEDNEJ DUŻEJ TORBY I WRÓCILIŚMY NA KL SENTRAL PO RESZTĘ RZECZY CZEKAJĄCYCH GRZECZNIE W DWORCOWYM SCHOWKU.
ODPRAWA LOTNISKOWA POSZŁA BŁYSKAWICZNIE. NIEDŁUGO POTEM WYSTARTOWALIŚMY …

KONIEC AZJATYCKIEJ PRZYGODY...

KONIEC AZJATYCKIEJ PRZYGODY…

.

ZAKOŃCZYLIŚMY TYM SAMYM KILKUDZIESIĘCIODNIOWE ZWIEDZANIE NASZEJ ULUBIONEJ CZĘŚCI ŚWIATA – AZJI. PRZED NAMI MIESIĘCZNY POBYT W AUSTRALII. BĘDZIE TO JEDNAK ZUPEŁNIE INNA BAJKA. LECIMY DO PERTH. MIASTA BARDZO DOBRZE MI ZNANEGO. DO TEGO BĘDZIEMY MIESZKAĆ U PRZYJACIÓŁ. PO PROSTU ZAMIENIAMY HOSTELE NA SHERATON.

PO KILKU DNIACH ODPOCZYNKU I SPOTKAŃ Z PRZYJACIÓŁMI I ZNAJOMYMI WYSKOCZYMY NA TYDZIEŃ DO MAGICZNEGO MIEJSCA ABORYGENÓW – ULURU, I DO SYDNEJOWA

.

>     ZOBACZ FOTY     <

.

.

Komentarze :

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *