24.02.2015 – Z PERTH DO ULURU

.

WIECZOREM PO KOLACJI JEDZIEMY DO ULURU Z MIĘDZYLĄDOWANIEM W SYDNEY. LOT TRWA 5 GODZIN I CIĘŻKO GO ZNOSIMY. ŚRODEK NOCY. SAMOLOT PEŁEN LUDZI. TEMPERATURA WYSOKA – JEST DUSZO I CIEPŁO. W KOŃCU OKOŁO 5 RANO JESTEŚMY W SYDNEY. MIĘDZY PERTH A SYDNEY ISTNIEJE RÓŻNICA CZASU.

PO KRÓTKIM OCZEKIWANIU WSIADAMY NIEPRZYTOMNI DO KOLEJNEGO SAMOLOTU I PO OKOŁO 2 -3 GODZINACH DOCIERAMY NA MIEJSCE.

ABY W OGÓLE ZOBACZYĆ ULURU, CZYLI AYERS ROCK, TRZEBA ALBO ZAMIESZKAĆ W MIEJSCOWOŚCI YULARA ALBO PRZYJECHAĆ RANO DO PARKU NARODOWEGO SAMOCHODEM. INNEJ MOŻLIWOŚCI NIE MA. TERENY POŁOŻONE SĄ W ŚRODKU AUSTRALII. DO NAJBLIŻSZEJ MIEJSCOWOŚCI – ALICE SPRINGS JEST OKOŁO 400 KM. NIE MA OKOLICZNYCH MIEJSCOWOŚCI CZY WIOSEK. ALBO SIĘ MIESZKA W YULARA ALBO MAJĄC CAMPER USADAWIA SIĘ GDZIEŚ NA „DZIKO”.

W EFEKCIE NAJCZĘŚCIEJ WPADA SIĘ W ŚRODEK TOTALNEJ KOMERCJALIZACJI, A CO ZA TYM IDZIE W DUŻE KOSZTY. 

PRZYJAZD WŁASNYM ŚRODKIEM LOKOMOCJI TO JAZDA PO BEZDROŻACH AUSTRALII A NA TO NIE KAŻDY MA CZAS I ODWAGĘ, NIE MÓWIĄC O TYM, ŻE SKĄDŚ TRZEBA AUTO TERENOWE MIEĆ.

TAK WIĘC LĄDUJEMY NA LOTNISKU W YULARA. NATYCHMIAST MASZ UCZUCIE PRZEDSIONKA PIEKŁA, TEMPERATURA JEST WYSOKA. KLIMATYZOWANY AUTOBUS ROZWOZI WSZYSTKICH PASAŻERÓW DO ICH MIEJSCA ZAMIESZKANIA. YULARA TO OBSZAR, NA KTÓRYM ZNAJDUJĄ SIĘ MNIEJ LUB BARDZIEJ EKSKLUZYWNE HOTELE, DUŻY SKLEP SPOŻYWCZY, CZYLI SUPERMARKET, PARĘ SKLEPÓW Z PAMIĄTKAMI, DWIE LUB TRZY RESTAURACJE. KOMUNIKACJA AUTOBUSOWA ŁĄCZNIE Z PRZYWIEZIENIEM I ODWIEZIENIEM NA LOTNISKO JEST DARMOWA. AUTOBUS JEŹDZI CAŁY DZIEŃ W KÓŁKO ZATRZYMUJĄC SIĘ NA PRZYSTANKACH, RÓWNIEŻ PRZYHOTELOWYCH.

MY LEKKO PRZESTRASZENI TYM, ŻE MIMO IŻ JEST BARDZO DROGO, POKOJE ZNIKAJĄ JAK PRZYSŁOWIOWE CIEPŁE BUŁECZKI (A NIE MA NIC W POBLIŻU), ZAREZERWOWALIŚMY MIEJSCE DOSŁOWNIE DWA DNI PRZED PRZYJAZDEM TUTAJ W NAJTAŃSZYM KOMPLEKSIE HOTELOWYM – OUTBACK PIONEER HOTEL & LODGE & LODGE – PŁACĄC ZA DWUOSOBOWY POKÓJ BEZ ŁAZIENKI (Z ŁAZIENKAMI JUŻ NIE BYŁO) KWOTĘ A$ 178.

ZOSTAJEMY WYSADZENIE PRZED NASZYM KOMPLEKSEM HOTELOWYM. W RECEPCJI OTRZYMUJEMY NUMER POKOJU I INFORMACJE O WSZYSTKICH WYCIECZKACH. 

KOMPLEKS HOTELOWY TO DOMKI LUB BUNGALOWY, ZNAKOMICIE WYPOSAŻONA KUCHNIA Z MIEJSCAMI DO JEDZENIA NA ZEWNĄTRZ, BAR, GRILL-BAR, RESTAURACJA, KIOSK Z KANAPKAMI I NAPOJAMI, ŁAZIENKI, PRALNIE, SCENA DO WYSTĘPÓW, SKLEPIK Z PAMIĄTKAMI. MIĘDZY POSZCZEGÓLNYMI BUDYNKAMI ASFALTOWE ULICZKI. DUŻO ZIELENI. JEST TEŻ BASEN. WSZYSTKO ZADBANE, PORZĄDNIE UTRZYMANE, CZYSTE. 

[metaslider id=4261]

.

RESTAURACJA JEST ELEGANCKA A WYKWINTNE MENU MA RÓWNIE WYTWORNĄ CENĘ. PODOBNIE JEST W GRILL-BARZE REKLAMUJĄCYM SWOJE USŁUGI NA ZASADZIE- SAM ZRÓB SOBIE GRILLA. BAR MA PRZYGOTOWANY SZEROKI ASORTYMENT MIĘS I SAŁATEK. MOŻESZ WIĘC USMAŻYĆ SOBIE np. PYSZNY STEK Z KANGURA, GDYŻ STANOWISK Z GRILLEM JEST WIELE. ALE ZA KAWAŁEK MIĘSA PŁACISZ W GRANICACH A$ 90/kg, A ZA SAŁATKĘ OKOŁO A$ 15. TO NA WIELE KIESZENI STANOWCZO ZA DUŻA KWOTA. GENERALNIE RESTRYKCJE ALKOHOLOWE NIE POZWALAJĄ NA ZAKUP NAPOI WYSKOKOWYCH POZA KOMPLEKSEM HOTELOWYM. W KOMPLEKSIE JEST ZASADA, ŻE MOŻESZ KUPIĆ BUTELKĘ WINA LUB SZEŚCIOPAK PIWA NA GŁOWĘ, NA WYNOS COKOLWIEK TO ZNACZY RAZ NA 24 GODZINY. BAR NATOMIAST OBSŁUGUJE KLIENTÓW BEZ OGRANICZEŃ ILOŚCIOWYCH OD GODZINY 12:00. PRZY ZAKUPIE MUSISZ POKAZAĆ KARTĘ POBYTU. SIADAMY I CZEKAMY AŻ NASZ POKÓJ, W JEDNYM Z DOMKÓW ZOSTANIE POSPRZĄTANY. DOMKI JAK SIĘ OKAZUJE SKŁADAJĄ SIĘ Z DWÓCH NIEZALEŻNYCH POKOI Z ODRĘBNYM WEJŚCIAMI BEZPOŚREDNIO NA DWÓR. PRZEGLĄDANY FOLDERY WYCIECZEK I ZASTANAWIAMY SIĘ, KTÓRE WYBRAĆ.

CENY WYCIECZEK SĄ TAKŻE WYSOKIE, ALE TO JEST KOSZT Z KTÓRYM TRZEBA SIĘ BYŁO LICZYĆ. TRUDNO JEST NIE MAJĄC ŚRODKA TRANSPORTU DOSTAĆ SIĘ DO NAJCIEKAWSZYCH MIEJSC Z UWAGI NA DUŻE ODLEGŁOŚCI. 

DOSTAJEMY KLUCZE DO NASZEGO LOKUM. PRZECIĘTNY POKÓJ Z LODÓWKĄ. PO NARADZIE, SPRAWDZENIU STANU KONT, DOKONANIU ROZRACHUNKU Z NASZYMI ZASOBAMI MATERIALNYMI USTALAMY, ŻE NASTĘPNEGO DNIA RANO OBEJRZYMY OCZYWIŚCIE WSCHÓD SŁOŃCA A POTEM ULULURU Z BLISKA – CZYLI ŚWIĘTE MIEJSCA ABORYGENÓW. PO POŁUDNIU POJEDZIEMY DO PARKU KATA TJUTA, ABY ZOBACZYĆ PASMO GÓR O NAZWIE OLGAS – OD IMIENIA KSIĘŻNICZKI WIRTEMBERSKIEJ – POTEM PRZY LAMPCE WINA ZACHÓD SŁOŃCA 

WIECZOREM POJEDZIEMY JESZCZE NA KOLACJĘ POD GWIAZDAMI, KTÓREJ ATRAKCJĄ MA BYĆ ROZGWIEŻDŻONE NIEBO I JEGO OPIS PRZEZ PRZEWODNIKA. PLANETARIUM W PLENERZE.

WYCIECZKI SĄ W GRANICACH A$ 130. NAJDROŻSZA JEST KOLACJA.

JAK PODLICZYLIŚMY WSZYSTKO MUSIELIŚMY SIĘ NAPIĆ ZIMNEJ WODY. JESZCZE RAZ DOKONALIŚMY BILANSU NASZYCH ZAPASÓW FINANSOWYCH. ALE TO JEST AUSTRALIA I JEJ BODAJ CZY NIE NAJWIĘKSZY, A W KAŻDYM RAZIE JEDEN Z NAJWIĘKSZYCH HITÓW.

WZIĘLIŚMY GŁĘBOKI ODDECH I POSZLIŚMY DO RECEPCJI ZAMÓWIĆ WYCIECZKI. POTEM NIE ZWAŻAJĄC NA UPAŁ OBESZLIŚMY TEŻ CAŁOŚĆ MIEJSCOWOŚCI, CZYLI WIELKI RESORT, BO INACZEJ TEGO NAZWAĆ NIE MOŻNA. ZORIENTOWALIŚMY SIĘ GDZIE MOŻNA COŚ ZJEŚĆ, GDZIE SĄ SKLEPY Z PAMIĄTKAMI I DUŻY SKLEP SPOŻYWCZY. W SKLEPIE MOŻNA KUPIĆ PRAWIE WSZYSTKO, ALE OCZYWIŚCIE NIE MA ALKOHOLU.

WRÓCILIŚMY DO NASZEGO OŚRODKA ZAOPATRZENI W WODĘ I JAKIEŚ PRODUKTY NA ŚNIADANIE. ZBLIŻAŁA SIĘ PORA ZACHODU SŁOŃCA, WIĘC DOSZLIŚMY DO JEDNEGO Z PUNKTÓW WIDOKOWYCH ALE UZNALIŚMY, ŻE TO NIE JEST DOBRE MIEJSCE, WIĘC DROGĄ PRZESZLIŚMY TROCHĘ POZA RESORT. ZNALAZŁSZY MIEJSCE SKĄD W ODDALILI WIDAĆ BYŁO GÓRĘ ULURU, USIEDLIŚMY NA PIEŃKU. PRZED NAMI ROZPOŚCIERAŁA SIĘ RÓWNINA W KOLORZE CZERWONYM A NA NIEJ W ODDALI GÓRA. SIEDZIELIŚMY TAK Z GODZINĘ OGLĄDAJĄC W ABSOLUTNEJ CISZY ZACHÓD SŁOŃCA. BYLIŚMY DOŚĆ DALEKO, WIĘC NIE WIDZIELIŚMY DOKŁADNIE KŁADĄCYCH SIĘ PROMIENI SŁOŃCA NA MASYWIE, ALE I TAK BYŁO PIĘKNIE. ZE ZDZIWIENIEM STWIERDZILIŚMY, ŻE JEDNA Z WIJĄCYCH SIĘ PONIŻEJ DRÓG OZNACZONA JEST JAKO DROGA PRYWATNA. CIEKAWE CZYJA. SKORO CAŁY OBSZAR NALEŻY DO ABORYGENÓW A ICH POJĘCIE WŁASNOŚCI ZIEMI JEST NIECO INNE NIŻ NASZE.

WIECZOREM POSZLIŚMY NA KOLACJĘ DO “GECKO’S CAFÉ” – RESTAURACJI W CENTRUM OŚRODKA, KTÓRA W CZASIE NASZEGO POŁUDNIOWEGO OBCHODU WYDAWAŁA NAM SIĘ NAJLEPSZA.

JADŁAM SAŁATKĘ CEZARA I SMAKOWAŁA MI BARDZO, BARDZO. PIETRUSZKA PAŁASZOWAŁ BURGERA Z KANGURA

.

>     ZOBACZ FOTY     <

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *