12.07.2013 – GITHIO (GYTION, ITYON)

.

PO ŚNIADANIU KAPITAN ZAPOWIEDZIAŁ ODBIJANIE NA 11:00. POSZLIŚMY JESZCZE PO RYBY I INNE KONIECZNE PRODUKTY. RYBKI KUPILIŚMY PRIMA. NIESTETY, MIAŁEM LEKKIE, 6 MINUTOWE SPÓŹNIENIE, ZA KTÓRE DOSTAŁEM OPR. Z WPISANIEM DO AKT… NO CÓŻ, 12 NIE ZAWSZE JEST FAJNY…

DZISIAJ PŁYNIEMY NA DRUGI PALEC PELOPONEZU DO ODDALONEGO O 30 KILKA MIL GITHIO (GYTION, ITYON). HISTORYCZNIE WAŻNE MIEJSCE. SZCZEGÓLNIE DO OKOŁO 375 ROKU AD, KIEDY TO Z JAKIEGOŚ POWODU ULEGŁO ZNISZCZENIU (TRZĘSIENIE?). WCZEŚNIEJ BYŁO PORTEM ODDALONEJ O ok. 30 km SPARTY…

DO GITHIO PRZYPŁYNĘLIŚMY PO KILKU GODZINACH ŻEGLOWANIA. W PORCIE STAŁO KILKA JEDNOSTEK, ALE NA SZCZĘŚCIE BEZ PROBLEMU ZNALAZŁO SIĘ MIEJSCE I DLA NAS. GITHIO JEST PIĘKNIE POŁOŻONE I MA BARDZO DŁUGĄ LINIĘ NABRZEŻY. NIESTETY WPŁYWAJĄC PO SIEDEMNASTEJ W SOBOTĘ TRZEBA CZEKAĆ DO RANA BY MÓC SIĘ PODŁĄCZYĆ DO WODY I PRĄDU. NIBY JEST TELEFON, ALE…

WYSZEDŁEM POCHODZIĆ PO MIASTECZKU I PRZESZEDŁEM SIĘ PO BOCZNYCH ULICZKACH LEŻĄCYCH NA ZBOCZU SKALNYM. WIDAĆ WIELE OPUSZCZONYCH MIEJSC. NIEKTÓRE ZDECYDOWANIE BYŁY W RĘKACH BARDZO ZAMOŻNYCH LUDZI. MASA CHUDYCH KOTÓW PRZECHADZA SIĘ W UPALNYM ZACHODZĄCYM SŁOŃCU. WRÓCIŁEM NA POKŁAD NA KOLACJĘ NA KTÓRĄ KUBRYK PODAŁ TE WSPANIALE, NABYTE RANO RYBY I JAK ZWYKLE PEŁNO JARZYN. PO JEDZENIU WYPADLIŚMY NA MIASTO. 

.

NABRZEŻE JACHTOWE W GITHIO (GYTION, ITYON)

NABRZEŻE JACHTOWE W GITHIO (GYTION, ITYON)

.

PRAKTYCZNIE WSZYSTKIE NABRZEŻA SĄ WZDŁUŻ OBSTAWIONE STOLIKAMI RESTAURACJI. GŁĘBOKOŚĆ JEST NIEWIELKA, WIĘC RZADKO CUMUJĄ PRZY NICH JAKIEKOLWIEK JEDNOSTKI. POWŁÓCZYLIŚMY SIĘ TROCHĘ PO PORTOWYCH ULICZKACH I WZDŁUŻ NABRZEŻY. OD CZASU DO CZASU KTOŚ Z RESTAURACJI NAMAWIAŁ NAS NIEZBYT NACHALNIE DO ZŁOŻENIA NASZYCH STERANYCH CIAŁ I ZJEDZENIA CZEGOŚ. JEDEN Z NAGANIACZY MIAŁ NAWET ŻONĘ Z DĘBICY… PRZY OKAZJI SPACERU WOMBAT ZNALAZŁ DOM W KTÓRYM MIESZKAŁ Z ROBACZKIEM GDY KILKA LAT TEMU WŁÓCZYŁY SIĘ PO GRECJI…

.

>     ZOBACZ FOTY     <

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *