16.07.2013 – ERMIONI

.

POBUDKA JAK ZWYKLE, CZYLI KOŁO 8:00. WOMBAT LEŻY CHORY, MÓWI, ŻE W NOCY MIAŁA 40°C…

PONIEWAŻ JEST TROCHĘ WIETRZNIE, DECYDUJEMY SIĘ WYJŚĆ PRZED ŚNIADANIEM I ZJEŚĆ JE POD POKŁADEM PŁYNĄC W KIERUNKU ODDALONEGO O 35 mil CELU – ERMIONI.

NIEDŁUGO PO ODBICIU MORZE SIĘ USPOKOIŁO I WŁAŚCIWIE MOŻNA BY BYŁO JEŚĆ NA DECKU, ALE PONIEWAŻ STÓŁ W MESIE BYŁ JUŻ GOTOWY ZOSTALIŚMY NA DOLE. CHORY WOMBAT TEŻ SIĘ DOWLÓKŁ DO SUTO ZASTAWIONEGO STOŁU. A PO JEDZENIU JAK ZWYKLE BYŁ CZAS NA OPALANIE, CZYTANIE I CO TAM KTO CHCIAŁ …

DOŚĆ WCZEŚNIE, BO PRZED 17:00 BYLIŚMY NA MIEJSCU. WZDŁUŻ CAŁEJ KEI PRZEDZIELONEJ W ŚRODKU MIEJSCEM DO WYCIĄGANIA Z WODY ŁODZI CIĄGNĄ SIĘ RESTAURACJE. PODPŁYWAJĄC DO NABRZEŻA ERMIONI OD STRONY POŁUDNIOWEGO PORTU ZAUWAŻYLIŚMY DAJĄCEGO NAM ZNAKI MĘŻCZYZNĘ. NAJWYRAŹNIEJ WŁAŚCICIELA RESTAURACJI, KTÓRY OFEROWAŁ SWOJĄ POMOC PRZY DOBIJANIU, LICZĄC OCZYWIŚCIE NA JAKĄŚ FORMĘ ZAROBKU. SKORZYSTALIŚMY… I BYŁA TO BARDZO DOBRA DECYZJA. GOŚCIU NIE TYLKO POMÓGŁ NAM PRZYBIĆ. ZAPROPONOWAŁ PRĄD, PODCIĄGNĄŁ SWÓJ KABEL A PRZEDE WSZYSTKIM NIE NAGABYWAŁ NAS BYŚMY U NIEGO JEDLI. UDZIELIŁ TEŻ WSZYSTKICH POTRZEBNYCH INFO.

JEGO MIEJSCE “CAFE-BAR – CREPERIE ERMIONI” ZNAJDUJE SIĘ PO PRAWEJ STRONIE w/w BETONOWEJ POCHYLNI DO WODOWANIA MAŁYCH JEDNOSTEK.

.

ERMIONI - TAWERNA ΚΑΒΟΣ :)

ERMIONI – TAWERNA ΚΑΒΟΣ 🙂

.

WYSKOCZYŁEM POROBIĆ FOTY I NA ZAKUPY. WRACAJĄC TRAFIŁEM NA SIEDZĄCYCH W TAWERNIE “ΚΑΒΟΣ” KAPITANA I PREZESA. OBIECAŁEM WPAŚĆ ZA JAKIŚ CZAS BY SPRAWDZIĆ, CZY WYBRANE PRZEZ KAPITANA MIEJSCE JEST WARTE GRZECHU (OBŻARSTWA)… BYŁO …

ZJADŁEM ZAJE-DOBREGO GRILOWANEGO KALMARA I NAPIŁEM SIĘ ŚWIETNEGO BIAŁEGO WINA…

POWOLI WRÓCILIŚMY NA STATEK … I W KIMONKO…

.

>     ZOBACZ FOTY     <

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *