10.02.2016 – DŹODHPUR (JODHPUR)

.

ZMARZNIĘCI I LEKKO PÓŁPRZYTOMNI DOJECHALIŚMY WRESZCIE DO DŹODHPURU.

PRZED DWORCEM JAK ZWYKLE TA SAMA ŚPIEWKA. NAPADA NA CIEBIE SETKA RÓŻNEJ MAŚCI TAKSIARZY I NA WYŚCIGI PYTAJĄ, DOKĄD CHCESZ JECHAĆ. PO USŁYSZENIU, ŻE MASZ JUŻ REZERWACJĘ CZĘŚĆ Z NICH ODPADA. RESZTA NEGOCJUJE CENĘ. TY PODAJESZ ADRES, A ONI SWOJE MARZENIA O TRAFIENIU NA JELENIA, CZYLI CENĘ RAZY 3. TERAZ NALEŻY SIĘ ZACHOWAĆ JAK PANISKO, ODCHODZĄC BEZ OGLĄDANIA SIĘ. NATYCHMIAST RUSZY ZA TOBĄ SPORA GRUPA GOTOWA NEGOCJOWAĆ. W TYM MOMENCIE JUŻ POWINIENEŚ SIĘ ZORIENTOWAĆ ILE POWINIENEŚ ZAPŁACIĆ.

RZUCIŁEM ZA SIEBIE, ŻE NIE PŁACĘ WIĘCEJ NIŻ 100 RUPOLASÓW I NATYCHMIAST GRUPKA TUK-TUKOWYCH KIEROWCÓW SPADŁA DO KILKU. RESZTA WRÓCIŁA POLOWAĆ NA JELENIA…

JASNO I WYRAŹNIE POWIEDZIAŁEM KIEROWCY GDZIE JADĘ I ZA ILE, ZAZNACZAJĄC, ŻE JEST TO CENA ZA 2 OSOBY. TAK NA WSZELKI WYPADEK.
CHWILĘ PÓŹNIEJ BYLIŚMY NA MIEJSCU.

NASZ GUEST HOUSE O TRUDNEJ DO WYMÓWIENIA NAZWIE – BHAVYAM HERITAGE OKAZAŁ SIĘ BYĆ NAJLEPSZYM LOKUM NA JAKIE TRAFILIŚMY W PODRÓŻACH PO AZJI (POZA JAPONIĄ I  SINGAPUREM).

DOBRZE POŁOŻONY TUŻ U STÓP FORTU MEHRANGARAH, BYŁ WYJĄTKOWO ZADBANY I CZYSTY. DROBNE NIEDOGODNOŚCI TYPU BRAK LUSTRA W ŁAZIENCE I SZAFKI NA KTÓREJ MOŻNA BY POŁOŻYĆ WALIZKĘ ZOSTANĄ USUNIĘTE WKRÓTCE.

TAKI GUEST HOUSE np. W ANDALUZJI ROBIŁBY FURORĘ. SZCZEGÓLNIE ZACHWYCIŁ MNIE OGROMNY,  PIĘKNIE ZROBIONY TARAS NA DACHU, NA KTÓRYM JEST RESTAURACJA HOTELOWA. ZJEDLIŚMY TU ŚNIADANIE. NIESTETY BEZ REWELACJI. OBSŁUGA MA PROBLEM Z KOMUNIKACJĄ PO ANGIELSKU.
WYKĄPALI I ODŚWIEŻENI WYSZLIŚMY NA ZWIEDZANIE NAJWAŻNIEJSZEGO Z TUTEJSZYCH ZABYTKÓW – FORTU. OLBRZYMIA FORTECA. W PORÓWNANIU Z NIĄ WAWEL TO DOMEK DLA KRASNOLUDKÓW. ZWIEDZANIE TEGO KOLOSA ZAJĘŁO NAM 3 GODZINY. BILET KOSZTUJE 400 RUPI (RAZEM Z PRZEWODNIKIEM AUDIO) + 100 ZA ROBIENIE ZDJĘĆ.

WRACAJĄC ZOBACZYLIŚMY OBIECUJĄCO WYGLĄDAJĄCĄ POD WZGLĘDEM INDYJSKIEGO MENU HILL VIEW RESTAURANT. ZAMIENILIŚMY KILKA ZDAŃ Z WŁAŚCICIELKĄ PIJĄC WODĘ  GAZOWANĄ I POSTANOWILIŚMY PRZYJŚĆ TU NA OBIAD.
ZESZLIŚMY DO STAREGO MIASTA ZOBACZYĆ SŁYNNĄ WIEŻĘ ZEGAROWĄ I SARDAR – TUTEJSZY TARG. SPACERKIEM TO TYLKO 10 min OD NASZEJ SYPIALNI.

.

JODHPUR - PRZED DWORCEM KOLEJOWYM

JODHPUR – PRZED DWORCEM KOLEJOWYM

.

PRZECHADZAJĄC SIĘ PO MARKECIE WOMBAT ZOBACZYŁ BARDZO WYSOKO OCENIANY W LONELY PLANET SKLEP Z PRZYPRAWAMI. WESZLIŚMY NA CHWILĘ, A WYSZLIŚMY PO PRAWIE GODZINIE OBŁADOWANI PRZYPRAWAMI JAK KARAWANA KUPCÓW. BARDZO MIŁA, KOMPETENTNA I DBAJĄCA O KLIENTA OBSŁUGA PROFESJONALNIE DORADZA KAŻDEMU, CZĘSTUJĄC W PRZERWACH WSPANIAŁYMI HERBATA MI. MNIE NAJBARDZIEJ SMAKOWAŁA MARSALA.
NA TEJ SAMEJ GŁÓWNEJ ULICY SĄ DWA SKLEPY MONOPOLOWE. JEDEN KAWAŁEK DALEJ OD SKLEPU, W KTÓRYM BYLIŚMY, PO TEJ SAMEJ STRONIE. DRUGI PO PRZECIWNEJ STRONIE, W KIERUNKU WIEŻY ZEGAROWEJ. KUPILIŚMY TU @ 800 RUPOLI WINO DO KOLACJI.

KOLACJA W HILL VIEW BYŁA BARDZO DOBRA. WSZYSTKO ZOSTAŁO ŚWIETNIE DOPRAWIONE ZGODNIE Z NASZYM ŻYCZENIEM. POLECAMY 🙂

.

► ZOBACZ FOTY ◀︎

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *