29/30.12.2014 – Z POLSKI DO MALEZJI

.

PLAN NASZEJ PODRÓŻY 

.

 

PIERWSZE KOTY ZA PŁOTY. JEST 8:15 29.12.2014 I JUŻ JESTEŚMY NA DWORCU W OSTRAWIE. CZEKAMY TERAZ NA “PEND.PO.LINIE” DO PRAGI.

WCZORAJSZY WIECZÓR PRZEJDZIE DO HISTORII NASZYCH PODRÓŻY. KOŁO 18:00 KIEDY NARESZCIE BYLIŚMY PRAWIE GOTOWI DO DROGI I POSTANOWILIŚMY WŁAŚNIE OTWORZYĆ PYSZNĄ BUTELKĘ WINA, WOMBACIK RZUCIŁ PYTANIE: – SPAKOWAŁEŚ PASZPORTY? – NIE. BYŁY TU GDZIEŚ NA STOLE … ODPOWIEDZIAŁEM. I SIĘ ZACZĘŁO. SZUKANIE… PO PIERWSZEJ GODZINIE JESZCZE BYLIŚMY SPOKOJNI… BYŁO JASNE, ŻE GDZIEŚ SĄ. O TYLE DOBRZE, ŻE NIE MOGLIŚMY ZNALEŹĆ ANI JEDNEGO. USTALILIŚMY, KIEDY PO RAZ OSTATNI JE WIDZIELIŚMY, I GDZIE…

PO DRUGIEJ GODZINIE TOTALNEGO PRZEKOPYWANIA DOMU ZACZĘŁO SIĘ ROBIĆ NERWOWO. NAWET BARDZO. RÓŻNE MYŚLI ZACZYNAJĄ HASAĆ PO KOMÓRKACH ZWANYCH SZARYMI, KTÓRE U NAS W TYM MOMENCIE ZMIENIŁY Z WYSIŁKU KOLOR NA CZERWONY W ZIELONE KROPKI NADZIEI.

PODEJRZEWALIŚMY OPCJĘ WYRZUCENIA PASÓW ZE ŚMIECIAMI, SCHOWANIE ICH PRZEZ KTÓREGOŚ Z NASZYCH, ROBIĄCYCH CZASAMI DZIWNE ŻARTY PRZYJACIÓŁ, UKRYCIE ICH PRZEZ NASZEGO KOTA NIE PALIKOTA …

PO KOLEJNEJ 1/2 GODZINY CZARNE MYŚLI JUŻ NAWET NIE KRĄŻYŁY,  ONE ŚMIGAŁY W NASZYCH GŁOWACH. POWOLI ZBIERAŁA SIĘ W NAS APATIA I OBOJĘTNOŚĆ. DOM, WCZEŚNIEJ SPRZĄTNIĘTY I PRZYGOTOWANY NA PRZYJĘCIE GO PRZEZ OPIEKUNÓW NASZEJ KOCICY WYGLĄDAŁ JAK PO HALNYM… BAGAŻE ROZBEBESZONE. RĘCE OPADAJĄ. PONOWNIE ZACZYNAMY PRZEGLĄDAĆ WCZEŚNIEJ SPRAWDZONE MIEJSCA. NAGLE MÓJ WZROK PADA NA SKANER… PRZEBŁYSK NADZIEI I, SĄ … OBA PASZPORTASY LEŻĄ SOBIE GRZECZNIE OBOK SIEBIE PRZYKRYTE KLAPĄ JAK PUCHOWĄ KOŁDERKĄ. TAM GDZIE JE ZOSTAWIŁEM TYDZIEŃ TEMU PO ZROBIENIU SKANÓW. ZUPEŁNIE O TYM ZAPOMNIELIŚMY. MIELIŚMY CZARNĄ DZIURĘ W PAMIĘCI … SZUKANIE TRWAŁO PONAD 3 GODZINY.  KOSZMAR.

POSZLIŚMY SPATKI OKOŁO 2:30, A O 5:45 TRZEBA SIĘ BYŁO STOCZYĆ Z TAPCZANIKU I ZABRAĆ SIĘ ZA OSTATNIE PRZYGOTOWANIA DO WYJAZDU.

DANUSIA U. BOHATERSKO  ODWIOZŁA NAS SKORO ŚWIT W TEN MROŹNY GRUDNIOWY PORANEK NA PRZYSTANEK PIERWSZEGO ETAPU NASZEJ DZISIEJSZEJ PODRÓŻY. O 7:20, PRAWIE PUNKTUALNIE PRZESIEDLIŚMY SIĘ DO BUSIKU TigerExpress.eu JADĄCEGO DO OSTRAWY. TAM PO GODZINNYM OCZEKIWANIU NA GŁÓWNYM DWORCU KOLEJOWYM WSKOCZYLIŚMY W “PĘD-DOLINĄ” JADĄCE DO STOLICY CZECH, SKĄD DZIŚ WIECZOREM ODLATUJEMY DO ISTAMBUŁU

.

DWORZEC KOLEJOWY W OSTRAWIE

DWORZEC KOLEJOWY W OSTRAWIE

 

SZNELCUG DO PRAGI PRZYJECHAŁ Z 10 min. OPÓŹNIENIEM. PENDOLINO TYLKO Z NAZWY I KOMFORTU PRZYPOMINA ORYGINAŁ. CHYBA, ŻE NIE MIAŁ OKAZJI SIĘ ROZWINĄĆ NA TEJ TRASIE. ALE CO TAM. ZA 198 zł NA 2 OS DOSTALIŚMY SIĘ Z KATOWIC DO PRAGI. WYOBRAŹCIE TO SOBIE W KRAJU. MYŚLĘ, ŻE CZESI NIEDŁUGO WYKUPIĄ NASZE PKP I TRANSPORT BUSIKAMI.

NIESTETY W PRADZE BYŁO DOŚĆ MROŹNIE I TO NA TYLE, ŻE NIE CHCIAŁO NAM SIĘ WYBIEGAĆ NA SPACER PO MIEŚCIE.

WSIEDLIŚMY W AIRPORT EXPRES @ 60 CZK / os I PO 35 min BYLIŚMY NA LOTNISKU HAWLOWEGO. CZEKAŁO TU NAS 5 GODZIN WOLNEGO CZASU.  NIESTETY.

.

PRAGA – NA LOTNISKU VACLAVA HAVLA

PRAGA – NA LOTNISKU VACLAVA HAVLA

 

WYPILIŚMY NASZEGO STANDARDOWEGO WYLOTOWEGO DRINKA, POWŁÓCZYLIŚMY SIĘ PO LOTNISKOWYCH DUPY FREE I JUŻ ZA I JUŻ ZA CHWILĘ LECIMY…

DO TURECKIEJ STOLICY DOTARLIŚMY PUNKTUALNIE. ZAMÓWIONE WCZEŚNIEJ ŻAREŁKO NA POKŁADZIE ŚWIETNE.

TURKISH AIRLINES KARMIĄ SUPEROWO

TURKISH AIRLINES KARMIĄ SUPEROWO

 

ZNOWU MIELIŚMY PONAD 2 godz. CZASU,  CO AKURAT NIE BYŁO PROBLEMEM, BO ISTAMBULSKIE LOTNISKO JEST OGROMNE I DO TEGO PEŁNE DUPY FREE. NABYWSZY PRZY OKAZJI TROCHĘ ŚRODKÓW DEZYNFEKUJĄCYCH, KTÓRE TUTAJ SĄ ZDECYDOWANIE TAŃSZE NIŻ W AZJI ZOSTALIŚMY DOWIEZIENI  AUTOBUSEM W DESZCZU I ZIMNIE DO KOLEJNEGO W TYM DNIU SAMOLOTU TURECKICH LINII LOTNICZYCH.

.

STAMBUŁ – LECIMY DALEJ

STAMBUŁ – LECIMY DALEJ

 

PODCZAS TEGO DOŚĆ DŁUGIEGO PRZELOTU PONOWNIE PODAWANO NAM WYBRANE PRZEZ NAS WCZEŚNIEJ PYSZNE JEDZONKO. NIE PAMIĘTAMY KIEDY JEDLIŚMY TAK DOBRE DANIA NA POKŁADZIE SAMOLOTU. PODANY CZERWONY  TURECKI SYRAH – WYŚMIENITY. OBSŁUGA JEDNAK BYŁA   PRZECIĘTNA.

O CZASIE WYLĄDOWALIŚMY W KUALA… 🙂

.

LOTNISKO W KL – PERON KOLEJKI ŁĄCZĄCEJ KLIA Z KLIA2

LOTNISKO W KL – PERON KOLEJKI ŁĄCZĄCEJ KLIA Z KLIA2

 

KUALA MA PIĘKNE, OGROMNE LOTNISKO. PRZESIADAJĄC SIĘ Z LOTU MIĘDZYNARODOWEGO NA LOKALNY TRZEBA OCZYWIŚCIE PRZEJŚĆ PRZEZ EMIGRACJĘ (OKOŁO GODZINY, NIE SPIESZĄC SIĘ. ZALEŻY OD ILOŚCI SIADAJĄCYCH WŁAŚNIE SAMOLOTÓW), ODEBRAĆ BAGAŻE (10 min.), DOJECHAĆ POCIĄGIEM KURSUJĄCYM NIEZBYT CZĘSTO DO LOTNISKA KRAJOWEGO (5 min.), ZROBIĆ CHECK-IN LUB LUGGAGE DROP IN (CO NAJMNIEJ 15 min.) PRZEJŚĆ PRZEZ OCHRONĘ.  TO WSZYSTKO TRWA…

NAM TEŻ ZAJĘŁO SPORO CZASU,  TYM BARDZIEJ, ŻE JESTEŚMY DELIKATNIE MÓWIĄC DOŚĆ WYRYĆKANI TRWAJĄCA JUŻ 28 godz. PODRÓŻĄ…

.

GEORGE TOWN – NARESZCIE U CELU

GEORGE TOWN – NARESZCIE U CELU

WYLECIELIŚMY Z 1 GODZINNYM OPÓŹNIENIEM. JESTEŚMY W GEORGETOWN.  PO 33 godz. PODRÓŻY…

.

.

>     ZOBACZ FOTY     <

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *