01.03.2016 – MUMBAJ

.

DARMOWE, tzw. KOMPLEMENTARNE ŚNIADANIE W NASZYM HOTELU NIE PORAŻA. WOMBAT ZAŻYCZYŁ SOBIE JAK ZWYKLE JAJA NA TWARDO, JA ŚNIADAŁEM W LOKALNYM STYLU. NIE BYŁ TO DOBRY POMYSŁ, ALE CO TAM – MAM DO ZRZUCENIA SPORO KILOGRAMÓW.

ZRESZTĄ I TAK TU W INDIACH, JAK I W CAŁEJ AZJI, WSZYSTKO CO NAM ZOSTAJE Z POSIŁKÓW ZABIERAMY I POTEM DAJEMY JAKIEMUŚ BIDOKOWI. CZASAMI JEST TO CZŁOWIEK, CZASEM KROWA (UWIELBIAJĄ SKÓRY Z ARBUZA), A CZASEM PIES …

POSILENI WYSZLIŚMY DO MIASTA ŁYKNĄĆ TROCHĘ INDYJSKIEJ I BRYTYJSKIEJ KULTURY. GŁÓWNY CEL – MUZEUM CHHATRAPATI SHIVAJI MAHARAJ VASTU SANGRAHALAY – DOBRZE, ŻE NIE MUSZĘ MĘCZYĆ SIĘ BY WYMÓWIĆ TĘ NAZWĘ. WERSJA UŁATWIONA – MUZEUM KSIĘCIA WALII (STARA NAZWA, NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE ?).

ZWIEDZANIE ZAJĘŁO NAM NIEZBYT DUŻO CZASU. ZMIEŚCILIŚMY SIĘ W 150 min. MOŻE  DLATEGO, ŻE KILKA EKSPOZYCJI BYŁO ZAMKNIĘTYCH Z POWODU REMONTU. WEJŚCIE KOSZTUJE 450 RUPOLI. DO BILETU ZA DARMO DODAJĄ AUDIO-PRZEWODNIKA. FOTOGRAFOWANIE 50  RUPI.

.

BOMBAJ - WARSZTAT NAPRAWY WSZELKIEJ MAŚCI KÓŁ

MUMBAJ – WARSZTAT NAPRAWY WSZELKIEJ MAŚCI KÓŁ

.

PARĘ GODZIN POSZWENDALIŚMY SIĘ PO CO CIEKAWSZYCH MIEJSCACH POŁUDNIOWEGO MUMBAJU. TROCHĘ ZAJĘŁY PRZEDWYJAZDOWE ZAKUPY. NA KONIEC CHCIELIŚMY COŚ ZJEŚĆ. W DRODZE DO HOTELU BARDZO NAM SIĘ SPODOBAŁO MENU W WYGLĄDAJĄCEJ NIEZBYT ZACHĘCAJĄCO NAROŻNEJ RESTAURACJI “FARHANG” ZAMÓWILIŚMY 3 RODZAJE KREWETEK I JAKIEGOŚ CIEKAWIE WYGLĄDAJĄCEGO KURCZAKA. DO TEGO CHRUPIĄCE CZIPSO-CHLEBKI (PAPAD-y) I RÓŻNE DODATKI. WSZYSTKO ŚWIETNE, PODANE BŁYSKAWICZNIE, ZA ROZSĄDNE PIENIĄDZE – 485 RUPI. SUPER. GORĄCO POLECAMY ? ✮✮✮

TERAZ SZYBKO DO HOTELU. TRZEBA SIĘ PAKOWAĆ. WCZESNYM RANKIEM WYLATUJEMY DO DOMU …..

.

► ZOBACZ FOTY ◀︎

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *