14.01.2015 W LAOTAŃSKIEJ STOLICY

.

RANO PÓŁNOCNY DWORZEC AUTOBUSOWY W VIENTIANE BYŁ PEŁEN TUK-TUKÓW OFERUJĄCYCH DOJAZD DO CENTRUM. CENA 20 000 KIP OD OSOBY. ZNALEZIENIE MIEJSCA DO SPANIA NIE BYŁO PROBLEMEM.

PÓŁNOCNY DWORZEC AUTOBUSOWY (NORTHEN BUS TERMINAL)

PÓŁNOCNY DWORZEC AUTOBUSOWY (NORTHEN BUS TERMINAL)

.

PORA BYŁA WCZESNA, CO DAWAŁO SZANSĘ NA OBEJRZENIE MIASTA. ŚWIĄTYNIA WAT SISAKET (WAT SI SAKET) NAJWIĘKSZY ZABYTEK MIASTA, MOIM ZDANIEM PRZEPIĘKNA. SPOŚRÓD WSZYSTKICH ŚWIĄTYŃ, JAKIE WIDZIAŁAM W LAOSIE TA ZROBIŁA NA MNIE NAJWIĘKSZE WRAŻENIE. POZA WARTOŚCIĄ HISTORYCZNA MA W SOBIE PIĘKNO, SPOKÓJ. STWARZA DYSTANS DO WSZYSTKIEGO, CO JĄ OTACZA.

.

WNĘTRZE VAT HAYSOKE - JEDNEJ ZE ŚWIĄTYŃ KOŁO NASZEGO HOTELU

WNĘTRZE VAT HAYSOKE – JEDNEJ ZE ŚWIĄTYŃ KOŁO NASZEGO HOTELU

.

DOSZLIŚMY SZEROKA ARTERIĄ DO ŁUKU TRIUMFALNEGO, KTÓREGO BUDOWA NIGDY NIE ZOSTAŁA ZAKOŃCZONA. MIESZCZĄ SIĘ W NIM SKLEPY Z PAMIĄTKAMI. WIDOK Z GÓRY NA MIASTO JEST FAJNY, ALE SAMO VIENTIANE NIE ZACHWYCA. PRZESZLIŚMY KILKANAŚCIE ULIC DO STUPY THAT DAM ZNAJDUJĄCEJ SIĘ W CENTRUM. CHCIELIŚMY TEŻ COŚ ZJEŚĆ. SKUSILIŚMY SIĘ NA SUSHI W SABAIDEE SUSHI, BO RANO NIC NIE JEDLIŚMY. BYŁO BARDZO PRZECIĘTNE. KUPILIŚMY TEŻ KOKTAJL Z OWOCÓW. PRZYRZĄDZAŁA GO BARDZO SYMPATYCZNA DZIEWCZYNA, KTÓREJ PRACY PRZYGLĄDALIŚMY SIĘ PRZEZ DOBRE PARĘ MINUT.

LAOS NIE MA DOBREGO SERWISU USŁUG. LAOTAŃCZYCY SĄ MILI, ALE ICH ZNAJOMOŚĆ JĘZYKA ANGIELSKIEGO JEST ŻADNA. JEŚLI JUŻ COŚ MÓWIĄ TO Z TAKĄ WYMOWĄ, ŻE TRUDNO ZROZUMIEĆ. W EFEKCIE NIE ROZUMIEJĄ CIĘ I CHYBA NIE ZA BARDZO WIEDZĄ JAK, LUB MOŻE I NIE CHCĄ NICZEGO ZMIENIAĆ.

WIECZOREM POSZLIŚMY NA NADBRZEŻNY BULWAR, GDZIE TYSIĄCE SPRZEDAWCÓW OFEROWAŁO UBRANIA, TOREBKI, BUTY, TELEFONY INNE RZECZY DO SPRZEDAŻY. MIEJSCOWA LUDNOŚĆ SPĘDZAŁA TUTAJ WIECZÓR PRZECHADZAJĄC SIĘ MIĘDZY STRAGANAMI, CZASEM COŚ KUPUJĄC.

 

DANIA W RESTAURACJI OCH. GH ORCHID GUEST HOUSE

DANIA W RESTAURACJI OCH. GH ORCHID GUEST HOUSE

.

NA KOLACJĘ BYŁY JAK ZAWSZE JAKIEŚ WARZYWA I ŻOŁĄDKI RYBNE. NIGDY ICH NIE JEDLIŚMY. WYGLĄDAŁY JAK BANDAŻE Z GAZY, ALE BYŁY BARDZO DOBRE. TRZECIE DANIE BYŁO NAJPRAWDOPODOBNIEJ RÓWNIEŻ RZECZNEGO POCHODZENIA. JEDLIŚMY W RESTAURACJI OCH. GH ORCHID GUEST HOUSE. PŁACILIŚMY 105 000 KIP

LOTNISKO W VIENTIANE JEST BLISKO CENTRUM I NIE MA PROBLEMU Z DOJAZDEM. CENA WCZEŚNIE RANO DO DYSKUSJI.

.

>     ZOBACZ FOTY     <

.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *