12.08.2016 DO ESSEN

.

PLANOWANY START TROCHĘ SIĘ POŚLIZGNĄŁ… NIEDUŻO TYLKO 30 min …

GRANICĘ Z NIEMCAMI MINĘLIŚMY TAK NIESPODZIEWANIE, ŻE MUSIELIŚMY SIĘ WRACAĆ. NA CAŁE SZCZĘŚCIE TYLKO KILKA KILOMETRÓW…

SZYBCIUTKO UZUPEŁNILIŚMY BRAKUJĄCE PALIWO LPG I ZAMÓWIONE CIGARETY, WYPILIŚMY KAWĘ, WYSIKALIŚMY JEJ NADMIAR NA POLU GOLFOWYM I RUSZYLIŚMY W DROGĘ …

PRZEJAZD TEGO PRAWIE 1000 km ODCINKA BEZBOLESNY, NIE LICZĄC OSTATNICH 90 km, KIEDY TO ZA BARDZO UFAŁEM NOWEJ NAWIGACJI. W POŁĄCZENIU Z ROBOTAMI DROGOWYMI I ZAMKNIĘTYMI ZJAZDAMI ZAKOŃCZYŁO SIĘ TO 30 min DŁUŻSZĄ JAZDĄ …

RODZINNY WIECZÓR PANOWIE SPĘDZILI W KLUBIE ‘TUROCK’ NA KONCERCIE HEAVY METALOWYM W CENTRUM ESSEN. ŁOMOTAŁA GRUPA ‘METAL CHURCH’. DOBRZE, ŻE NIE GRYWAJĄ W NASZYM KOŚCIELE, BO JESZCZE BYM SIĘ NAWRÓCIŁ ?

KONCERT ZESPOŁU 'CHURCH'

KONCERT ZESPOŁU ‘CHURCH’

.

PANIE NATOMIAST WYMIENIAŁY POGLĄDY W RODZINNYM GRONIE.

WSZYSTKO ZAKOŃCZYŁ WIELKI WSPÓLNY DRINK …

.

► ZOBACZ FOTY ◀︎

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *