28.02.2015 – SYDNEY – OPERA

.

DZIŚ MOŻNA BYŁO SIĘ WYSPAĆ. NARESZCIE…

PO WRAPOWYM ŚNIADANIU REALIZUJĄC PLAN RUSZYLIŚMY NIE SPIESZĄC SIĘ W KIERUNKU ZATOKI DARLING. WLEKLIŚMY SIĘ CHYBA Z GODZINĘ, BO NA DRODZE STANĘŁA NAM DEGUSTACJA WINA W MAŁYM PARCZKU I JESZCZE KILKA MNIEJSZYCH ATRAKCJI. (więcej…)


27.02.2015 – SYDNEY

.

DZISIAJ NIE TRZEBA BYŁO WCZEŚNIE WSTAWAĆ … WYSPANI I NAJEDZENI UDALIŚMY SIĘ NA ZWIEDZANIE MIASTA. POSTANOWILIŚMY POSPACEROWAĆ, BY ZRZUCIĆ KILOGRAMY, KTÓRYMI OBROŚLIŚMY W CIĄGU OSTATNICH KILKU DNI. GRILLE, STEKI, JAGNIĘCINA, GRUBAŚNE WRAPY – TO WSZYSTKO ZACZĘŁO SIĘ NAM ODKŁADAĆ PO PRZYLOCIE Z AZJI… (więcej…)