12.02.2015 – AUSTRALIA. PERTH

.

JA NIE WIEM, CO PIETRUSZKA CHCE OD LOTNISKA W PERTH. ONO WYGLĄDA NORMALNIE JAK TYSIĄCE INNYCH LOTNISK NA CAŁYM ŚWIECIE. ANI MAŁE ANI SPECJALNIE DUŻE. MA SKLEPY Z PAMIĄTKAMI, KOSMETYKAMI, ALKOHOLEM. CIEKAWOSTKĄ JEST TO, ŻE PO WYLĄDOWANIU, ABY DOTRZEĆ DO ODPRAWY PASZPORTOWEJ MUSISZ PRZEJŚĆ PRZEZ ŚRODEK SKLEPU WOLNOCŁOWEGO. NIE MA INNEJ DROGI. PONIEWAŻ DO AUSTRALII WOLNO WWIEŹĆ MOCNY ALKOHOL W ILOŚCI 2,5 LITRA, SKLEP OFERUJE TAKI WYMIAR (BUTELKI 1,25 L). ZAWSZE SĄ JAKIEŚ PROMOCJE TYPU, KUP JEDNĄ BUTELKĘ, A DRUGA JEST O POŁOWĘ TAŃSZA, ALBO ICH CENA NIŻSZA O 20 %. PAMIĘTAM JAK PIERWSZY RAZ PRZYLECIAŁAM DO AUSTRALII TO WYDAWAŁO MI SIĘ, ŻE CHYBA ŹLE POSZŁAM I NIE WIEDZIAŁAM, CO ZROBIĆ, BO ZNALAZŁAM SIĘ W SKLEPIE, KTÓRY NORMALNIE KOJARZY SIĘ Z WYLOTEM Z DANEGO KRAJU. POTEM SIĘ PRZYZWYCZAIŁAM.
(więcej…)