25.02.2015 – AYERS ROCK – ULURU, KATA TJUTA (OLGAS)

​.

ALARMY BUDZIKÓW WYPĘDZIŁY NAS Z ŁÓŻKA O 4:45

PUNKTUALNIE O 5:10 PODJECHAŁ SPORY AUTOBUS SPÓŁKI AAT KINGS OBSŁUGUJĄCEJ WSZELKIE TUTEJSZE PRZEJAZDY. SPRAWDZONO WSZYSTKICH OCZEKUJĄCYCH, DANO NAM WEJŚCIÓWKI UMOŻLIWIAJĄCE PORUSZANIE SIĘ PO TERENIE PARKU NARODOWEGO (A$ 25/os) I PLASTIKOWE IDENTYFIKATORY WYCIECZKI (NIE MAM POJĘCIA PO CO). (więcej…)


25.02.2015 – ULURU – KATA TJUTA

.

O GODZINIE 5 RANO STAWIAMY SIĘ W RECEPCJI. AUTOBUS JUŻ CZEKA. JEST KOMPLETNIE CIEMNO. PRZEWODNIK WITA WSZYSTKICH, OPOWIADA CO BĘDZIEMY OGLĄDAĆ. PO KILKUNASTU MINUTACH JAZDY POJAZD STAJE. NA PARKINGU SZEREG AUTOBUSÓW, Z KTÓRYCH WYSIADAJĄ TAK JAK MY WSZYSCY, KTÓRZY CHCĄ OGLĄDAĆ WSCHÓD SŁOŃCA. KIEROWANI PRZEZ PRZEWODNIKA IDZIEMY. JEST NADAL CIEMNO TAK, ŻE LEDWO WIDAĆ WŚRÓD NISKIEGO BUSZU DROGĘ. IDZIEMY PARĘ MINUT, PO CZYM ZATRZYMUJEMY SIĘ W WYZNACZONYM MIEJSCU. PO CHWILI ZACZYNA SZARZEĆ. CIERPLIWIE CZEKAMY AŻ WZEJDZIE SŁOŃCE. WZROK PRZYZWYCZAJA SIĘ DO PANUJĄCEGO PÓŁMROKU I ZACZYNAMY ODRÓŻNIAĆ POSZCZEGÓLNE ELEMENTY KRAJOBRAZU, W TYM GÓRĘ ULURU. PO DŁUŻSZEJ CHWILI NIEŚMIAŁO POJAWIAJĄ SIĘ PIERWSZE PROMIENIE SŁOŃCA. ROBI SIĘ CORAZ  JAŚNIEJ I ROZPOCZYNA SIĘ GRA PROMIENI SŁONECZNYCH NA MASYWIE ULULURU. (więcej…)


24.02.2015 – Z PERTH DO ULURU (AYERS ROCK)

.

​​PONOWNIE JESTEŚMY NA TRASIE. PO PONAD 10 DNIOWYM PANOSZENIU SIĘ W PRAWIE RODZINNYM PERTH WYRUSZYLIŚMY NA WYCIECZKĘ DO AYERS ROCK I SYDNEY.  🙂

WCZORAJ KOŁO 23 WYLECIELIŚMY Z LEKKIM OPÓŹNIENIEM Z PERTH, BY DZIŚ RANO ZNALEŹĆ SIĘ O CZASIE W SYDNEJOWIE. LOT BYŁ KOSZMARNY JAKO, ŻE JETSTAR ALBO UŻYWA SAMOLOTÓW PRZEZNACZONYCH DLA KARZEŁKÓW, ALBO DODALI KILKA RZĘDÓW SIEDZEŃ BY MIEĆ WIĘKSZY ZYSK. NIEWAŻNE. ISTOTNE JEST TO, ŻE O WYGODZIE W TYCH WARUNKACH TRZEBA ZAPOMNIEĆ. (więcej…)


24.02.2015 – Z PERTH DO ULURU

.

WIECZOREM PO KOLACJI JEDZIEMY DO ULURU Z MIĘDZYLĄDOWANIEM W SYDNEY. LOT TRWA 5 GODZIN I CIĘŻKO GO ZNOSIMY. ŚRODEK NOCY. SAMOLOT PEŁEN LUDZI. TEMPERATURA WYSOKA – JEST DUSZO I CIEPŁO. W KOŃCU OKOŁO 5 RANO JESTEŚMY W SYDNEY. MIĘDZY PERTH A SYDNEY ISTNIEJE RÓŻNICA CZASU.

PO KRÓTKIM OCZEKIWANIU WSIADAMY NIEPRZYTOMNI DO KOLEJNEGO SAMOLOTU I PO OKOŁO 2 -3 GODZINACH DOCIERAMY NA MIEJSCE. (więcej…)


12.02.2015 – AUSTRALIA. PERTH

.

JA NIE WIEM, CO PIETRUSZKA CHCE OD LOTNISKA W PERTH. ONO WYGLĄDA NORMALNIE JAK TYSIĄCE INNYCH LOTNISK NA CAŁYM ŚWIECIE. ANI MAŁE ANI SPECJALNIE DUŻE. MA SKLEPY Z PAMIĄTKAMI, KOSMETYKAMI, ALKOHOLEM. CIEKAWOSTKĄ JEST TO, ŻE PO WYLĄDOWANIU, ABY DOTRZEĆ DO ODPRAWY PASZPORTOWEJ MUSISZ PRZEJŚĆ PRZEZ ŚRODEK SKLEPU WOLNOCŁOWEGO. NIE MA INNEJ DROGI. PONIEWAŻ DO AUSTRALII WOLNO WWIEŹĆ MOCNY ALKOHOL W ILOŚCI 2,5 LITRA, SKLEP OFERUJE TAKI WYMIAR (BUTELKI 1,25 L). ZAWSZE SĄ JAKIEŚ PROMOCJE TYPU, KUP JEDNĄ BUTELKĘ, A DRUGA JEST O POŁOWĘ TAŃSZA, ALBO ICH CENA NIŻSZA O 20 %. PAMIĘTAM JAK PIERWSZY RAZ PRZYLECIAŁAM DO AUSTRALII TO WYDAWAŁO MI SIĘ, ŻE CHYBA ŹLE POSZŁAM I NIE WIEDZIAŁAM, CO ZROBIĆ, BO ZNALAZŁAM SIĘ W SKLEPIE, KTÓRY NORMALNIE KOJARZY SIĘ Z WYLOTEM Z DANEGO KRAJU. POTEM SIĘ PRZYZWYCZAIŁAM.
(więcej…)