25.01.2015 – KUALA LUMPUR

 

JAK ZWYKLE PRZELOT ZMUSIŁ NAS DO BARDZO WCZESNEGO WSTAWANIA. TYM RAZEM MUSIELIŚMY SKORZYSTAĆ Z TAXI, NIESTETY. CENA TAKSÓWKI Z KOTA KINABALU NA LOTNISKO TO NIEPOROZUMIENIE. 7 min JAZDY KOSZTUJE 30 RM, CZYLI PONAD US$ 8. CHCIAŁEM UMÓWIĆ SIĘ WCZEŚNIEJ Z JAKIMŚ TAKSÓWKARZEM. NIE CHCIELI JECHAĆ ZA MNIEJ.

PO PRZYLOCIE DO KL POWTÓRZYLIŚMY PRZETARTĄ WCZEŚNIEJ DROGĘ DO HOTELU. AUTOBUSEM DO CENTRUM MIASTA. TAM BARDZO PÓŹNE ŚNIADANIE U HINDUSÓW W NASI KANDAR RESTORAN. (TUŻ OBOK WEJŚCIA DO STACJI MONORAIL NA KL SENTRAL) I POTEM METRO-POCIĄGIEM DO HOTELU. (więcej…)


25.01.2015 W KUALA LUMPUR

.

KUALA LUMPUR POWITAŁO NAS JAK ZWYKLE LEPKIM CIEPŁEM. PIETRUSZKA UPARŁ SIĘ,  ŻE CHCE JEŚĆ U TEGO SWOJEGO HINDUSA PRZY DWORCU JAGNIĘCINĘ. PRZESZLIŚMY PRZEZ CENTRUM HANDLOWE I WYCHODZĄC JEDNYM Z BOCZNYCH WYJŚĆ NAD ZIEMIĄ ZESZLIŚMY SCHODAMI DO RESTAURACJI. (więcej…)


15.01.2015 – KUALA LUMPUR

.

PRZYLECIELIŚMY Z LAOSU OKOŁO 13.45. W SAMOLOCIE DOSIADŁ SIĘ DO NAS NA CHWILKĘ AUSTRALIJCZYK Z WSCHODNIEGO WYBRZEŻA, SZKOT Z POCHODZENIA. BYŁ Z ŻONĄ, AZJATKĄ, W LAOSIE. PODOBAŁO MU SIĘ, ALE NARZEKAŁ NA ZIMNO, NIE MIAŁ NIC CIEPŁEGO. POD KONIEC LOTU USIADŁ PRZY NAS NAGLE CHIŃCZYK. PEWNIE WSIADŁ PO DRODZE. ZACZĄŁ ROZMOWĘ O TYM JAK ZIMNO W LAOSIE I PADAŁO W KUALA LUMPUR. WYGLĄDA NA TO, ŻE TRAFILIŚMY NA JAKIEŚ ZAŁAMANIE POGODY. (więcej…)


15.01.2015 – Z VIENTIANE DO KL

.

WCZESNO-PORANNE KRÓTKIE LOTY MAJĄ SAME PLUSY I TYLKO JEDEN MINUS. PLUSY TO OSZCZĘDNOŚĆ CZASU. NAWET, JEŚLI NIE SPAŁO SIĘ ZBYT DŁUGO, MOŻNA TO ODESPAĆ W SAMOLOCIE. DZIEŃ JEST DŁUŻSZY O KILKA GODZIN. WIĘCEJ DA SIĘ ZROBIĆ. MINUS TO KONIECZNOŚĆ WSTAWANIA O GODZINIE, KTÓRA W MOIM BIOLOGICZNYM CZASOMIERZU NIE ISTNIEJE.

(więcej…)