07.07.2013 – DZIEŃ PIERWSZY – POROS

.

NIESTETY PROGNOZA POGODY, KTÓRĄ KAPITAN DOSTAŁ O ŚWICIE NIE ZA BARDZO BYŁA DOBRA DLA NAS, WYBIERAJĄCYCH SIĘ CYKLADZIĆ I MUSIELIŚMY WYBRAĆ WARIANT “B” PODRÓŻY, KIERUJĄC SIĘ NA PELOPONEZ…

PO ŚNIADANIU, ROZLUŹNIENI, WYPOCZĘCI I NAJEDZENI, PRZY WIEJĄCEJ 5-tce OPUSZCZAMY ATENY KIERUJĄC SIĘ NA POROS…

WYCHODZIMY Z MARINY I RZUCIWSZY OSTATNI RAZ OKIEM NA ATENY, POWOLI PŁYNIEMY NA ŻAGLACH. ZAŁOGA SPRAWDZA WYPOSAŻENIE ŁODZI I DZIAŁANIE ELEKTRONIKI, KTÓRĄ JEST NASZPIKOWANA, TESTUJĄC WSZYSTKIE, TAK PRZYDATNE DO SPOKOJNEGO ŻEGLOWANIA URZĄDZENIA…

PO NIEDŁUGIM CZASIE ODDALONY O 35 MIL MORSKICH OD NASZEGO MIEJSCA POSTOJU W ATENACH POROS, WYŁANIA SIĘ ZZA OPATULONEGO TIULEM MGŁY HORYZONTU.

OK 17:00 CUMOWALIŚMY DO NABRZEŻA. (więcej…)