27.08.2013 – KUTAISI – KATOWICE

 

GODZINA – LEPIEJ NIE MÓWIĆ… ZERWANI W ŚRODKU NOCY JEMY NASZE OSTATNIE ŚNIADANIE W GRUZJI. JAZDA NA LOTNISKO TO OK. 30 min. W ŚRODKU W DŁUGIEJ KOLEJCE STOJĄ PRZYSYPIAJĄC, PODOBNE DO NAS ŻUCZKI. POWOLI PRZESUWAMY SIĘ DO PRZODU. PRZY PULPICIE CHECK IN-u STOI KOBITKA I FACHOWYM OKIEM OCENIA WIELKOŚĆ BAGAŻU PODRĘCZNEGO PODRÓŻNYCH. JEŚLI KTOŚ MA BAGAŻ WIĘKSZY NIŻ “MAŁY PODRĘCZNY” SPRAWDZA OD RAZU JAKĄ WIELKOŚĆ ZAZNACZONO NA BILECIE. (więcej…)


26.08.2013 – BATUMI

.

6:00. PORANEK, A WŁAŚCIWIE ŚRODEK NOCY. WSZYSCY POWOLI SCHODZĄ SIĘ NA WCZESNE ŚNIADANIE. JEST NAPRAWDĘ BARDZO PORZĄDNE I SMACZNE. BEZ PORÓWNANIA Z TYM CO MIELIŚMY NA ŚNIADANIA W TBILISI … NA STOLE CZEKAJĄ NA NAS POMIDORY, OGÓRKI, JAJKA, KILKA RODZAI SERA, PARÓWKI, PIĘKNE OWOCE, ŚWIEŻE GRUZIŃSKIE PIECZYWO. DLA TYCH, KTÓRZY LUBIĄ DŻEMY TEŻ COŚ BYŁO … DO TEGO SOKI, WODA, HERBATA, KAWA – CO KTO CHCE… A DO TEGO PROFESJONALNA OBSŁUGA. BEZ GADANIA ROBIĄCA TO O CO PROSISZ… PANI OFELIA Z HOTELIKU-BURDELIKU W TBILISI MUSI SIĘ JESZCZE DUŻO NAUCZYĆ… ŚNIADANIE BYŁO SUPEROWE NAPRAWDĘ … (więcej…)


25.08.2013 – T’BILISI – KUTAISI

.

NASTĘPNEGO DNIA WCZEŚNIE RANO ZEBRALIŚMY SIĘ WSZYSCY W JADALNI NASZEGO HOTELU-PENSJONATU NA UROCZYSTE, OSTATNIE ŚNIADANIE PRZYGOTOWANE PRZEZ PANIĄ OFELIĘ. TYM RAZEM PANI OFELIA BARDZO SIĘ STARAŁA, USIŁUJĄC NAPRAWIĆ ZŁE WRAŻENIE JAKIE WYWIERAŁY NA NAS JEJ CIĄGŁE NARZEKANIA, POWODOWANE NASZYMI WCZESNYMI WYJAZDAMI. NAJWYRAŹNIEJ PRZYPOMNIAŁA SOBIE O SILE INTERNETU… (więcej…)