20.07.2013 – OSTATNI RZUT OKA NA ATENY

.

TYM RAZEM POBUDKA JEST NAPRAWDĘ BARDZO WCZESNA. TURNUS SIĘ KOŃCZY. WYJEŻDŻAMY W DWÓCH GRUPACH. PROKTOSIE I WIERCHUSZKA WYLATUJĄ WCZEŚNIE RANO. JA Z WOMBATEM DOPIERO PO POŁUDNIU. PO TRAUMATYCZNEJ GODZINIE, W CZASIE KTÓREJ MIOTALIŚMY SIĘ PO JACHCIE JAK DUSZE POTĘPIONE, STARAJĄC SIĘ SPAKOWAĆ JAK NAJEKONOMICZNIEJ BAGAŻE OPUŚCILIŚMY MARKELĘ. ONI POJECHALI NA LOTNISKO. MY NA AKROPOL ZOSTAWIWSZY BAGAŻE NA PRZECHOWANIE W BIURZE WYNAJMU JACHTÓW. (więcej…)


19.07.2013 – ATENY – DZIEŃ DRUGI

.

RANO OCZYWIŚCIE ŚNIADANKO. TYM RAZEM NIE “KAPITAŃSKIE”, NIESTETY. WOMBACIK WRÓCIŁ DO NORMY. MAMY NADZIEJĘ, ŻE NA DOBRE.

PO ŚNIADANIU, TRAMWAJEM, Z PROKTOSIAMI UDAJEMY SIĘ ZNOWU DO CENTRUM … (więcej…)