24.02.2015 – Z PERTH DO ULURU (AYERS ROCK)

.

​​PONOWNIE JESTEŚMY NA TRASIE. PO PONAD 10 DNIOWYM PANOSZENIU SIĘ W PRAWIE RODZINNYM PERTH WYRUSZYLIŚMY NA WYCIECZKĘ DO AYERS ROCK I SYDNEY.  🙂

WCZORAJ KOŁO 23 WYLECIELIŚMY Z LEKKIM OPÓŹNIENIEM Z PERTH, BY DZIŚ RANO ZNALEŹĆ SIĘ O CZASIE W SYDNEJOWIE. LOT BYŁ KOSZMARNY JAKO, ŻE JETSTAR ALBO UŻYWA SAMOLOTÓW PRZEZNACZONYCH DLA KARZEŁKÓW, ALBO DODALI KILKA RZĘDÓW SIEDZEŃ BY MIEĆ WIĘKSZY ZYSK. NIEWAŻNE. ISTOTNE JEST TO, ŻE O WYGODZIE W TYCH WARUNKACH TRZEBA ZAPOMNIEĆ. (więcej…)


24.02.2015 – Z PERTH DO ULURU

.

WIECZOREM PO KOLACJI JEDZIEMY DO ULURU Z MIĘDZYLĄDOWANIEM W SYDNEY. LOT TRWA 5 GODZIN I CIĘŻKO GO ZNOSIMY. ŚRODEK NOCY. SAMOLOT PEŁEN LUDZI. TEMPERATURA WYSOKA – JEST DUSZO I CIEPŁO. W KOŃCU OKOŁO 5 RANO JESTEŚMY W SYDNEY. MIĘDZY PERTH A SYDNEY ISTNIEJE RÓŻNICA CZASU.

PO KRÓTKIM OCZEKIWANIU WSIADAMY NIEPRZYTOMNI DO KOLEJNEGO SAMOLOTU I PO OKOŁO 2 -3 GODZINACH DOCIERAMY NA MIEJSCE. (więcej…)