24.01.2019 – Z AMBOSELI DO MASAI MARA

.
NIE MIELIŚMY WĄTPLIWOŚCI CO NAS DZISIAJ CZEKA. DŁUGIE GODZINY W SAMOCHODZIE, UPAŁ, ZŁA DROGA. KIEDY WYSZŁAM O 5 RANO Z NAMIOTU, CIEMNOŚĆ SPOWIJA WSZYSTKO. WIDOCZNE W NIEWIELKIEJ ODLEGŁOŚCI ŚWIATEŁKO DAWAŁO NADZIEJĘ, ŻE KUCHNIA PRACUJE I JEST WODA NA HERBATĘ. BYŁA. CO ZA ULGA. (więcej…)


24.01.2019 – MIĘDZY AMBOSELI A MASAI MARA

.

PONOWNIE WSTALIŚMY BARDZO WCZEŚNIE. ZJEDLIŚMY ŚNIADANIE I ZNOWU USIŁOWALIŚMY USTRZELIĆ FAJNĄ FOCIĘ STOJĄCEMU PRZED NASZYMI OCZAMI WYPRYSKOWI, POTOCZNIE NAZYWANEMU KILIMANDŻARO. I ZNOWU SZŁO JAK ZAWSZE, CZYLI JAK WCZORAJ. NIBY GÓRA JEST, ALE JEJ NIE MA. NAJWYRAŹNIEJ POSTANOWIŁA BAWIĆ SIĘ Z NAMI W CIUCIUBABKĘ. JEDNAK COŚ SIĘ UDAŁO. JAKIEŚ FOTY Z KILIMANDŻARO MAMY. 🙂 (więcej…)