Kategoria: TEHERAN

  • 08.11.2016 – TEHERAN – ŚWIĘTE KUM, MAUZOLEUM FATIMY – KASZAN

    . RANO, PO ŚNIADANIU WYMELDOWALIŚMY SIĘ Z HOTELU HAFEZ. ZA HOTEL ZAPŁACILIŚMY W KOŃCU PO US$ 70 ZA NOC, ALE NIE POLICZONO NAM TRZECH NOCY TYLKO DWIE. HOTEL MIMO, ŻE  PO RECEPCJI KRĘCIŁ SIĘ WŁAŚCICIEL, POMINĄŁ MILCZENIEM SWOJE NIEFORTUNNE ZACHOWANIE. UZNALIŚMY, ŻE BRAK ZAPŁATY ZA PIERWSZY MARNY NOCLEG, STANOWI PEWNĄ REKOMPENSATĘ ZA NASZE NIEDOGODNOŚCI. SZYBKO DOTARLIŚMY…

  • 08.11.2016 – TEHERAN – KOM – KASZAN

    . ŚNIADANIE DZISIAJ BYŁO INNE. NIE, ŻEBY PODANO COŚ NIEZWYKŁEGO. PO PROSTU MUSIELIŚMY ZAOPATRZYĆ SIĘ W LUNCH, BO PRZED NAMI DŁUGA DROGA I DOSZLIŚMY DO WNIOSKU, ŻE WCZEŚNIEJSZE PROBLEMY Z REZERWACJĄ I ASTRONOMICZNA CENA OBLIGUJE HOTEL DO ZADOŚĆUCZYNIENIA W FORMIE 2 BUŁEK PUCHATEK Z WSADEM… WYMELDOWANIE POSZŁO BARDZO SPRAWNIE. MUSZĘ TO POWIEDZIEĆ: NASZE POCZĄTKOWE KŁOPOTY…

  • 07.11.2016 – DZIEŃ W TEHERANIE

    . ŚNIADANIE W NASZYM HOTELU JEST RZECZYWIŚCIE NA BARDZO WYSOKIM POZIOMIE. DO PICIA KAWA, HERBATA I SOK POMARAŃCZOWY. MOŻNA TEŻ DOSTAĆ ODPŁATNIE INNE SOKI I NAPOJE. DO JEDZENIA ICHNI CHLEB TYPU LAWASZ, MASŁO, DŻEMY, MIÓD, POMIDORY, OGÓREK, BARDZO DOBRY SER TYPU FETA, JAJKA NA TWARDZIELA.

  • 07.11.2016 – TEHERAN Z BLISKA

    . ŚNIADANIE SERWOWANE W HOTELOWEJ RESTAURACJI OKAZUJE SIĘ BYĆ RÓŻNORAKIE. OGÓRKI, POMIDORY, JAJKO, DAKTYLE, POKROJONY W KAWAŁKI PLACEK SZPINAKOWY, BARDZO WYSMAŻONA JAJECZNICA Z CZYMŚ ZIELONYM, MASŁO, DŻEM, MIÓD, BUŁKA, CHLEB PERSKI, HERBATA, MLEKO, SOK. ZACZYNAMY OD POBLISKIEGO PAŁACU GOLESTAN. ZWIEDZANIE CAŁEGO KOMPLEKSU KOSZTUJE 950 000 RIALI, CZYLI 95 TOMANÓW. WCHODZĄ W TO WIZYTY W PAŁACU…

  • 06.11.2016 – TEHERAN Z BUTA

    . NIEWYSPANI, ALE PEŁNI ENERGII WSTALIŚMY KOŁO 9:00. ŚNIADANIE W MEHR DELIKATNIE MÓWIĄC NIE OSIĄGAŁO NASZYCH STANDARDÓW. PODANO NAM JE W OSOBNYM, MAŁYM POMIESZCZENIU WIELKOŚCI KURNIKA. POPROSILIŚMY RECEPCJONISTĘ O PRZYWOŁANIE TAXI, KTÓRA ZGODNIE Z NOCNĄ UMOWĄ ODWIOZŁABY NAS DO WŁAŚCIWEGO HOTELU. JESZCZE PRZED WEZWANIEM POJAZDU GUCIO Z RECEPCJI SPYTAŁ CZY NIE CHCIELIBYŚMY POZOSTAĆ U NIEGO.…

  • 06.11.2016 – TEHERAN – NAJPIĘKNIEJSZE KLEJNOTY ŚWIATA

    . RANO ZMĘCZENI  DOSTALIŚMY ŚNIADANIE W POSTACI HERBATY I CIENKICH, WYGLĄDAJĄCYCH JAK BRUDNA ŚCIERECZKA  SUCHYCH NALEŚNIKÓW.                                                                                               TAKSÓWKĄ WRÓCILIŚMY DO NASZEGO HOTELU, ALE POKÓJ NIE BYŁ JESZCZE GOTOWY. RECEPCJONISTKA TYM RAZEM, SŁYSZĄC NASZE WYWODY MÓWIŁA DO NAS TAKIM TONEM JAK JEJ KOLEGA W NOCY. PEWNIE SĄ SZKOLENI W TYM KIERUNKU. W KOŃCU WESZLIŚMY DO BARDZO CZYSTEGO…

  • 05.11.2016 Z POLSKI DO IRANU

    . WSTAWANIE O 3:00 W NOCY NIGDY NIE BĘDZIE ŁATWE. A JUŻ SZCZEGÓLNIE, GDY IDZIESZ SPAĆ O 2:00. ALE CZASEM ŻYCIE JEST BRUTALNE I TRZEBA. DO DWORCA, Z KTÓREGO BUSIK FIRMY MATUSZEK MA NAS ZAWIEŹĆ NA LOTNISKO JEST NIEDALEKO. O 3:30 SPOTYKAMY SIĘ Z UMÓWIONĄ WCZEŚNIEJ PRZEMIŁĄ UKRAINKĄ WYSYŁAJĄCĄ DO KIJOWA SWOJĄ BABCIĘ. BĘDZIE RAŹNIEJ…

  • 05.11.2016 BARDZO WCZESNY LOT

    . PODRÓŻ DO TEHERANU ZACZĘLIŚMY Z FASONEM, BO O JEDEN DZIEŃ WCZEŚNIEJ. LINIE AZAL CZYLI AZERBEJDŻAŃSKI PRZEWOŹNIK, U KTÓREGO WYKUPILIŚMY BILETY NA LOT KIJÓW – TEHERAN I Z POWROTEM Z MIĘDZYLĄDOWANIEM W BAKU, ZWRÓCIŁ SIĘ Z ZAPYTANIEM, CZY ZGADZAMY SIĘ NA PRZEŁOŻENIE LOTU O DZIEŃ WCZEŚNIEJ. ALTERNATYWĄ BYŁ ZWROT PIENIĘDZY ZA BILET. TROCHĘ TO TERRORYSTYCZNA…