Tag: RESTAURACJA

  • 17.02.2016 – WARANASI – KHAJURAHO

    . WSTALIŚMY JAK NALEŻY, LEKKO OTUMANIENI CIĄGŁYMI OBJAWAMI PO WCZORAJSZYM LASSI. JEŚLI CHODZI O MNIE, TO WCZORAJSZE DOŚWIADCZENIE DLA MNIE NIE BYŁO HALO. NIE MAM OCHOTY NA POWTÓRKĘ, ALE DOŚWIADCZENIE TRZEBA BYŁO ZROBIĆ. CAŁE SZCZĘŚCIE, ŻE ROBIŁEM JE W WERSJI „LIGHT” …

  • 24.02.2015 – Z PERTH DO ULURU (AYERS ROCK)

    . ​​PONOWNIE JESTEŚMY NA TRASIE. PO PONAD 10 DNIOWYM PANOSZENIU SIĘ W PRAWIE RODZINNYM PERTH WYRUSZYLIŚMY NA WYCIECZKĘ DO AYERS ROCK I SYDNEY.  🙂 WCZORAJ KOŁO 23 WYLECIELIŚMY Z LEKKIM OPÓŹNIENIEM Z PERTH, BY DZIŚ RANO ZNALEŹĆ SIĘ O CZASIE W SYDNEJOWIE. LOT BYŁ KOSZMARNY JAKO, ŻE JETSTAR ALBO UŻYWA SAMOLOTÓW PRZEZNACZONYCH DLA KARZEŁKÓW, ALBO DODALI…

  • 24.02.2015 – Z PERTH DO ULURU

    . WIECZOREM PO KOLACJI JEDZIEMY DO ULURU Z MIĘDZYLĄDOWANIEM W SYDNEY. LOT TRWA 5 GODZIN I CIĘŻKO GO ZNOSIMY. ŚRODEK NOCY. SAMOLOT PEŁEN LUDZI. TEMPERATURA WYSOKA – JEST DUSZO I CIEPŁO. W KOŃCU OKOŁO 5 RANO JESTEŚMY W SYDNEY. MIĘDZY PERTH A SYDNEY ISTNIEJE RÓŻNICA CZASU. PO KRÓTKIM OCZEKIWANIU WSIADAMY NIEPRZYTOMNI DO KOLEJNEGO SAMOLOTU I…

  • 11.02.2015 – ZNOWU KUALA

    . TYM RAZEM, O DZIWO SAMOLOT NIE WYLATUJE O JAKIEJŚ OKROPNEJ GODZINIE, CHOCIAŻ RANNE PODRÓŻOWANIE NIE ROBI JUŻ NA NAS WRAŻENIA. TAKSÓWKA DOWOZI NAS NA LOTNISKO W RANGUNIE. CENA DOJAZDU 8000 KAYATÓW. PO UPŁYWIE PARU GODZIN, OKOŁO GODZ. 12.30 JESTEŚMY W KUALA LUMPUR, SKĄD O godz. 23.55 WYLATUJEMY DO AUSTRALII. MAMY PRZED SOBĄ WIĘCEJ NIŻ…

  • 11.02.2015 – RANGUN – KL – PERTH

    . LOTY AIRASIA Z RANGUNU DO KL NA CAŁE SZCZĘŚCIE NIE SĄ BARDZO WCZESNE. WSTALIŚMY PRZYNAJMNIEJ RAZ W MIARĘ NORMALNIE I ZEBRAWSZY SIĘ MIGIEM WYSZLIŚMY NA DWÓR. 300 m. OD HOTELU ZACZEPIŁ NAS TUK-TUKO TAKSÓWKARZ, PYTAJĄC CZY CHCEMY JECHAĆ NA LOTNISKO. UZGODNIWSZY CENĘ NA US$ 8, WSKOCZYLIŚMY DO POJAZDU I PO 20 min. BYLIŚMY NA…

  • 10.02.2015 – RANGUN (YANGON)

    . RANO NIE SPIESZYMY SIĘ. POKÓJ, TAK JAK TO WYKRAKAŁ WOMBAT, RZECZYWIŚCIE JEST OKROPNY. ŚCIANY CIENKIE, WIELKOŚĆ I BRAK OKNA W KONFRONTACJI Z CENĄ DRAŻNI. PRZED WYJŚCIEM DO MIASTA TROCHĘ PORZĄDKUJEMY NASZ DOBYTEK. JUTRO WYLATUJEMY I TRZEBA OGARNĄĆ BAGAŻ, BY NIEPOTRZEBNIE NIE WOZIĆ ZBĘDNYCH RZECZY. MUSIMY TEŻ WYDRUKOWAĆ KARTY POKŁADOWE, TYM BARDZIEJ, ŻE MAMY TYLKO…

  • 09.02.2015 – YANGON (RANGUN)

    . PO PONAD 10:00 GODZINACH JAZDY AUTOBUSEM LĄDUJEMY W RANGUNIE NA DUŻYM DWORCU AUTOBUSOWYM – AUNG MINGALAR HIGHWAY BUS STATION. JEST 6:30. OD RAZU RZUCA SIĘ NA NAS MASA TAKSÓWKARZY. ROBIMY SZYBKĄ LICYTACJĘ I WYBIERAMY GOSTKA, KTÓRY MA NAS DOWIEŹĆ DO HOTELU W CENTRUM, ZAHACZAJĄC PO DRODZE O KANTOR. TWIERDZI, ŻE ZNA TAKI, KTÓRY JEST JUŻ…

  • 05.02.2015 – BAGAN

    . MENU JAK ZWYKLE: RYŻ, MAKARON, KIEŁBASKI, TOSTY. MAŁO SMACZNE I MAŁO CIEKAWE. PO ŚNIADANIU RUSZAMY W DROGĘ. NASZ ELEKTRO-ROWER Z INNEJ WYPOŻYCZALNI, WYDAJE SIĘ BYĆ BARDZIEJ STABILNY, SILNIEJSZY, ALE NIE AŻ TAK, ABY MIEĆ ZAUFANIE I PEŁNY KOMFORT JAZDY.

  • 29.01.2015 – WYCIECZKA DO LUDU CHIN

    . ​​TYM RAZEM MOŻNA BYŁO SIĘ WYSPAĆ. DZISIAJ JEDZIEMY NA CAŁODNIOWĄ WYCIECZKĘ WZDŁUŻ RZEKI LAMRO. NASZYM CELEM SĄ CZTERY WIOSKI. DWIE OSTATNIE TO SIEDZIBY LUDU CHIN.

  • 29.01.2015 – MRAUK U

    . ŚNIADANIE W BIRMAŃSKIM STYLU OZNACZA MAKARON Z RÓŻNOŚCIAMI, BANANY.  JEDLIŚMY NA BALKONIE. W NASZYM HOSTELU MIESZKA BARDZO WIELONARODOWOŚCIOWE TOWARZYSTWO. HOLENDRZY, SZWAJCAR, FRANCUZ, KANADYJCZYK. WSZYSCY SPOTYKAMY SIĘ NA ŚNIADANIU. TYLE TYLKO, ŻE MY NATYCHMIAST ZAJMUJEMY BALKON, A RESZTA TOWARZYSTWA STOLIKI NA KORYTARZU, ALE MAJĄ WIDOK NA NASZ BALKON.