Tag: SAGADA

  • 09.05.2011 – THROUGH SAGADA TO BAGUIO

    . EARLY THE NEXT MORNING WE SCRAMBLED TO OUR FEET, GOT BACK ONTO THE ROAD AND TRAVELLED TO THE RICE TERRACES … THIS TIME IN BONTOC. WE TRAVEL ALONG WITH A HIGH MOUNTAIN RANGE – THIS AREA IS THE FOOD BASKET OF LUZON (THE ISLAND ON WHICH WE ARE; THE BIGGEST ISLAND OF THIS ARCHIPELAGO).…

  • 09.05.2011 – PRZEZ SAGADĘ DO BAGUIO

    . NASTĘPNEGO DNIA WCZEŚNIE RANO ZERWALIŚMY SIĘ I W DROGĘ DO KOLEJNYCH TARASÓW RYŻOWYCH… TYM RAZEM W BONTOC’U. JEDZIEMY BARDZO WYSOKIM PASMEM GÓRSKIM – ZAGŁĘBIEM WARZYWNYM LUZONU (WYSPY NA KTÓREJ JESTEŚMY; NAJWIĘKSZEJ WYSPY ARCHIPELAGU). CAŁA DROGA JEST SKĄPANA W PORANNEJ MGLE… Ok. 8:20 JESTEŚMY W BONTOC’U. ZNACZNIE WCZEŚNIEJ NIŻ MYŚLELIŚMY I NIŻ TO WYNIKAŁO Z DOSTĘPNYCH…

  • 07.05.2011 – FROM PALAWAN TO LUZON

    . THE NEXT MORNING WE GOT UP, PACKED OUR LUGGAGE, VACATED OUR „ROOMS” AND HAVE HAD OUR LAST BREAKFAST IN PALAWAN. WE WERE SERVED A SELECTION OF FRESH VEGETABLES AND GRILLED SEA CREATURES… THE MOST POPULAR WERE THE CALAMARIES…

  • 07.05.2011 – Z PALAWANU NA LUZON

    WSTAJEMY, PAKUJEMY SIĘ, ZWALNIAMY „POKOJE” I IDZIEMY NA OSTATNIE ŚNIADANIE NA PALAWANIE. SKŁADA SIĘ ONO Z DUŻEJ ILOŚCI ŚWIEŻYCH JARZYN I GRILLOWANYCH MORSKICH ŻYJĄTEK… NAJWIĘKSZYM POWODZENIEM CIESZĄ SIĘ KALMARY…