Tag: SHWESANDAW

  • 06.02.2015 – BAGAN

    . DZIEŃ ROZPOCZYNAMY OD PODZIWIANA WSCHODU SŁOŃCA, CO WYMAGA DUŻEGO SAMOZAPARCIA GDYŻ TRZEBA WSTAĆ NIE O BLADYM, TYLKO O CIEMNYM ŚWICIE, TO ZNACZY O 5 RANO. KIEDY WYCHODZIMY Z HOTELU PANUJE JESZCZE MROK NOCY, ALE NA DRODZE O TEJ GODZINIE JEST JUŻ SPORY RUCH. TROCHĘ TO NIEREALNY WIDOK, GDY W CIEMNOŚCIACH ROZŚWIETLONYM NIKŁYM ULICZNYM ŚWIATŁEM…

  • 06.02.2015 – POŻEGNANIE BAGANU

    . POBUDKA O 4:00 NIE NALEŻY DO MOICH ULUBIONYCH. ALE CÓŻ, MUSZĘ SIĘ ZEBRAĆ I DYMAĆ DWA KILOMETRY DO WYPOŻYCZALNI ELEKTRO-ROWERKÓW. SPIESZĘ SIĘ, BO IM WCZEŚNIEJ TAM BĘDĘ, TYM WIĘKSZA SZANSA NA LEPSZY POJAZD… BIORĘ NAJLEPIEJ WYGLĄDAJĄCĄ MASZYNĘ I WRACAM DO HOTELU. WOMBACIK JUŻ NIE ŚPI. SZYBKO SIĘ ZBIERAMY I JEDZIEMY DO NIEDALEKIEJ ŚWIĄTYNI –…

  • 05.02.2015 – BAGAN

    . MENU JAK ZWYKLE: RYŻ, MAKARON, KIEŁBASKI, TOSTY. MAŁO SMACZNE I MAŁO CIEKAWE. PO ŚNIADANIU RUSZAMY W DROGĘ. NASZ ELEKTRO-ROWER Z INNEJ WYPOŻYCZALNI, WYDAJE SIĘ BYĆ BARDZIEJ STABILNY, SILNIEJSZY, ALE NIE AŻ TAK, ABY MIEĆ ZAUFANIE I PEŁNY KOMFORT JAZDY.