Tag: TARG

  • 10.02.2015 – RANGUN (YANGON)

    . RANO NIE SPIESZYMY SIĘ. POKÓJ, TAK JAK TO WYKRAKAŁ WOMBAT, RZECZYWIŚCIE JEST OKROPNY. ŚCIANY CIENKIE, WIELKOŚĆ I BRAK OKNA W KONFRONTACJI Z CENĄ DRAŻNI. PRZED WYJŚCIEM DO MIASTA TROCHĘ PORZĄDKUJEMY NASZ DOBYTEK. JUTRO WYLATUJEMY I TRZEBA OGARNĄĆ BAGAŻ, BY NIEPOTRZEBNIE NIE WOZIĆ ZBĘDNYCH RZECZY. MUSIMY TEŻ WYDRUKOWAĆ KARTY POKŁADOWE, TYM BARDZIEJ, ŻE MAMY TYLKO…

  • 29.01.2015 – MRAUK U

    . ŚNIADANIE W BIRMAŃSKIM STYLU OZNACZA MAKARON Z RÓŻNOŚCIAMI, BANANY.  JEDLIŚMY NA BALKONIE. W NASZYM HOSTELU MIESZKA BARDZO WIELONARODOWOŚCIOWE TOWARZYSTWO. HOLENDRZY, SZWAJCAR, FRANCUZ, KANADYJCZYK. WSZYSCY SPOTYKAMY SIĘ NA ŚNIADANIU. TYLE TYLKO, ŻE MY NATYCHMIAST ZAJMUJEMY BALKON, A RESZTA TOWARZYSTWA STOLIKI NA KORYTARZU, ALE MAJĄ WIDOK NA NASZ BALKON.

  • 21.01.2015 – KOTA KINABALU

    . JAK ZWYKLE, WCZESNYM RANKIEM BYŁ NASZ KOLEJNY LOT. BEZ ŻALU OPUŚCILIŚMY OCEAN HOTEL I NA PIECHOTĘ W 10 min. DOTARLIŚMY DO „MIĘDZYNARODOWEGO PORTU LOTNICZEGO LAHAD DATU„. CHWILĘ PÓŹNIEJ LECIELIŚMY DO NAJWIĘKSZEGO MALEZYJSKIEGO MIASTA NA BORNEO – KOTA KINABALU.

  • 21.01.2015 – W KOTA KINABALU

    . BYŁA 6 TA RANO. NA LOTNISKO W LAHAD DATU DOTARLIŚMY PO SFORSOWANIU DRZWI HOTELU, KTÓRY NIE DOŚĆ, ŻE BYŁ ZAMKNIĘTY TO JESZCZE NIE BYŁO NIKOGO W RECEPCJI. PIETRUSZKA PUKAŁ W JAKIEJŚ DRZWI A JA SZARPAŁAM WEJŚCIOWE. W PEWNYM MOMENCIE KOPNĘŁAM W DÓŁ DRZWI I … WTEDY SIĘ OTWORZYŁY. SKRÓTEM, PRZYPADKIEM ODKRYTYM WCZORAJ, DOSZLIŚMY W…