Tag: TRANSPORT W PERU

  • 04.05.2017 – MORDERCZY DZIEŃ

    . PRZED NAMI MĘCZĄCY DZIEŃ. ZACZYNAMY GO ŚNIADANIEM W CUSCO. POTEM TAXI NA LOTNISKO. NIE KORZYSTAMY Z USŁUG HOSTELU PRZY ZAMAWIANIU TAKSÓWKI. CHCĄ 15 S. JAK TO CZĘSTO BYWA TANIEJ KOSZTUJE ZATRZYMANA NA ULICY (8 S). NASZ LOT MA OPÓŹNIENIE. 2 GODZINNE. TRUDNO. MUSIMY CZEKAĆ. GDYBY BYŁ NA CZAS, CZEKALIBYŚMY TE 2 GODZINY W LIMIE.…

  • 24.04.2017 – KANION COLCA – CZY KTOŚ LUB COŚ NA NAS POLUJE?

    . PODCZAS BARDZO KRÓTKIEGO SNU POCZUŁEM JAKIEŚ WSTRZĄSY. MYŚLAŁEM, ŻE TO TRZĘSIENIE ZIEMI, A TO WOMBACIKIEM PRZEBIEGAŁY DRESZCZE. NOC BYŁA OKROPNA SZCZEGÓLNIE DLA NIEJ, BO TYM RAZEM TO JĄ DOPADŁA NIEMOC I BIEGUNKA. PERSPEKTYWA ZAŚ CAŁODZIENNEJ JAZDY AUTOBUSEM – POMIJAJĄC ZWIEDZANIE – NAPAWAŁA NIEPOKOJEM.

  • 24.04.2017 – KONDORY Z WIRUSEM

    . PRZED CZASEM BYLIŚMY GOTOWI NA PRZYJAZD AUTOBUSU. CZUŁAM SIĘ TRAGICZNIE. NIE ZMRUŻYŁAM OKA W NOCY. WSIADAJĄC DO AUTOBUSU DOSTALIŚMY KOCE I PO PARU MINUTACH CAŁY AUTOBUS SPAŁ. PO  OKOŁO 3 GODZINACH JAZDY ZROBIONO POBUDKĘ NA ŚNIADANIE. NIE BYŁAM W STANIE WYJŚĆ Z AUTOBUSU.

  • 23.04.2017 – PIERWSZA KOKA I SEKRETNE ŻYCIE MNISZEK

    . PIETRUSZKA PO KOLEJNEJ TABLETCE CZUŁ SIĘ ZUPEŁNIE DOBRZE. ZASTANAWIALIŚMY SIĘ CZY ZASZKODZIŁA MU SUROWA RYBA, CZY JAKIŚ WIRUS. NA ŚNIADANIE DOSTALIŚMY JAJKO, KTÓREGO POSTAĆ MOŻNA BYŁO SOBIE WYBRAĆ, CHLEB, SOK, HERBATĘ, BUŁKĘ, MASŁO I DŻEM. ZWIEDZANIE MIASTA ZACZĘLIŚMY OD BAROKOWEGO KOŚCIOŁA JEZUITÓW LA COMPANIA Z XVII w., ALE TRWAŁA NIEDZIELNA PORANNA MSZA I NIE…

  • 23.04.2017 – AREQUIPA – DWA MIASTA W JEDNYM

    . ŚNIADANIE W NASZYM HOSTELU NIE NALEŻY DO WYBITNYCH, ALE BIORĄC POD UWAGĘ CENĘ ZA NOCLEG Z WLICZONYM PORANNYM POSIŁKIEM (79 S / POKÓJ DWUOSOBOWY Z ŁAZIENKĄ), NIE BYŁO ZŁE. PODAJĄ PIECZYWO, MASŁO, DŻEM I JAJKO SADZONE ALBO JAJECZNICĘ. DO PICIA SOK ZE ŚWIEŻYCH OWOCÓW, KAWA I HERBATA.