• English
  • 2021.11.11 – … PRZYGOTOWANIA …

     

    BARDZO BARDZO WAŻNY DZIEŃ 

     

    OD BLADEGO ŚWITU, tzn. OD 9:20 JEŹDZILIŚMY PO URZĘDACH. OCZYWIŚCIE MIELIŚMY  KIEROWCĘ I “SPECJALISTĘ-ZAŁATWIACZA SPRAW URZĘDOWYCH” – 2 W JEDNYM. PIERWSZY PRZYSTANEK – URZĄD W STOLICY. KOLEJNY W BAMBOO. TEN DRUGI NAWET WAŻNIEJSZY, BO GDYBY NIE UPRZEJMOŚĆ URZĘDNIKA TO TRZEBA BY JESZCZE JECHAĆ DO BLACK RIVER – KILKADZIESIĄT KILOMETRÓW DALEJ.

     

    USC w Port Louis

    CZEKAMY NA URZĘDNIKA W USC W PORT LOUIS

    PO DRODZE SZYBKIE ZAKUPOSY.

     

     KRÓCIUTKO W PORT LOUIS

     

    WRACAJĄC DO HOTELU NA KOLEJNE SPOTKANIE ZAWADZILIŚMY O JEDNĄ Z NAJWIĘKSZYCH TUTEJSZYCH ATRAKCJI – AAPRAVASI GHAT. 30 min, PÓŹNIEJ PONOWNIE PĘDZILIŚMY JAKĄŚ DROGĄ KRAJOWĄ. NIECAŁE 20 km OD CELU NASZ TRANSPORT NAJPIERW DOSTAŁ CZKAWKI, A POTEM STANĄŁ. ZEPSUTY SAMOCHÓD TO NIEZBYT MIŁA PERSPEKTYWA – SZCZEGÓLNIE NA WAKACJACH. PRZEZ CHWILĘ USIŁOWALIŚMY SAMI ROZWIĄZAĆ PROBLEM. BEZSKUTECZNIE. Wg. MOJEJ DIAGNOZY PADŁA POMPA PALIWA. TRZEBA BYŁO WZYWAĆ POMOC DROGOWĄ. 

    CZEKAJĄC NA PRZEWÓZ NIE NUDZILIŚMY SIĘ. NIE CHCĄC STRESOWAĆ KIEROWCY POSZLIŚMY POSPACEROWAĆ PO CHIŃSKIM CMENTARZU BOIS MARCHARD (CEMETERY), PRZY MURZE KTÓREGO ZBIESIŁ SIĘ NISSAN. OCZYWIŚCIE NISSAN – WOŻĄCY NAS POJAZD – NIE Św. PAMIĘCI OWCZAREK PP. SZ.

    PRZED NAJWAŻNIEJSZYM SPOTKANIEM ZDĄŻYLIŚMY JESZCZE WSKOCZYĆ NA CHWILĘ DO OCEANU. TA CHWILA WYSTARCZYŁA BY MOJE WARGI ZSINIAŁY Z ZIMNA.

    JULIA Z KTÓRĄ OMAWIALIŚMY WAŻNE SPRAWY NAJBLIŻSZYCH KILKU DNI TO PROFESJONALISTKA. WIEDENKA MAJĄCA TATUSIA MIESZKAJĄCEGO W ŁODZI MÓWI PO POLSKU, FRANCUSKU, ANGIELSKU I OCZYWIŚCIE NIEMIECKU. PRZYJECHAŁA NA MAURITIUSA KILKA LAT TEMU Z POMYSŁEM NA ŻYCIE I GO REALIZUJE.

    ROZMAWIALIŚMY GŁÓWNIE PO ANGIELSKU, BO MÓJ FRANCUSKI NIE JEST KOMUNIKATYWNY – A TO SĄ DWA OFICJALNE TUTAJ JĘZYKI.

    BYŁO JUŻ DOSYĆ PÓŹNO GDY PODJECHAŁ NARAJONY WCZEŚNIEJ PRZEZ NASZEGO KIEROWCĘ CZŁOWIEK ZAJMUJĄCY SIĘ WYNAJMEM AUT. DOSTAŁEM NA NASTĘPNE 10 DNI MAŁĄ TOYOTĘ @ 1030 MUR/DZIEŃ (€ 1 = 48,25 MUR).

    SAMOCHÓD MA ZROBIONE 45 000 km I WYGLĄDA JAKBY WŁAŚNIE OPUŚCIŁ JAKIŚ WYSCIGOWY TUNE-UP. WOMBAT JEST ZACHWYCONY. JA MNIEJ, BO OBAWIAM SIĘ np. “LEŻĄCYCH GLINIARZY”. NAJECHANIE NA TAKIEGO CZTEROKOŁOWCEM Z TAK NISKIM ZAWIESZENIEM JAK TA PSEUDO-WYŚCIGÓWKA MOŻE BYĆ DOSYĆ KOSZTOWNE …


    09.11.2021 – ZACZYNAMY …

    00:02  ←

     

    MYŚLICIE, ŻE JESTEŚMY GOTOWI DO TEJ NAJWAŻNIEJSZEJ, CHOĆ NIE NAJDŁUŻEJ ANI NAWET NIE SPECJALNIE NAJCIEKAWSZEJ KOLEJNEJ PODRÓŻY? 

    JEST ŚRODEK NOCY, A MY MIOTAMY SIĘ POMIĘDZY DWOMA WALIZKAMI, KUCHNIĄ I ŁAZIENKĄ. 

    DOPIERO DZISIAJ WIECZOREM WYPEŁNILIŚMY KWESTIONARIUSZE PRZYGOTOWANE PRZEZ MAURYTYJSKIE WŁADZE DLA GOŚCI ERY COVIDOWEJ. ABY MÓC TO ZROBIĆ TRZEBA BYŁO ZALICZYĆ TEST PCR NA NIE WIĘCEJ NIŻ 72 godz. PRZED LĄDOWANIEM NA WYSPIE (WYNIKI DOSTALIŚMY PO ok. 19 godz.). 

    WOMBAT PAKUJE UBRANIA, JA APARATY FOTO, KABLE, ŁADOWARKI, KOMPA. DODATKOWO ZGRYWAM MUZĘ I AKTUALIZUJĘ NASZ PODRÓŻNY SPRZĘT MULTIMEDIALNY. W PRZERWACH FARBUJĘ SOBIE WŁOSY. NIE CHCĘ STRASZYĆ MAURYTYJCZYKÓW SIWIZNĄ. 

     

    03:53  ←

     

    WSKAKUJĘ DO ŁÓŻKA WYGRZANEGO PRZEZ DRZEMIĄCEGO OD 30 MINUT WOMBACIKA. 

    POCIĄG DO WARSZAWKI MAMY O 11:02. ALE DROGI DO DWORCA. TE 400 – 450 m  WYGLĄDA NIECIEKAWIE GDY PADA, A TY IDZIESZ Z WALIZKAMI. NA SZCZĘŚCIE PRZESTAŁO PADAĆ I NIE BYŁO KAŁUŻY. 

    SZYBKI SPACER DO DWORCA Z DWOMA WALIZKAMI ZABRAŁ NAM NIE WIĘCEJ NIŻ 10 min.

    SOBIESKI JAK ZWYKLE MIAŁ SPÓŹNIENIE. NIEWIELKIE. 13 MINUTOWE.

    PODRÓŻ W NIEZBYT ZATŁOCZONYM PRZEDZIALE MINĘŁA BŁYSKAWICZNIE. W ZACHODNIEJ PRZESIEDLIŚMY SIĘ NA POCIĄG PODMIEJSKI W KIERUNKI LOTNISKA.

    UWAGA: BILET NA DOJAZD DO LOTNISKA KOSZTUJE PLN 3,40 os. ULGOWY 1,70. W WAGONACH SĄ AUTOMATY PRZYJMUJĄCE BILON, KARTY I BANKNOTY. PODRÓŻ TRWA ok. 10 min.

    NA LOTNISKU BYLIŚMY KILKA MINUT PO 14:00. ODPRAWA ZACZĘŁA SIĘ DOBRE 30 min. PÓŹNIEJ.

    TERAZ DOPIERO OKAZAŁO SIĘ JAK DOBRZE MÓJ WOMBACIK DOPRACOWAŁ CAŁĄ COVIDOWĄ STRONĘ PODRÓŻY.

    zakupy w strefie bezcłowej

    SZYBKIE ZAKUPY NA AMSTERDAMSKIM LOTNISKU